Portal eKAI (22 stycznia 2026) relacjonuje nominację Carlo Roberto Maria Redaelliego na sekretarza Dykasterii do spraw Duchowieństwa, dokonaną przez uzurpatora watykańskiego. W typowo biurokratycznej narracji przedstawiono karierę duchownego wyświęconego w okresie głębokiego kryzysu posoborowej sekty.
Nieważność sakramentalna i prawna
„Święcenia kapłańskie” przyjęte w 1980 roku z rąk modernistycznego hierarchy Carlo Marii Martiniego nie posiadają żadnej ważności, gdyż dokonano ich według zreformowanego rytu Pawła VI. Jak przypomina Sacramentum Ordinis Piusa XII (1947), materia i forma sakramentu święceń została radykalnie zmieniona, co unieważnia wszystkie posoborowe „święcenia”.
„Konsekracja biskupia” Redaelliego w 2004 roku stanowi kolejne ogniwo sakramentalnego fałszerstwa. Sobór Trydencki w kanonie VII sesji XXIII wyraźnie potępia jako nieważne wszelkie zmiany w obrzędzie święceń. Tymczasem nowy ryt z 1968 roku usunął kluczowe elementy formy sakramentalnej (Accipe potestatem offerre sacrificium…), redukując kapłaństwo do funkcji przewodniczenia zgromadzeniu.
Kariera w strukturze antykościoła
„27 września 2010 r. został wybrany przewodniczącym Rady ds. Prawnych Konferencji Episkopatu Włoch”
Ta funkcja w modernistycznej pseudo-strukturze ujawnia całkowite zerwanie z katolicką koncepcją prawa. Codex Iuris Canonici z 1917 roku (kan. 222 §1) wyraźnie stwierdza: „Pierwszym obowiązkiem Kościoła nie jest administrowanie, lecz uświęcanie dusz”. Tymczasem „Konferencja Episkopatu Włoch” działa jak korporacja prawnicza, całkowicie pomijająca nadprzyrodzony cel Kościoła.
Jego przewodnictwo w „Caritas Włoch” (2019-2026) stanowi przykład redukcji miłosierdzia chrześcijańskiego do naturalistycznego humanitaryzmu. Pius XI w Quas primas (1925) nauczał: „Pokoju Chrystusowego w Królestwie Chrystusowym” nie można oddzielić od społecznego panowania Zbawiciela. Współczesne „dzieła miłosierdzia” posoborowia, pozbawione wymiaru zbawczego, są jedynie świeckim NGO w kościelnym przebraniu.
Teologiczne bankructwo „dykasterii”
Sama instytucja „Dykasterii do spraw Duchowieństwa” stanowi zaprzeczenie katolickiej eklezjologii. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice (II,30) podkreśla: „Władza jurysdykcji pochodzi bezpośrednio od Chrystusa do papieża, a dopiero przez papieża – do biskupów”. Tymczasem posoborowa biurokracja tworzy parlamentarne struktury, gdzie „duchowieństwo” podlega anonimowym urzędnikom, nie zaś nieprzerwanemu łańcuchowi sukcesji apostolskiej.
Nominacja zbiega się z 100. rocznicą encykliki Quas primas, której posoborowie otwarcie zaprzecza, zastępując Królestwo Chrystusa „dialogiem” i „współczesnymi wyzwaniami”. Jak ostrzegał św. Pius X w Pascendi (1907), modernizm jest „syntezą wszystkich herezji”, systematycznie niszczącą strukturę Kościoła przez infiltrację jego urzędów.
Milczenie o zbawieniu dusz
Najcięższym zarzutem wobec całej prezentacji jest całkowite pominięcie finis operis kapłaństwa: uświęcania dusz poprzez składanie Ofiary i udzielanie sakramentów. Żadna wzmianka o:
- walce o zbawienie wieczne
- niebezpieczeństwie potępienia
- konieczności stanu łaski
- obowiązku głoszenia całej prawdy bez względu na „postępowe” trendy
To milczenie jest wymowne – „duchowieństwo” posoborowe stało się korporacją urzędników religijnych, gdzie kariery ważniejsze są od dusz.
Hierarchowie pokroju Redaelliego stanowią żywy przykład spełnienia się proroctwa Leona XIII z modlitwy do św. Michała Archanioła: „Na stolicy apostolskiej zasiądą ludzie nieskażeni świętą nauką”. W obliczu takiej apostazji jedyną drogą pozostaje wierność niezmiennemu depozytowi wiary i prawdziwej hierarchii katolickiej.
Za artykułem:
Włoski arcybiskup sekretarzem Dykasterii do spraw Duchowieństwa (ekai.pl)
Data artykułu: 23.01.2026








