Kardynałowie w służbie globalizmu: Krytyka Trumpa wobec katolickiej doktryny o pokoju
Portal LifeSiteNews (23 stycznia 2026) informuje o wspólnym stanowisku trzech „kardynałów” – Blase’a Cupicha, Roberta McElroya i Josepha Tobina – którzy w obliczu polityki zagranicznej administracji Trumpa wystosowali list wyrażający zaniepokojenie „redukcją pomocy humanitarnej” i „pogwałceniem suwerenności narodów”. Dokument ten, szeroko komentowany przez mainstreamowe media jako „nietypowy”, pomija jednak kluczowy dla katolickiej doktryny element: pokój możliwy jest jedynie pod panowaniem Jezusa Chrystusa Króla.
Naturalistyczna wizja pokoju versus nauczanie Piusa XI
W liście „kardynałowie” stwierdzają: „Budowanie sprawiedliwego i trwałego pokoju zostało zredukowane do kategorii partyjnych, które pogłębiają polaryzację i destrukcyjne polityki”. Brakuje tu jednak jakiegokolwiek odniesienia do encykliki Quas Primas Piusa XI, która naucza: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.
Pius XI precyzyjnie wskazywał: „Chrystus panuje nad nami nie tylko prawem natury Swojej, lecz także i prawem, które nabył sobie przez odkupienie nasze […] Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”. Tymczasem dokument Cupicha, McElroya i Tobina redukuje sprawę pokoju do kwestii technokratycznego zarządzania „humanitarną pomocą”, całkowicie pomijając obowiązek narodów do poddania się pod berło Chrystusa Króla.
Hipokryzja w obronie „prawa do życia”
Autorzy listu wspominają o „prawie do życia” i „aborcji”, jednak ich własna praktyka duszpasterska przeczy tym deklaracjom. Jak przypomina portal LifeSiteNews, wszyscy trzej „kardynałowie” wielokrotnie relatywizowali zło aborcji, podnosząc równocześnie kwestie „sprawiedliwości społecznej” w duchu lewicowego aktywizmu.
Warto przypomnieć, że już św. Pius X w encyklice Pascendi demaskował modernistów, którzy „dogmaty, sakramenty i hierarchię […] uważają za tylko pewien sposób tłumaczenia i stopień rozwoju świadomości chrześcijańskiej”. Gdy zaś Trump podejmuje konkretne działania obrony życia (jak ograniczenie finansowania międzynarodowych organizacji aborcyjnych), „kardynałowie” nagle odkrywają wagę tego tematu – czyniąc to jednak wyłącznie w kontekście krytyki administracji.
Obrona globalistycznego status quo
List wyraźnie sprzeciwia się wycofaniu USA z 60 międzynarodowych organizacji, które sekretarz stanu Marco Rubio słusznie nazwał „promującymi ideologię DEI (różnorodność, równość, integrację), ‘gender equity’ i klimatyczną ortodoksję”. Tymczasem już Pius IX w Syllabusie błędów potępił tezę, jakoby „Kościół powinien się pogodzić z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją” (pkt 80).
„Kardynałowie” bronią architektury globalnego zarządzania, którą Rubio trafnie określił jako „rozwlekłą strukturę globalnej władzy, często zdominowaną przez postępową ideologię”. W ten sposób stają się faktycznymi adwokatami „głębokiego państwa” (Deep State), całkowicie sprzecznego z katolicką nauką o suwerenności narodów podporządkowanych prawu Bożemu.
Brak podstaw teologicznych
Najpoważniejszym zarzutem wobec dokumentu jest całkowite pominięcie kluczowej zasady katolickiej: „Extra Ecclesiam nulla salus” (poza Kościołem nie ma zbawienia). Jak uczył Pius XI w Quas Primas: „Kościół Boży, udzielając bez ustanku pokarmu duchowego ludziom, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast, a Chrystus tych, którzy Mu byli w Królestwie ziemskim wiernymi i posłusznymi poddanymi, nie przestaje powoływać do szczęścia w Królestwie niebieskim”.
Tymczasem „kardynałowie” proponują czysto naturalistyczną wizję pokoju, oderwaną od nadprzyrodzonego celu człowieka. To klasyczny przejaw modernizmu potępionego przez św. Piusa X w dekrecie Lamentabili, który odrzucał tezę, jakoby „Objawienie było tylko uświadomieniem sobie przez człowieka swego stosunku do Boga” (pkt 20).
Polityczna taktyka zamiast troski duszpasterskiej
Jak słusznie zauważa LifeSiteNews, Cupich, McElroy i Tobin nie protestowali, gdy administracja Bidena prześladowała katolików uczestniczących w Mszy Trydenckiej czy pro-life aktywistów. Ich nagłe „przebudzenie” w kwestii wolności religijnej zbiega się z polityczną potrzebą uderzenia w Trumpa – co św. Pius X nazwałby „krytyką inspirowaną duchem świata” (Encyklika Notre charge apostolique).
Nuncjusz Christophe Pierre w swoim przemówieniu ostrzegał przed „pokusami autorytaryzmu”, jednakże – podobnie jak „kardynałowie” – nie zrozumiał, że prawdziwym zagrożeniem jest globalistyczny projekt likwidacji suwerennych narodów, których istnienie Pius XI nazywał „zgodnym zrzeszeniem ludzi” opartym na prawie Bożym.
„Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”
– przestrzegał Pius XI w Quas Primas. List trzech „kardynałów” jest żywą ilustracją tej diagnozy, gdyż proponuje pokój bez Chrystusa Króla, pomoc humanitarną bez nawrócenia narodów i „moralność” bez Boga.
Za artykułem:
Cardinals’ letter against Trump’s foreign policy is a blatant political attack (lifesitenews.com)
Data artykułu: 23.01.2026







