Portal Gość Niedzielny relacjonuje spotkanie przedstawicieli administracji USA z doradcami Władimira Putina w Abu Zabi, określając je jako „konstruktywne i ważne”. W centrum negocjacji znalazł się amerykański plan pokojowy zakładający oddanie Rosji okupowanych terytoriów Ukrainy, demilitaryzację Kijowa oraz rezygnację z aspiracji do NATO.
Kapitulacja podszyta kłamliwym pokojem
Propozycja Donalda Trumpa, by „przy Rosji pozostała większa część ukraińskiego terytorium” stanowi jawną zdradę zasad sprawiedliwości wojennej, których strzegł Kościół przez wieki. Już św. Augustyn w Państwie Bożym (XIX, 12) nauczał, że pokój oparty na niesprawiedliwości to jedynie „milczenie występku”, a nie prawdziwe pojednanie. Tymczasem Zachód, który wyrzekł się swego chrześcijańskiego dziedzictwa, negocjuje z rosyjskim imperializmem jak targowy przekupień, oddając de facto Ukrainę na pastwę neobolszewickiego reżimu.
Zdrada cywilizacji łacińskiej
Brak jakiegokolwiek moralnego osądu w relacji portalu obnaża duchową pustkę współczesnej dyplomacji. Gdy media donoszą o „kilku tysiącach budynków w Kijowie bez dostaw ciepła”, żaden z negocjatorów nie wspomina o katolickiej zasadzie ius in bello, zabraniającej ataków na ludność cywilną. To milczenie jest wymowne – oto bowiem świat odrzuciwszy uniwersalne panowanie Chrystusa Króla (Pius XI, Quas primas), utonął w relatywizmie, gdzie silniejszy dyktuje warunki pod płaszczykiem „pragmatyzmu”.
Ukraina ma zgodnie z tą propozycją zrezygnować ze starań o wejście do NATO, a liczebność jej armii ma zostać ograniczona do 600 tys. żołnierzy.
Kompromis ten stanowi dokładne odwrócenie chrześcijańskiej koncepcji wojny sprawiedliwej. Jak wykładał św. Tomasz z Akwinu (Summa Theologica II-II, q. 40), agresor nie może rościć sobie praw do łupów wojennych, zaś naród broniący swej suwerenności zasługuje na pełne wsparcie. Tymczasem Zachód, niczym Piłat, „umywa ręce”, zgadzając się na rozbiór suwerennego państwa.
Europa zdradzona po raz kolejny
Wspomniane w artykule „kontrpropozycje europejskich liderów” to jedynie pozorne złagodzenie amerykańskiej kapitulacji. Gwarancje bezpieczeństwa bez przywrócenia publicznego panowania Chrystusa Króla to czczy frazes. Pius XII w radiowym orędziu z 24 sierpnia 1939 roku ostrzegał: „Pokój jest dziełem sprawiedliwości” – nie zaś dziełem politycznego targowiska.
Fakt, że negocjacje toczą się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – kraju prześladującym chrześcijan – symbolizuje głębię upadku. Jakże odmienna byłaby dyplomacja prowadzona wedle zasad Leona XIII, który w Immortale Dei nauczał, że „państwo winno formalnie uznać świętość religii katolickiej” jako fundament ładu międzynarodowego.
Moralna bankructwo Zachodu
Milczenie portalu wobec religijnych prześladowań na okupowanych terenach Ukrainy świadczy o przyjęciu postawy życzliwej obojętności – tej samej, która pozwoliła Hitlerowi zajmować kolejne kraje. Czyż św. Pius X nie potępił w Lamentabili sane modernizmu, który „skupia się na zagrożeniach zewnętrznych, pomijając główne niebezpieczeństwo: modernistyczną apostazję w łonie Kościoła”?
Strategia Zachodu przypomina dziś rozszerzający się wszechświat – im więcej ustępstw wobec zła, tym szybciej przestrzeń cywilizacji chrześcijańskiej się kurczy. Dopóki świat nie powróci do zasad wyrażonych w Syllabusie Piusa IX, który potępił błąd mówiący, że „Kościół powinien być oddzielony od państwa” (prop. 55), wszelkie układy pozostaną jedynie zawieszeniem broni przed kolejną agresją.
Za artykułem:
Kreml: rozmowy z wysłannikami USA "konstruktywne i ważne" (gosc.pl)
Data artykułu: 23.01.2026








