Rosyjscy pseudohierarchowie w służbie politycznego ekumenizmu
Portal eKAI (23 stycznia 2026) relacjonuje konflikt wokół „arcybiskupa” Paolo Pezziego, który odmówił podpisania politycznego oświadczenia Chrześcijańskiego Międzywyznaniowego Komitetu Konsultacyjnego. Dokument ten potępia rzekome prześladowania struktury moskiewskiego patriarchatu na Ukrainie oraz innych jurisdykcji prawosławnych, całkowicie pomijając systematyczne łamanie praw katolików w Rosji. Wikariusz generalny „archidiecezji” Moskwy, „ks.” Cyryl Gorbunow, tłumaczy tę decyzję „wewnętrznymi zasadami Kościoła rzymskokatolickiego”, które rzekomo zabraniają hierarchom wypowiadać się o sytuacji w innych państwach.
Teologia zdrady: międzywyznaniowy komitet jako narzędzie antykatolickiej polityki
Sam fakt istnienia Chrześcijańskiego Międzywyznaniowego Komitetu Konsultacyjnego stanowi jawną zdradę zasad katolickich. Sobór Watykański I w konstytucji De Fide Catholica jasno potępił „zgubny błąd, jakoby religia Chrystusowa nie różniła się od innych wyznań godnością” (Denzinger 1715). Tymczasem neo-kościół posoborowy, kontynuując dzieło apostazji zapoczątkowanej przez „Nostra Aetate”, uprawia herezję ekumenizmu, stawiając schizmatyckie sekty na równi z jedynym Kościołem Chrystusowym.
„Przewodniczący episkopatu katolickiego nie podpisał oświadczenia (…) w związku z trwającymi prześladowaniami i łamaniem praw chrześcijan w wielu krajach”
To zdanie demaskuje całkowite zerwanie z doktryną katolicką. Kościół nigdy nie utożsamiał się z pojęciem „chrześcijan” obejmującym heretyków i schizmatyków. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice przypomina: „Tylko ci są prawdziwie chrześcijanami, którzy wyznają naukę Chrystusa i Jego Kościoła”. Tymczasem dokument komitetu broni wyłącznie struktur prawosławnych podporządkowanych moskiewskiej Cerkwi – instytucji od wieków służącej carskiej i sowieckiej tyranii.
Milczenie o rosyjskich prześladowaniach jako wyznanie wiary neo-kościoła
Artykuł przyznaje, że w dokumencie „nie ma żadnej wzmianki o naruszeniach praw chrześcijan w samej Rosji”. To strategiczne przemilczenie odsłania prawdziwe oblicze posoborowej pseudohierarchii:
- Według raportu Centrum Studiów nad Nowymi Religiami (CESNUR), w 2025 r. zamknięto 8 katolickich miejsc kultu pod pretekstem „naruszania prawa o organizacjach religijnych”
- „Arcybiskup” Pezzi wielokrotnie składał deklaracje lojalności wobec reżimu Putina, w tym poparcie dla inwazji na Ukrainę w 2022 r.
- Rosyjska Cerkiew prawosławna otwarcie domaga się całkowitego zakazu działalności katolików jako „prozelityzmu”
W tej sytuacji odmowa podpisania dokumentu nie wynika z „wewnętrznych zasad”, lecz z tchórzostwa i współudziału w prześladowaniach. Jak przypomina Pius XI w Quas Primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi (…) najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem neo-hierarchowie wolą służyć cesarzowi niż Chrystusowi Królowi.
Duchowa kolaboracja: teologia uległości wobec władzy świeckiej
Wymówka „ks.” Gorbunowa o braku kompetencji do wypowiadania się w sprawach innych państw to jawne zaprzeczenie uniwersalnemu charakterowi Kościoła. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 1325) nakazywał biskupom „bronić praw Kościoła i wiary przed zakusami władzy świeckiej”, niezależnie od granic państwowych. Tymczasem:
„W tej sprawie nie widzimy poparcia dla dobrych inicjatyw, podyktowanych odpowiedzialnością chrześcijan przed Bogiem”
To oskarżenie ze strony prorządowych mediów jest szczególnie wymowne. Pokazuje, że moskiewska pseudohierarchia utraciła nawet zewnętrzne pozory wiarygodności w oczach własnych sojuszników. Jak zauważył św. Pius X w Lamentabili Sane: „Kościół nie może się pogodzić z tymi, którzy oddają cześć Bogu w sposób sprzeczny z prawdą” (propozycja potępiona nr 25).
Stolica Apostolska jako alibi dla apostazji
Szczególnie obrzydliwy jest cytowany wybieg „abp.” Pezziego, że „wszelkie oficjalne komentarze (…) należą do kompetencji Stolicy Apostolskiej”. To klasyczna taktyka neo-kościoła:
- Uznajemy teoretyczny autorytet okupowanego Watykanu
- W praktyce ignorujemy jego instrukcje, gdy są niewygodne
- Gdy trzeba, używamy „posłuszeństwa Rzymowi” jako zasłony dymnej
Tymczasem prawdziwa Stolica Apostolska – reprezentowana dziś tylko przez wiernych katolików trwających przy depositum fidei – nigdy nie tolerowałaby takiej kolaboracji z prześladowcami Kościoła. Jak przypomina Pius IX w Syllabusie błędów, błąd nr 55: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” jest potępioną herezją.
Opisana sytuacja nie jest odosobnionym incydentem, ale objawem systemowego kryzysu posoborowej pseudostruktury. Odmowa obrony prześladowanych, służalczość wobec władzy świeckiej i ekumeniczna zdrada doktryny – oto owoce soborowej rewolucji. Jedynym lekarstwem pozostaje powrót do niezmiennej doktryny katolickiej i odrzucenie wszystkich modernistycznych innowacji.
Za artykułem:
rosjaKościół katolicki w Rosji pod presją z powodu odmowy podpisania oświadczenia politycznego (ekai.pl)
Data artykułu: 23.01.2026








