Netflix i kult śmierci: szczytowa degrengolada współczesnej rozrywki

Podziel się tym:

Netflix i kult śmierci: szczytowa degrengolada współczesnej rozrywki

Portal „Tygodnik Powszechny” (23 stycznia 2026) relacjonuje nadchodzącą transmisję Netflixa, podczas której Alex Honnold – wspinacz znany z ekstremalnych wyczynów bez asekuracji – podejmie próbę zdobycia wieżowca Taipei 101. Artykuł przedstawia to wydarzenie jako „starannie wypreparowany z ryzyka spektakl z pogranicza cyrku i kaskaderki”, przyznając jednocześnie, że „scenariusza zakończonego katastrofalnym w skutkach odpadnięciem od ściany nie da się oczywiście całkowicie wykluczyć”. Autor, Marek Rabij, zastanawia się nad motywacjami Honnolda – ojca dwójki dzieci – który za „przyzwoite pieniądze” godzi się na udział w przedsięwzięciu porównywalnym z „internetowym patostreamingiem”.

„Transmisja ze wspinaczki na »101« przesunie co najwyżej granice wielkonakładowych widowisk jeszcze bliżej tego, w czym tkwią od dawna po uszy internetowi patostreamerzy, czyli epatowania strachem i poczuciem niesmaku”

Samobójstwo jako rozrywka: współczesne igrzyska bez Chrystusa

Już św. Tomasz z Akwinu w Summa Theologiae (II-II, q. 64, a. 5) przypominał, że „nikt nie może odbierać sobie życia, bo życie jest dobrem powierzonym nam przez Boga”. Tymczasem współczesna kultura – odcinając się od nadprzyrodzonego celu człowieka – redukuje życie do poziomu widowiskowego produktu. Próba Honnolda wpisuje się w logikę kultu śmierci, gdzie ludzka godność ustępuje przed prawem rządzącym współczesnymi arenymi igrzyskami: panem et circenses. Jak zauważył Pius XI w encyklice Divini Redemptoris (1937): „Człowiek pozbawiony życia wewnętrznego łatwo staje się łupem jakiegokolwiek szaleństwa”.

Ojcostwo zdradzone: odpowiedzialność wobec rodziny vs. egoistyczna sława

Szczególnie wymowne jest milczenie artykułu wobec podstawowego obowiązku Honnolda jako ojca. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 1113) podkreślał: „Rodzice mają najpoważniejszy obowiązek troszczenia się o wychowanie potomstwa tak w dziedzinie religijnej i moralnej, jak i fizycznej, obywatelskiej i społecznej”. Tymczasem wspinacz – jak przyznaje autor – „kocha się wspinać, nieważne jak i po czym”, godząc się na niepotrzebne ryzyko śmierci, która pozbawiłaby jego dzieci ojca. To jawny przejaw egoizmu potępionego przez Leona XIII w Rerum novarum (1891): „Każdy człowiek ma prawo do życia, ale nie do rozporządzania nim według swego kaprysu”.

Technokracja vs. porządek moralny: opóźniony sygnał jako przyzwolenie na śmierć

W artykule przewija się makabryczny szczegół: transmisja będzie nadawana z 10-sekundowym opóźnieniem „na wypadek najgorszego”. Ta technokratyczna asekuracja odsłonia prawdziwe oblicze przedsięwzięcia: producenci liczą się z możliwością śmierci uczestnika, przygotowując się jedynie do jej estetycznego „przytłumienia”. Jak nauczał Pius XII w przemówieniu do uczestników Kongresu Światowego Stowarzyszenia Prasy Katolickiej (17 lutego 1950 r.): „Media nie mogą być narzędziem demoralizacji, lecz winny służyć prawdzie i dobru wspólnemu”. Tymczasem Netflix – niczym organizatorzy rzymskich orgii – szykuje się do ukrycia niewygodnych efektów swojej rozrywki.

„Część publiki, która zasiądzie przed ekranami, by śledzić próbę Honnolda, może wręcz poczuć lekkie rozczarowanie na wieść, że oglądać będą obraz z 10-sekundowym opóźnieniem (na wypadek najgorszego)”

Patologia „heroizmu”: gdy brak Boga rodzi idolatrię ryzyka

Artykuł powtarza modernistyczny mit o „szczególnej konstrukcji mózgu” Honnolda, który „tam, gdzie większość ludzi umierałaby już ze strachu, on odczuwa przyjemne podniecenie”. To klasyczny przykład naturalistycznej redukcji potępionej przez św. Piusa X w Lamentabili sane (1907): próba sprowadzenia ludzkich decyzji do poziomu biologicznych procesów. Tymczasem prawdziwe męstwo – jak przypominał św. Tomasz – jest cnotą moralną, która „umiarkowuje odwagę w obliczu największych niebezpieczeństw” (Summa Theologiae II-II, q. 123), a nie samobójczą brawurą.

W stronę neopogaństwa: sport jako substytut religii

Opisywana transmisja uwidacznia głębszy kryzys: współczesne społeczeństwo – odrzuciwszy Chrystusa Króla – tworzy własne kulty zastępcze. Honnold staje się tu kapłanem świeckiej religii ryzyka, gdzie widzowie poszukują „walki na śmierć i życie”. Jak ostrzegał Pius XI w Quas primas (1925): „Ludzie prywatnie i publicznie wyrzekli się panowania Zbawiciela naszego i dlatego świat pogrążył się w niezgody”. Wspinaczka na Taipei 101 to współczesna wersja wieży Babel: próba sięgnięcia nieba o własnych siłach, z pominięciem Boga.

W świetle niezmiennej doktryny katolickiej przedsięwzięcie Netflixa nie jest „niewinną rozrywką”, ale objawem duchowej pustki współczesnego świata. Gdy człowiek odrzuca prawdziwy cel życia – zbawienie duszy – zaczyna szukać sensu w autodestrukcyjnych spektaklach. Jak pisał św. Augustyn w Wyznaniach: „Niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie”. Dopóki społeczeństwo nie powróci pod panowanie Chrystusa Króla, takie widowiska będą jedynie wstępem do coraz bardziej wynaturzonych form rozrywki.


Za artykułem:
Netflix transmituje na żywo wspinaczkę Aleksa Honnolda na najwyższy budynek świata
  (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 23.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: tygodnikpowszechny.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.