Uroczystość katolicka na Cytadeli Warszawskiej z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego i kapelanów wojskowych.

Cytadela Warszawska: świecka celebracja w przebraniu modlitwy

Podziel się tym:

Portal eKAI (25 stycznia 2026) relacjonuje uroczystości rocznicowe Powstania Styczniowego na Cytadeli Warszawskiej z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, litewskiego prezydenta Gitansa Nausėdy oraz kapelanów wojskowych trzech wyznań. W przemówieniu podkreślano walkę o „wolność, niepodległość i suwerenność”, cytując bł. kard. Stefana Wyszyńskiego i Romualda Traugutta. Modlitwę ekumeniczną poprowadził ks. płk Kryspin Rak wraz z kapelanami prawosławnymi i ewangelickimi.


Naturalistyczne zawłaszczenie powstania katolickiego

Komentowany tekst redukuje religijny charakter zrywu styczniowego do świeckiego rytuału „walki o wolność”. Zupełne pominięcie nadprzyrodzonego celu powstania jako obrony Wiary katolickiej przed schizmą i herezjami stanowi karykaturalne przeinaczenie historycznej prawdy. Czyż Pius IX nie pisał w encyklice Quanta cura:

„Kościół zawsze nauczał, że władza publiczna pochodzi od Boga nie mniej niż prawa Boże wymagają, by wszyscy książęta i monarchowie pamiętali, iż władzę sprawują nie dla siebie, lecz dla dobra poddanych, aby obronić lud w pokoju i sprawiedliwości”?

Tymczasem prezydent Nawrocki głosi heretycką w swej istocie tezę, jakoby powstanie wybuchło jedynie po to, „aby odzyskać niepodległość i aby wrócić do porządku miłości chrześcijańskiej”. To jawne wypaczenie słów Traugutta, który w rzeczywistości walczył o przywrócenie publicznego panowania Chrystusa Króla nad Polską, nie zaś o abstrakcyjną „miłość” oderwaną od dogmatycznej czystości.

Ekumeniczna profanacja miejsca męczeństwa

Relacja portalu ze zgrozą odnotowuje udział kapelanów prawosławnych i protestanckich w modlitwie przy mogiłach katolickich bohaterów. Czyż św. Pius X nie potępił w Lamentabili sane jako „pomieszanie prawdy z błędem” wszelkich form ekumenizmu? Cytadelska Brama Straceń, gdzie Rosjanie wieszali kapłanów wiernych Rzymowi, stała się teatrem ohydnej zdrady:

Modlitwę w intencji poległych […] odmówili ks. płk Kryspin Rak, wikariusz generalny biskupa polowego oraz kapelani duszpasterstw wojskowych prawosławnego i ewangelickiego.

Jakże boleśnie brzmią tu słowa św. Piusa X z Motu proprio Sacrorum antistites:
„Błądzącym nie wolno podawać dłoni, gdyż w ten sposób zamiast pozyskać ich dla prawdy, sami staniemy się uczestnikami ich nieprawości”.

Kult człowieka zamiast chwały Bożej

Cała narracja koncentruje się na świeckich przywódcach i „wartościach republikańskich”, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar ofiary powstańczej. Żadnej wzmianki o Mszy Świętej, o Sakramencie Pokuty przyjmowanym przez skazańców, o różańcu odmawianym w katordze! W zamian – pogański kult „niepodległości” oderwanej od Królestwa Chrystusowego, co Pius XI w Quas primas nazwał:

„usunięciem Jezusa Chrystusa i Jego najświętszego prawa ze zwyczajów, życia prywatnego, rodzinnego i publicznego”.

Przerażające jest instrumentalne użycie postaci kard. Wyszyńskiego – „błogosławionego” przez modernistyczną sekcę – którego słowa o „przyzwoitości i honorze” cytuje się jako rzekome uzasadnienie zrywu. Czyż nie był to ten sam hierarchy, który w 1956 r. zawarł hańbiący układ z komunistami, zdradzając katolickich więźniów?

Geopolityczny ateizm w służbie globalizmu

Przemówienie prezydenta ujawnia całkowite podporządkowanie doktrynie ONZ-owskiego „pokojowego współistnienia”:

– Dziś chcemy powiedzieć, że bardzo szanujemy naszą wolność, niepodległość i suwerenność […] Imperia upadają, a wolność trwa i zawsze zwycięży.

To czysto masońska wizja świata, gdzie „wolność” zastępuje łaskę uświęcającą, a walka z Rosją Putina służy jedynie umocnieniu globalnego systemu. Gdzie tu nawiązanie do słów Leona XIII z Humanum genus, demaskującego rewolucję jako „dzieło szatana mające zniszczyć Kościół i cywilizację chrześcijańską”?

Zamiast zakończenia: rachunek sumienia

Dziś, gdy prawdziwi katolicy modlą się w podziemiu o przywrócenie Królestwa Chrystusowego, struktury posoborowe organizują pogańskie rytuały pamięci. Niech przemówią ostatnie słowa Romualda Traugutta, wypowiedziane na Cytadeli w 1864 r.:

„Ginę za sprawę Bożą, za Ojczyznę i za to, by człowiek człowiekowi nie był katem”.

Któż dziś pamięta, że jego ciało – zgodnie z carskim rozkazem – zakopano potajemnie, by uniknąć kultu relikwii? Sekta posoborowa dokonała straszliwszej profanacji: zakopała katolicką esencję powstania pod gruzami ekumenicznej poprawności.


Za artykułem:
25 stycznia 2026 | 05:01Warszawa: na Cytadeli modlitwa w intencji uczestników Powstania Styczniowego
  (ekai.pl)
Data artykułu: 25.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.