Izraelskie działania w świetle katolickiej nauki o pokoju
Portal Gość Niedzielny informuje o zapowiedzi „ograniczonego” otwarcia przejścia granicznego w Rafah między Strefą Gazy a Egiptem przez władze Izraela. Według doniesień, ruch osobowy zostanie umożliwiony dopiero po zakończeniu operacji wojskowej mającej na celu odzyskanie ciała izraelskiego funkcjonariusza. Artykuł powołuje się na oficjalne stanowisko biura premiera Benjamina Netanjahu oraz wypowiedź Ali Shaatha z palestyńskiego komitetu administracyjnego.
Naturalistyczne zawężenie perspektywy
„Izrael uzależnił otwarcie granicy od uwolnienia wszystkich żywych uprowadzonych przez Hamas zakładników a także od zlokalizowania i zwrotu ciał wszystkich zmarłych”
Przedstawiona narracja redukuje konflikt do wymiaru czysto polityczno-militarnego, całkowicie pomijając nadprzyrodzoną perspektywę zbawienia dusz oraz moralny obowiązek ochrony życia niewinnych. Jak przypomina Pius XI w encyklice Quas primas: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Brak odniesienia do Chrystusa Króla jako jedynego Źródła pokoju stanowi symptomatyczny przejaw zeświecczonej mentalności dominującej w posoborowych mediach katolickich.
Etyczna niejednoznaczność języka
Stosowanie terminów takich jak „operacja mająca na celu zlokalizowanie ciała” czy „zakładnicy uprowadzeni przez Hamas” wprowadza fałszywą symetrię moralną. Kościół jednoznacznie potępia zarówno terroryzm, jak i nieproporcjonalną odpowiedź militarną naruszającą zasadę discriminationis (Sobór Watykański II, Gaudium et spes 79). Milczenie wobec doniesień o 447 ofiarach śmiertelnych wśród ludności cywilnej (według lokalnego ministerstwa zdrowia) stanowi pośrednie przyzwolenie na pogwałcenie prawa naturalnego.
Teologiczne zaniedbania
Artykuł pomija kluczowe aspekty katolickiej doktryny pokoju:
- Brak wezwania do modlitwy wynagradzającej za grzechy będące źródłem konfliktu
- Żadnej wzmianki o obowiązku przebaczenia (Mt 6,14-15)
- Ignorowanie nauczania Leona XIII o „pokoju Chrystusowym w Królestwie Chrystusowym” (Immortale Dei)
Przywołanie wyłącznie świeckich źródeł (PAP, Reuters) bez głosu autentycznego Magisterium potwierdza apostazję intelektualną środowisk podających się za katolickie.
Polityczny pragmatyzm versus caritas
Koncentracja na „pierwszej fazie planu prezydenta USA Donalda Trumpa” ujawnia umiłowanie władzy doczesnej ponad Królestwo Boże. Jak ostrzegał św. Pius X w Liście Apostolskim Notre charge apostolique: „Kościół nie może łączyć się z jakimikolwiek dążeniami świeckimi ani zapożyczać pomocy od partii politycznych”. Brak jakiegokolwiek odniesienia do cierpienia chrześcijan w regionie (którzy stanowią znikomą mniejszość) dowodzi religijnego indyferentyzmu sprzecznego z duchem Evangelii nuntiandi.
W świetle niezmiennej doktryny katolickiej każdy konflikt zbrojny wymaga jednoznacznego osądu moralnego, a nie dziennikarskiego „balansowania”. Jak nauczał Pius XII w Radiowym Orędziu z 24 sierpnia 1939 r.: „Nic nie jest stracone przez pokój. Wszystko może być stracone przez wojnę”. Do czasu publicznego uznania królewskiej władzy Chrystusa nad Izraelem i Palestyną, żadne porozumienia pozostaną jedynie ludzkimi konstruktami skazanymi na niepowodzenie.
Za artykułem:
Izrael zapowiada "ograniczone" otwarcie przejścia w Rafah między Gazą i Egiptem (gosc.pl)
Data artykułu: 26.01.2026








