Ekumeniczne urojenia w Opolu: fałszywa jedność heretyków
„Gdyby was świat miał w nienawiści, wiedzcie, że Mnie pierwej miał w nienawiści. (…) Gdybyście byli ze świata, świat by miłował to, co jest jego. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi” (J 15,18-19). Te słowa Chrystusa Pan stają się dzisiaj szczególnie wymowne w kontekście skandalicznego spektaklu „ekumenicznego” w opolskiej katedrze, gdzie pod hasłem „jedności” mieszano prawdę z błędem, katolicyzm z herezją.
Synkretyzm pod płaszczykiem modlitwy
Portal eKAI (26 stycznia 2026) relacjonuje zakończenie tzw. Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w diecezji opolskiej, gdzie podczas Mszy św. w katedrze homilię wygłosił „bp” Wojciech Pracki z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Już sam ten fakt stanowi jawne pogwałcenie kanonu 1258 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który stanowi: „Nie godzi się wiernym w jakikolwiek sposób aktywnie uczestniczyć w obrzędach akatolickich”. Tymczasem „biskup” opolski Andrzej Czaja nie tylko dopuścił heretyka do ambony, ale wręcz legitymizował to wydarzenie jako „piękny czas wspólnego wołania do Boga”.
„Mimo różnic poznanie Boga w Jego Słowie zbliża, a wyznawanie Ojca, Syna i Ducha Świętego prowadzi do jedności” – zakończył bp Wojciech Pracki.
To zdanie demaskuje całkowite zerwanie z katolicką eklezjologią. Prawdziwa jedność – jak nauczał Pius XI w encyklice Mortalium animos – „może zachodzić tylko wówczas, gdy wszyscy wyznają tę samą wiarę, gdy przyjmują te same sakramenty i gdy są zjednoczeni pod jednym widzialnym Zwierzchnikiem”. Tymczasem luteranin Pracki, odrzucający Ofiarę Mszy św., rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii, władzę papieską i większość dogmatów maryjnych, ośmiela się mówić o „wyznawaniu Trójcy Świętej” jako podstawie jedności!
Herezje w homilii luterańskiego kaznodziei
Analiza wypowiedzi „biskupa” Prackiego ukazuje typowy dla protestantyzmu redukcjonizm teologiczny:
- Zbawienie jako „relacja” zamiast łaski uświęcającej: Stwierdzenie, że „życie wieczne zaczyna się już teraz” poprzez „poznanie Boga” rozumiane jako „bliskość”, pomija kluczową katolicką prawdę o konieczności łaski uświęcającej i stanie wolności od grzechu śmiertelnego. Jak nauczał Sobór Trydencki: „Jeśli ktoś twierdzi, że człowiek może być usprawiedliwiony przed Bogiem tylko przez wiarę (…) niech będzie wyklęty” (sesja VI, kan. 9).
- Subiektywizacja wiary: Teza, że „poznanie to nie tylko wiedza o kimś”, ale „relacja i bliskość”, prowadzi do protestanckiego fideizmu, odrzucającego obiektywny depozyt wiary. Św. Pius X w Lamentabili sane exitu potępił podobne błędy: „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” (propozycja 25).
- Fałszywa jedność bez nawrócenia: Wezwanie: „zaczynajcie życie wieczne już teraz – w poznawaniu Boga i w byciu jedno” jest czystym modernizmem, sprzecznym z nauką Piusa XII, że „nie może być prawdziwej modlitwy o jedność chrześcijan poza powrotem odłączonych braci do jedynego Kościoła Chrystusowego”.
Zdrada katolickiego dziedzictwa
Równie bulwersujące są słowa „biskupa” Czai, który oznajmił: „My, chrześcijanie, mamy być solą ziemi i światłem świata”. To jawne nadużycie słów Chrystusa, który mówił wyłącznie do Apostołów i ich następców w jedynym prawdziwym Kościele. Jak zauważył św. Robert Bellarmin: „Poza Kościołem nie ma ani prawdziwej wiary, ani zbawienia, ponieważ nie ma Ducha Świętego, który mieszka jedynie w Kościele katolickim” (De Romano Pontifice).
Najcięższym jednak zarzutem wobec całego wydarzenia jest milczenie o konieczności nawrócenia heretyków. Pastor Muszczyński ze wspólnoty zielonoświątkowej (grupy odrzucającej chrzest niemowląt, realną obecność i hierarchię kościelną) bezkarnie głosił: „Jedność w Ojcu, Synu i Duchu Świętym już jest i trwa”. Tymczasem już w 1864 roku Pius IX w Syllabusie błędów potępił tezę, że „protestantyzm jest niczym więcej niż inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej” (propozycja 18).
Operacja „dialog” – narzędzie destrukcji
Cała ta inicjatywa wpisuje się w szeroki plan demontażu katolickiej tożsamości pod hasłami „braterstwa” i „dialogu”. Jak trafnie zauważył arcybiskup Marcel Lefebvre: „Ekumenizm to duchowa samobójstwo Kościoła”. W opolskiej katedrze nie modlono się o powrót protestantów na łono Kościoła, ale celebrowano bałwochwalczy synkretyzm, sprzeczny z pierwszym przykazaniem Dekalogu.
W obliczu tak jawnej apostazji jedyną właściwą reakcją pozostaje wołanie: „Non possumus!” Katolicy nie mogą uczestniczyć w tego typu bluźnierczych zgromadzeniach, które – jak nauczał św. Pius X – „są obrazą Boga, zgorszeniem dla wiernych i zatwardziałością w błędzie heretyków” (Encyklika Pascendi). Prawdziwa jedność nastąpi jedynie przez powrót odłączonych braci do jedynego Arki zbawienia – Kościoła katolickiego, poza którym – jak uczył Sobór Florencki – „nie ma dostąpienia zbawienia”.
Za artykułem:
26 stycznia 2026 | 13:34Zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w diecezji opolskiej (ekai.pl)
Data artykułu: 26.01.2026








