Portal eKAI (25 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie „bpa” Andrzeja Kalety podczas tzw. Niedzieli Słowa Bożego w Miechowie, gdzie stwierdził: „Chcemy zatrzymać się wobec tajemnicy Słowa Bożego, które jest światłem rozjaśniającym mroki naszego życia”. W całym przemówieniu zabrakło jednak kluczowego elementu katolickiej doktryny – absolutnego wymogu podporządkowania wszystkich sfer życia indywidualnego i społecznego Chrystusowi Królowi.
Teologiczne zawężenie misji Zbawiciela
„Biskup” Kaleta, analizując działalność Chrystusa w Kafarnaum, ograniczył się do stwierdzenia: „Jego słowo było jak wschodzące słońce nad krainą ciemności i mroku”. Pomimo użycia cytatu z Izajasza (9,1), całkowicie pominął regale Christi – królewski aspekt misji Odkupiciela. Tymczasem Pius XI w encyklice Quas primas nauczał niezbicie: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – […] tak jednostki, jak rodziny, czy państwa, gdyż ludzie w społeczeństwach zjednoczeni nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki”.
„Pan Jezus chce zamieszkać pośród nas, w naszej codzienności, wejść w to, co trudne i grzeszne, aby wprowadzić światło Bożego słowa”
To zdanie demaskuje herezję immanentyzmu religijnego potępioną w dekrecie Lamentabili (pkt 20: „Objawienie było tylko uświadomieniem sobie przez człowieka swego stosunku do Boga”). Prawowierna teologia uczy, że Chrystus przyszedł nie jako „towarzysz codzienności”, ale jako Rex Regum et Dominus Dominantium – Król królów i Pan panujących (Ap 19,16), któremu wszelka władza została dana na niebie i na ziemi (Mt 28,18).
Naturalistyczne zawężenie Słowa Bożego
W całej „homilii” dominuje redukcjonistyczne ujęcie Słowa Bożego do funkcji psychoterapeutycznej: „słuchanie Słowa Bożego i życie według niego pozwala człowiekowi odnaleźć samego siebie”. Tymczasem Sobór Trydencki (Sesja IV) definiuje Pismo Święte jako „normę najwyższą, według której winny być badane i osądzane wszystkie nauki”, zaś Pius XII w Humani generis przestrzega przed traktowaniem Biblii jako „inspirującego materiału” bez odniesienia do nieomylnego Magisterium.
Szczególnie niebezpieczna jest sugestia: „gdy Biblia staje się listem od kogoś, kto mnie kocha”, co wprowadza protestancką subiektywizację lektury Pisma Świętego. Katolicka hermeneutyka wymaga czytania Biblii „w tym duchu, w jakim została napisana” (Sobór Watykański I, Dei Filius), pod przewodnictwem Urzędu Nauczycielskiego Kościoła.
Milczenie o społecznych konsekwencjach Odkupienia
W obliczu współczesnych kryzysów moralnych „biskup” ogranicza się do mglistego stwierdzenia: „w obliczu nowych filozofii i ideologii coraz częściej odrzucane są wartości wynikające z Dekalogu”. Nie wspomina jednak o obowiązku katolickich władz do zwalczania herezji i budowania państwa podporządkowanego prawu Bożemu, jak nauczał Leon XIII w Immortale Dei: „Państwu w sposób szczególniejszy polecamy, aby święcie i nienaruszenie zachowało religię, której jest rzecznikiem”.
Całkowicie pominięto również rolę Najświętszej Ofiary jako źródła łaski potrzebnej do zachowania wierności Słowu Bożemu. Współczesny „duchowny” przemilcza fakt, że nowy rytuał mszy posoborowej (zwany błędnie „Novus Ordo”) unicestwia teologię Ofiary przebłagalnej, redukując Mszę do uczty pamiątkowej, co skutkuje faktycznym odcięciem wiernych od łask koniecznych do życia według Ewangelii.
Modernistyczna duchowość bez doktryny
Całe wystąpienie reprezentuje typową dla posoborowia „duchowość” pozbawioną doktrynalnego szkieletu. Gdy „biskup” pyta retorycznie: „Czyżby słowo Boże było zbyt słabe, nieskuteczne?”, pomija fundamentalną przyczynę kryzysu – odrzucenie przez neo-kościół niezmiennych prawd wiary na Soborze Watykańskim II i przyjęcie zasady wolności religijnej potępionej przez Grzegorza XVI w Mirari vos oraz Piusa IX w Quanta cura.
Zamiast wezwania do metanoi – radykalnego nawrócenia obejmującego odrzucenie modernizmu – otrzymujemy banalną zachętę do „osobistego spotkania”. Tymczasem prawdziwe spotkanie z Chrystusem wymaga uczestnictwa w ważnej Mszy Świętej i ważnych sakramentach, których struktury posoborowe już nie udzielają z powodu nieważnych święceń i heretyckich intencji.
W świetle niezmiennego Magisterium Kościoła katolickiego, wystąpienie „bpa” Kalety stanowi kolejny dowód głębokiego kryzysu doktrynalnego w strukturach okupujących Watykan. Jedyne lekarstwo na tę duchową zarazę to powrót do integralnej wiary wyrażonej w Katechizmie Trydenckim, Mszy Wszechczasów i nauczaniu papieży przedsoborowych.
Za artykułem:
25 stycznia 2026 | 21:42Bp Kaleta: Słowo Boże jest światłem rozjaśniającym mroki naszego życia (ekai.pl)
Data artykułu: 25.01.2026







