Naturalistyczna pseudodziałalność „hierarchów” wobec kryzysu na Ukrainie
Portal Więź.pl (25 stycznia 2026) relacjonuje inicjatywę „kardynała” Grzegorza Rysia, który ogłosił w archidiecezji krakowskiej zbiórkę na generatory prądu dla Ukrainy. W liście odczytanym we wszystkich kościołach metropolita stwierdza: „Nie możemy pozostać obojętni. Pierwszy generator ufunduję osobiście”. Podobną akcję zapowiedział „biskup” Zbigniew Wołkowicz w Łodzi, apelując: „Nie pozwólmy nikomu zamarznąć!”.
Teologiczne bankructwo posoborowego aktywizmu
Choć dramat wojny domaga się reakcji, cała inicjatywa ujawnia radykalne zerwanie z katolicką koncepcją miłosierdzia. Brak jakiegokolwiek odniesienia do konieczności nawrócenia, modlitwy przebłagalnej czy obowiązku głoszenia Ewangelii świadczy o całkowitej akceptacji naturalistycznej wizji człowieka. Jak nauczał Pius XI w Quas primas: „Państwa nie mogą się obejść bez publicznej czci dla Chrystusa Króla, jeśli pragną zachować nienaruszoną swą powagę i przyczynić się do pomnożenia szczęścia swej ojczyzny” (1925). Tymczasem „duchowni” ograniczają się do roli menedżerów pomocy humanitarnej.
„W odpowiedzi na dramatyczną sytuację mieszkańców Kijowa […] proszę Was o gest solidarności – modlitwę i wsparcie finansowe”
To zdanie „biskupa” Wołkowicza demaskuje herezję indyferentyzmu religijnego. Pomieszanie modlitwy (aktu religijnego) z datkami materialnymi (aktem świeckim) stanowi jawne pogwałcenie zasady Deus primum servire („Najpierw służyć Bogu”). Jak przypomina Syllabus Piusa IX, błąd 15: „Każdy człowiek jest wolny w przyjęciu i wyznawaniu tej religii, którą uzna za prawdziwą pod wpływem światła rozumu” – co właśnie realizuje ta ekumeniczna inicjatywa.
Ekumeniczna współpraca jako narzędzie relatywizmu
Szczególnie wymowne jest odwołanie do „arcybiskupa” Swiatosława Szewczuka – zwierzchnika ukraińskich grekokatolików. Współpraca z schizmatykami, którzy odrzucają prymat Piotrowy i dogmaty katolickie, stanowi zdradę misji Kościoła. Św. Pius X w Lamentabili sane exitu potępił podobne praktyki: „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego” (propozycja 58). Tymczasem prawdziwy Kościół głosi niezmienną doktrynę: „Poza Kościołem nie ma zbawienia” (Extra Ecclesiam nulla salus).
Kryzys jako pretekst do laicyzacji
Cała akcja służy utrwaleniu redukcjonistycznej wizji Kościoła jako instytucji charytatywnej. Brak nawet wzmianki o:
- Ofierze Mszy Świętej w intencji pokoju
- Wezwaniu do nawrócenia przez pokutę
- Odrzuceniu grzechów prowadzących do wojen (apostazja, bluźnierstwa, rozwiązłość)
Jak ostrzegał Pius IX w Syllabusie (błąd 39): „Państwo, jako źródło wszystkich praw, posiada pewne prawa nieograniczone żadnymi granicami”. Współczesne struktury posoborowe realizują tę masonką wizję, zastępując królestwo Chrystusa świeckim aktywizmem.
Duchowa zgnilizna w działaniu
Nawet język używany przez „hierarchów” zdradza apostazję:
- „Nie możemy pozostać obojętni” – pusty humanitaryzm bez odniesienia do Boga
- „Walka o życie, ciepło i światło” – materialistyczna redukcja osoby ludzkiej
- „Solidarność” rozumiana wyłącznie jako transfer finansów
Gdzie wezwanie do „pokuty w worze i popiele” (Mt 11,21)? Gdzie nawoływanie do zawierzenia Niepokalanemu Sercu Marji? Jak przypomina Psalm 44: „Stolica Twoja, Boże, na wieki wieków” (Ps 44,7 Wlg) – nie zaś tymczasowe generatory.
Ta inicjatywa to jedynie kolejny dowód, że struktury posoborowe stały się narzędziem depczącym królewską godność Chrystusa. Prawdziwi katolicy powinni odrzucić tę farsę i trwać przy niezmiennej Ofierze Mszy Świętej – jedynej skutecznej odpowiedzi na ludzkie cierpienia.
Za artykułem:
Kard. Ryś ogłasza zbiórkę na generatory prądu dla Ukrainy (wiez.pl)
Data artykułu: 25.01.2026







