Portal eKAI relacjonuje wystąpienie uzurpatora watykańskiego podczas II Nieszporów Uroczystości Nawrócenia św. Pawła, gdzie wezwał on do wspólnego głoszenia Chrystusa przez wszystkie „wspólnoty chrześcijańskie”. W tekście pojawiają się typowe dla posoborowej apostazji sformułowania: „Wspólnym zadaniem wszystkich chrześcijan jest mówienie światu z pokorą i radością: «Spójrzcie na Chrystusa! Zbliżcie się do Niego!»” oraz pochwała ekumenicznego wyznania wiary w Turcji jako „aktu świadczącego o naszej jedności w Chrystusie”.
Naturalistyczna redukcja misji Kościoła
Propagowane przez Leona XIV „wspólne zadanie” wszystkich chrześcijan to czysty relatywizm religijny, potępiony przez Piusa XI w Quas Primas: „Nie można sprzeciwiać się, że jedynie Kościół katolicki głosi Chrystusa jako Króla narodów, gdyż inne sekty choć noszą imię chrześcijańskie, odrzucają jednak królewską godność Pańską”. Słowa uzurpatora o „przyjęciu Słowa” pozbawione są zaś odniesienia do konieczności przynależności do jedynego prawdziwego Kościoła – extra Ecclesiam nulla salus – jak nauczał Sobór Florencki: „Nikt, nawet jeśli przelał krew za imię Chrystusa, nie może być zbawiony, jeśli nie pozostawał w łonie i jedności Kościoła katolickiego”.
„podziały między chrześcijanami nie przeszkadzają jaśnieć światłu Chrystusa – to jednak sprawiają, że to oblicze, które ma je odzwierciedlać w świecie, staje się bardziej przyćmione”
To stwierdzenie stanowi heretycką negację nieomylnej nauki o widzialnej jedności Kościoła. Św. Robert Bellarmin w De Controversiis precyzuje: „Kościół jest z natury swej jeden i widzialny jak jedno królestwo lub republika. Jak szata Chrystusa była niepodzielna, tak i Jego Mistyczne Ciało nie może być rozdzierane na sekty”. „Przyćmione oblicze” to efekt nie podziałów, lecz zdrady depozytu wiary przez hierarchów posoborowych.
Bluźniercza synkretyczna „modlitwa”
Wspomniane przez antypapieża wspólne odmówienie Credo z heretykami to profanacja nicejskiego wyznania wiary. Św. Ambroży w De Fide ostrzega: „Nie wolno nam wspólnie się modlić z arianami, gdyż ich słowa brzmią podobnie, lecz treść jest zatruta”. Kanon 1258 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. stanowił ekskomunikę za uczestnictwo w akcie kultu z niekatolikami. Tymczasem Leon XIV nazywa to „świadectwem jedności” – co jest jawnym pogwałceniem prawa Bożego.
Ekumenizm jako narzędzie destrukcji
Podkreślenie „ekumenicznego wymiaru synodalności” odsłania prawdziwy cel posoborowej rewolucji: budowę globalnej religii humanistycznej. Pius IX w Syllabus Errorum potępił tezę, że „protestantyzm jest jedynie inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej” (pkt 18). Tymczasem struktury watykańskie traktują heretyckie sekty jako „Kościoły siostrzane” – co stanowi zdradę podstawowego dogmatu o wyłączności zbawczej Kościoła katolickiego.
Rzekome „dążenie do jedności opartej na wierności Ewangelii” to sofistyka zasłaniająca apostazję. Jak zauważył arcybiskup Marceli Lefebvre (którego święcenia i tak były wątpliwe): „Ekumenizm posoborowy to droga do religii światowej, gdzie Chrystus jest jednym z wielu »proroków«”. Nie ma jedności bez powrotu heretyków do prawdziwego Kościoła – czego domagał się Sobór Watykański I: „Jeśli ktoś mówi, że można dobrać się do jedności Kościoła bez powrotu od błędów – niech będzie wyklęty” (sesja 13, kanon 14).
Kult człowieka zamiast kultu Króla
Cała homilia Leona XIV to manifest antropocentrycznej herezji, gdzie Chrystus przestaje być Królem narodów, a staje się „inspiratorem dialogu”. Pius XI w Quas Primas nauczał nieomylnie: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi. (…) Gdyby ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa”. Tymczasem uzurpator promuje „pokój” oparty na negacji społecznego panowania Chrystusa – co św. Pius X nazwał „pokojem masonerii” w encyklice Pascendi.
Prawdziwa jedność chrześcijan istnieje tylko w nieśmiertelnym Kościele katolickim, który trwa w wiernych strzegących integralnej doktryny. Jak głosi starożytna maksyma: Ubi Petrus, ibi Ecclesia – lecz gdzie nie ma Piotra (bo prawowity papież nie został wybrany od 1958 r.), tam nie ma Kościoła. „Struktury watykańskie” zaś realizują program masonerii opisany w Zielonej Księdze Alta Vendita: „Katolicyzm liberalny będzie naszym największym sprzymierzeńcem”. Ekumeniczne brednie Leona XIV to kolejny krok w tym satanistycznym planie.
Za artykułem:
Leon XIV: chrześcijanie winni zgodnie głosić Chrystusa (ekai.pl)
Data artykułu: 26.01.2026







