Portal LifeSiteNews relacjonuje kontrowersyjne wystąpienie ambasadora USA w Izraelu Mike’a Huckabee, który 20 stycznia 2026 roku na platformie X zaatakował stanowisko chrześcijańskich patriarchów Ziemi Świętej wobec tzw. „chrześcijańskiego syjonizmu”. W swoim wpisie urzędnik administracji Trumpa stwierdził, iż „trudno mu zrozumieć”, dlaczego nie wszyscy chrześcijanie popierają tę ideologię, powołując się na rzekome „biblijne prawa” Żydów do współczesnego państwa izraelskiego.
Bunt przeciwko autorytetowi Kościoła
W odpowiedzi na oświadczenie patriarchów z 17 stycznia 2026 roku, w którym potępiono syjonizm chrześcijański jako „szkodliwą ideologię” zagrażającą jedności wiernych, Huckabee pozwolił sobie na bezprecedensową interwencję w wewnętrzne sprawy Kościoła:
„Kocham moich braci i siostry w Chrystusie z tradycyjnych, liturgicznych kościołów i szanuję ich poglądy, ale uważam, że żadna sekta wiary chrześcijańskiej nie powinna rościć sobie wyłączności w przemawianiu w imieniu chrześcijan na całym świecie”.
To jawne odrzucenie autorytetu sukcesji apostolskiej pozostaje w rażącej sprzeczności z nauczaniem Soboru Watykańskiego I, który w konstytucji „Pastor Aeternus” podkreślił:
„Na mocy samego faktów wyższości i głównej władzy Biskupa Rzymskiego, każdy kościół, to znaczy wierni wszędzie, musi być w zgodzie z Kościołem Rzymskim jako matką i głową wszystkich kościołów” (Denzinger 1821).
Kardynał Świętego Oficjum Louis Billot w swoim traktacie „De Ecclesia Christi” precyzował: „Autorytet jurysdykcyjny w Kościele należy wyłącznie do prawowitych pasterzy wyświęconych w nieprzerwanej sukcesji apostolskiej. Każda próba jego podważenia jest aktem schizmy”.
Teologiczne bankructwo „chrześcijańskiego syjonizmu”
Ambasador Huckabee utrzymuje, że „Biblijne objawienie dane Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi” uzasadnia istnienie współczesnego państwa żydowskiego. Ten argument całkowicie ignoruje naukę św. Pawła z Listu do Galatów:
„Obietnice dane były Abrahamowi i potomkowi jego. Nie mówi: ‘i potomkom’ – jako o wielu, ale jako o jednym: ‘i potomkowi twojemu’, który jest Chrystusem […] A jeśli wy Chrystusowi, tedy jesteście potomstwem Abrahamowym, dziedzicami według obietnicy” (Ga 3,16.29).
Papież Pius XI w encyklice „Quas primas” z 1925 roku jednoznacznie stwierdza: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII […] najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tym samym jakiekolwiek próby zawłaszczenia obietnic mesjańskich dla świeckiego państwa stanowią formę zdrady królewskiej władzy Chrystusa.
Syjonizm jako narzędzie rewolucji antykatolickiej
Wspomniane przez patriarchów „mieszanie się w wewnętrzne życie Kościołów” przez syjonistyczne grupy znajduje swój źródłowy wyraz w masonerii. Jak zauważył papież Leon XIII w encyklice „Humanum genus”:
„Naturaliści i masoni, przyjąwszy zasadę, że człowiek z natury swej niczemu nie jest obowiązany, dochodzą do tego, że odrzucają wszelkie posłuszeństwo wobec władzy pochodzącej od Boga”.
Statystyki przytaczane przez komentatorów są wymowne: podczas gdy chrześcijanie stanowili 20% populacji Palestyny w 1948 roku, dziś jest to zaledwie 1-2%. Systematyczne prześladowania ze strony syjonistycznych władz – od konfiskat ziemi po ataki na świątynie – stanowią jawny dowód antychrześcijańskiego charakteru tego projektu politycznego.
Fałszywa eklezjologia „wolnych kościołów”
Huckabee powołuje się na „rosnącą tradycję ewangelikalną”, która rzekomo ma prawo do kwestionowania autorytetu historycznych Kościołów. Ta teza stanowi odbicie potępionego błędu indyferentyzmu religijnego. Św. Robert Bellarmin w dziele „De Controversiis” wyjaśniał:
„Jak ciało nie może być zdrowe bez podporządkowania głowie, tak Kościół nie może istnieć bez jurysdykcji papieskiej. Ktokolwiek odrzuca tę zasadę, staje się heretykiem” (De Rom. Pont. II, 30).
Kardynał Alfredo Ottaviani w instrukcji „De Ecclesia Christi” z 1949 roku przypominał: „Tylko Kościół katolicki posiada wszystkie cechy prawdziwego Kościoła założonego przez Chrystusa. Wszelkie wspólnoty protestanckie są pozbawione ważnej sukcesji apostolskiej i stanowią jedynie ludzkie zgromadzenia”.
Zdrada misji dyplomatycznej
Jako ambasador USA, Huckabee powinien reprezentować interesy amerykańskich obywateli, w tym milionów katolików. Tymczasem jego publiczne wsparcie dla syjonizmu stanowi rażące naruszenie:
- Zasady rozdziału religii od polityki zagranicznej
- Amerykańskiej tradycji neutralności w sporach wyznaniowych
- Podstawowych zasad dyplomacji wynikających z prawa międzynarodowego
Jak zauważył komentator Lysander: „Pracuje pan dla Ameryki. Niech pan to usunie i wróci do pracy”. To lapidarne podsumowanie demaskuje skandaliczny charakter mieszania się urzędnika państwowego w wewnętrzne sprawy Kościoła.
Konsekwencje doktrynalne
Teza Huckabee’ego prowadzi do teologicznych absurdów:
- Unieważnia Nowe Przymierze we Krwi Chrystusa, sprowadzając je do „ulepszonej wersji” judaizmu
- Neguje uniwersalne królestwo Chrystusa, zastępując je etnicznym nacjonalizmem
- Podważa katolicką eklezjologię na rzecz sekciarskiego indywidualizmu
- Legitymizuje prześladowania chrześcijan w Ziemi Świętej
Jak stwierdził papież Pius X w liście apostolskim „Notre charge apostolique”: „Każda próba budowania społeczeństwa w oderwaniu od nauczania Kościoła musi prowadzić do rewolucji i anarchii”.
Za artykułem:
Mike Huckabee says it’s ‘hard’ for him to understand why some Christians aren’t Zionists (lifesitenews.com)
Data artykułu: 22.01.2026







