Sedevacantysta katolicki kapłan w tradycyjnych szatach liturgicznych stojący przed starym kościołem, patrzący z troskliwością na grupę ekumenistów promujących herezje.

Ekumeniczna iluzja równości: Deformacja jedności w duchu apostazji

Podziel się tym:

Portal eKAI (23 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedzi o. Garegina Hambardzumyana, „dyrektora” Wydziału Ekumenicznego w schizmatyckim Ormiańskim „Kościele” Apostolskim, podczas Tygodnia Modlitw o „Jedność” Chrześcijan. „Jedność oznacza wzajemne wspieranie się, bez poczucia podporządkowania. Bez poczucia niższości” – twierdzi „duchowny”, promując heretycką wizję „równości” wspólnot odłączonych od jedynego prawdziwego Kościoła założonego przez Chrystusa.


Zdrada misji ewangelizacyjnej

Papież Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) jednoznacznie nauczał: „Chrystus ma władzę nad wszystkimi stworzeniami, nie wymuszoną, lecz z istoty swej i natury […]. Wszyscy rozkazów Jego słuchać powinni i to pod groźbą zapowiedzianych kar, których uporni uniknąć nie mogą”. Tymczasem o. Hambardzumyan głosi bluźnierczą tezę, jakoby schizmatyckie sekty mogły „wzajemnie ubogacać się poprzez różnorodne tradycje”. Ta modernistyczna herezja jawnie sprzeciwia się kanonom Soboru Laterańskiego IV (1215): „Jedna jest powszechna społeczność wiernych, poza którą nikt nie może dostąpić zbawienia” (Denz. 430).

Relatywizm zakłamujący naturę Kościoła

Kiedy „portal” eKAI bezkrytycznie powtarza frazę o „wspólnym słuchaniu słowa Bożego”, pomija kluczowy fakt: Ormiański Kościół Apostolski odrzuca zarówno prymat Piotrowy, jak i dogmaty chalcedońskie, będąc wspólnotą jawnie heretycką. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice przypomina: „Herezjarcha i ci, którzy podążają za herezjarchą, nie są członkami Kościoła Chrystusowego” (ks. II, rozdz. 30). Tymczasem cytowany „duchowny” ośmiela się mówić o „braku poczucia niższości” – co w praktyce oznacza zrównanie herezji z depozytem wiary.

„Wierzymy, że wspólne świadectwo chrześcijańskie jest niezbędne” – przekonuje o. Hambardzumyan, ignorując ostrzeżenie św. Piusa X z encykliki Pascendi: „Moderniści […] dowodzą, że wszystkie religie są prawdziwe” (Denz. 2078).

Synkretyzm podszyty naturalizmem

Promowana przez ekumenistów „jedność” okazuje się pustym frazesem, pozbawionym nadprzyrodzonej treści. Pius IX w Syllabusie błędów potępił tezę, jakoby „człowiek może, w obserwowaniu jakiejkolwiek religii, znaleźć drogę wiecznego zbawienia” (pkt 16). Tymczasem organizatorzy Tygodnia Modlitw bezwstydnie głoszą, że różne wspólnoty mają „swoją tożsamość chrześcijańską głęboko zakorzenioną w kontekście narodowym”. To jawny przejaw herezji indyferentyzmu, potępionej przez papieża Grzegorza XVI w Mirari vos jako „szaleństwo” i „zaraza” (Denz. 1613).

Zdrada katolickiego uniwersalizmu

Gdy o. Hambardzumyan mówi o „wytrwałości przez próby” Ormian, przemilcza fakt, że prawdziwym męczeństwem byłoby ich nawrócenie na katolicyzm. Pius XI w Mortalium animos (1928) demaskował takich ekumenistów: „Ci, którzy kierują się takim duchem i takimi nadziejami, nie tylko błądzą, lecz także wypaczają prawdziwą ideę religii”. Kościół katolicki nie potrzebuje „ubogacać się” przez heretyckie tradycje – przeciwnie, jak nauczał św. Augustyn: „Katolicy czerpią prawdę nawet z heretyckich pism, heretycy nie czerpią prawdy z pism katolickich” (De bapt. contra Donat. ks. I).

Fałszywa duchowość bez Krzyża

Opisywane przez portal eKAI „modlitewne spotkania” to parodia prawdziwej jedności w Ciele Mistycznym Chrystusa. Leon XIII w Satis cognitum (1896) przypominał: „Kościół jest tajemnicą jedności: »jedno ciało i jeden Duch« […]. Kto nie trwa w jedności Kościoła, nie trwa w prawie”. Tymczasem ekumeniczny spektakl sprowadza jedność do sentymentalnego „braterstwa” pozbawionego dogmatycznych fundamentów – dokładnie jak przepowiadali modernistyczni heretycy potępieni w dekrecie Lamentabili św. Piusa X (pkt 65).

„To było tak pokrzepiające – widzieć, jak bracia i siostry w Chrystusie jednoczą się na modlitwie w duchu innej tradycji” – zachwyca się schizmatyk, demonstrując całkowite niezrozumienie słów św. Pawła: „Bądźcie jednego ducha, jednej myśli” (1 Kor 1,10 Wlg).

Antykościół w służbie globalizmu

Wspominane przez autorów artykułu organizacje – Światowa Rada „Kościołów” czy sekta posoborowa – realizują masoński plan zniszczenia Królestwa Chrystusowego. Pius IX w Syllabusie potępił błąd mówiący, że „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (pkt 55). Tymczasem promowana „współpraca” służy wyłącznie budowie new age’owej globalnej religii, gdzie Chrystus Król zostaje zastąpiony lucyferiańskim „duchem Asyżu”.

Zamiast zakończenia: wezwanie do nawrócenia

Prawdziwa jedność możliwa jest tylko przez powrót schizmatyków i heretyków do owczarni Kościoła katolickiego. Jak nauczał św. Hieronim: „Poza Kościołem może być wszystko – prócz zbawienia” (Comment. in ep. ad Eph.). Dlatego zamiast ekumenicznych igrzysk, należy głosić Ormianom i wszystkim odłączonym nieugiętą prawdę: „Extra Ecclesiam nulla salus” – poza Kościołem nie ma zbawienia.


Za artykułem:
ekumenizm Jedność oznacza wsparcie, a nie niższość
  (ekai.pl)
Data artykułu: 23.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.