Portal eKAI (24 stycznia 2026 r.) informuje o spotkaniu szefa ukraińskiego MSZ Andrija Sybihy z „nuncjuszem apostolskim” w Ukrainie Visvaldasem Kulbokasem. Rozmowa dotyczyła współpracy dyplomatycznej między Kijowem a „Stolicą Apostolską”, zwrotu kościoła św. Mikołaja w Kijowie „wspólnocie katolickiej” oraz wysiłków „Stolicy Apostolskiej” w zakresie pomocy humanitarnej. Minister Sybiha wyraził wdzięczność „papieżowi Leonowi XIV” za „moralną solidarność z narodem ukraińskim”.
Farsa dyplomatyczna: antykościół jako podmiot prawa międzynarodowego
Rzekome „relacje dyplomatyczne” między państwem ukraińskim a strukturą okupującą Watykan stanowią jawne pogwałcenie zasad societas perfecta (społeczności doskonałej), wedle której Kościół Katolicki – jako instytucja boskiego pochodzenia – nie może być traktowany na równi z podmiotami świeckimi. Już Leon XIII w encyklice Immortale Dei (1885) nauczał: „Kościół, będąc społeczeństwem nie mniej doskonałym niż państwo, i co więcej, będąc społeczeństwem najwyższym w swoim rodzaju, z konieczności posiada władzę wydawania praw, sądzenia i karania”. Tymczasem opisana w artykule relacja sprowadza „Stolicę Apostolską” do roli organizacji pozarządowej, zajmującej się „przezwyciężaniem humanitarnych skutków wojny” – co jest karykaturą misji Kościoła jako jedynego depozytariusza łaski odkupienia.
„Jesteśmy wdzięczni Jego Świątobliwości Papieżowi Leonowi XIV za modlitwy i moralną solidarność z narodem ukraińskim”
Użycie tytułu „Jego Świątobliwość” wobec uzurpatora Roberta Prevosta („Leona XIV”) stanowi bluźniercze przywłaszczenie prerogatyw przynależnych wyłącznie prawowitemu Następcy Świętego Piotra. Jak przypomina bulla Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV: „Jeśliby kiedykolwiek okazało się, że jakikolwiek biskup (…) przed promocją lub wyniesieniem na kardynała lub papieża rzymskiego odstąpił od Wiary Katolickiej (…) wyniesienie będzie nieważne, nieobowiązujące i bezwartościowe”. Tymczasem cała linia „antypapieży” od Jana XXIII wzwyż wyrosła na fundamencie modernizmu potępionego w Lamentabili i Pascendi św. Piusa X.
„Moralna solidarność” jako substytut ewangelizacji
Podkreślony przez ukraińskiego ministra aspekt „moralnej solidarności” demaskuje podstawowy błąd posoborowej pseudo-doktryny: redukcję misji Kościoła do naturalistycznego humanitaryzmu. Gdzież jest wezwanie do nawrócenia Ukrainy na jedyną prawdziwą wiarę? Gdzie napomnienie o obowiązku publicznego wyznawania królewskiej władzy Chrystusa nad narodami? Pius XI w Quas Primas (1925) ustanawiając święto Chrystusa Króla przypominał: „Nie masz w żadnym innym zbawienia. Albowiem nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12).
Tymczasem „nuncjusz” Kulbokas – nominat bergogliańskiej junty – angażuje się w polityczne rozgrywki, rozmawiając o „dynamice wysiłków pokojowych” i „skutkach rosyjskiego terroru rakietowego”. To jawna zdrada nakazu Chrystusa: „Królestwo moje nie jest z tego świata” (J 18,36). Prawdziwy przedstawiciel Stolicy Piotrowej nie byłby wysłannikiem żadnej ze stron konfliktu, lecz głosiłby obu narodom konieczność pokuty i poddania się pod jarzmo Chrystusa Króla.
Komentowana „repatriacja dzieci” jako przykrywka synkretyzmu
Wspomniana w artykule „pomoc w powrocie do zdrowia i repatriacji dzieci bezprawnie deportowanych” budzi szczególną czujność. Historia Kościoła zna bowiem prawdziwe dzieła miłosierdzia – jak działalność św. Jana Bosko czy bł. Bronisława Markiewicza – które zawsze łączyły pomoc materialną z katechizacją i troską o zbawienie dusz. Tymczasem posoborowy „Kościół” od dziesięcioleci zastępuje ewangelizację „dialogiem” i „współpracą humanitarną”, co św. Pius X w Pascendi nazwał „przeniesieniem wiary z dziedziny rozumu do dziedziny uczucia”.
Bluźniercza instrumentalizacja świątyni
Przekazanie kościoła św. Mikołaja w Kijowie „wspólnocie katolickiej” stanowi kolejny akt teatru posoborowej przebudowy. Prawdziwy Kościół nie potrzebuje „umacniania stosunków dyplomatycznych” poprzez transfer nieruchomości, gdyż – jak uczy Syllabus bł. Piusa IX (1864) w punkcie 19 – „Kościół jest prawdziwym i doskonałym społeczeństwem, całkowicie wolnym, wyposażonym we własne i stałe prawa”. W sytuacji, gdy „msze” sprawowane w tej świątyni będą najprawdopodobniej nowinkarską parodią Ofiary Krzyżowej, lepiej by budynek pozostał zamknięty, niż służył jako scena dla sakrilegiów.
Zatrute źródło „pokojowych inicjatyw”
Cała narracja o „wysiłkach pokojowych” prowadzonych przez antykościół jest zarażona duchem modernistycznej utopii. Prawdziwy pokój – jak przypomina Pius XII w radiowym orędziu z 24 sierpnia 1939 r. – „jest dziełem sprawiedliwości i miłości (…) oraz należytego poddania się porządkowi ustanowionemu przez Boga”. Tymczasem pokój proponowany przez posoborowych uzurpatorów to jedynie zawieszenie broni między narodami trwającymi w apostazji – co stanowi jedynie przygotowanie gruntu pod panowanie Antychrysta.
W obliczu tych faktów, katolicy wierni Tradycji mogą jedynie powtórzyć za św. Pawłem: „Nie mającym wiary nie będziemy udzielać pomocy, by się stali uczestnikami grzechu” (2 J 1,11). Jakakolwiek współpraca z omawianymi strukturami oznacza współudział w ich apostazji.
Za artykułem:
24 stycznia 2026 | 15:32Spotkanie szefa ukraińskiego MSZ z nuncjuszem na Ukrainie (ekai.pl)
Data artykułu: 24.01.2026







