Portal eKAI (26 stycznia 2026) relacjonuje koncert „Abyśmy były jedno” poświęcony Wilhelmowi Plutcie, byłemu ordynariuszowi gorzowskiemu, zorganizowany w rocznicę jego śmierci pod patronatem „biskupa” Tadeusza Lityńskiego. Wydarzenie stanowi symptomatyczny przykład sakralizacji modernistycznych funkcjonariuszy, sprzecznej z katolicką nauką o świętości.
Teologiczne fałszerstwo „sługi Bożego”
Określanie Plutty mianem „sługi Bożego” przy jednoczesnym pominięciu jego współpracy z komunistycznym reżimem (ordynariat gorzowski powstał na mocy porozumienia z władzami PRL) stanowi nadużycie kanoniczne. Jak uczy Pius XII w Divini Redemptoris: „Żaden katolik nie może współpracować z komunizmem, który jest z natury swej zły”. Tymczasem Plutta objął rządy w diecezji utworzonej na mocy narzuconych przez reżim granic administracyjnych, legitymizując tym samym powojenne przesunięcia terytorialne – co stoi w jaskrawej sprzeczności z nauczaniem Piusa XII o niesprawiedliwości układów jałtańskich.
„Wśród wykonawców znaleźli się: Agnieszka Jadwiga Grochala (sopran), ks. Zbigniew Stępniak (bas, basso profondo), Michał Mogiła (rożek angielski), zespół wokalny «Sonus Sanctus» oraz orkiestra kameralna «Capella Caelestis»”
Uczestnictwo „księdza” Stępniaka (wyświęconego już w posoborowej „nowej formule”) w tym spektaklu dowodzi głębokiej zapaści liturgicznej. Jak przypomina dekret Świętego Oficjum z 1947 roku: „Śpiewacy świeccy nie mogą występować w prezbiterium, zaś duchowni nie mogą brać udziału w świeckich koncertach w świątyniach” (AAS 39/1947).
Ekumeniczna herezja w sercu katedry
Tytuł koncertu „Abyśmy byli jedno” bezpośrednio nawiązuje do heretyckiej doktryny ekumenizmu potępionej przez Piusa XI w Mortalium animos: „Błądzą ci, którzy mniemają, iż można dążyć do jedności chrześcijan inaczej, niż poprzez nawrócenie heretyków do jedynego prawdziwego Kościoła Chrystusowego”. Organizacja takiego wydarzenia w katedrze (mającej status kościoła głównego diecezji) stanowi jawne pogwałcenie kanonu 1162 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, zakazującego współużytkowania świątyń katolickich z niekatolikami.
Wykonanie utworu Césara Francka (kompozytora o okultystycznych powiązaniach) oraz prawykonanie „Modlitwy kapłańskiej” dedykowanej Plutcie ukazuje synkretyzm posoborowej liturgii. Jak ostrzegał św. Pius X w Tra le sollecitudini: „Muzyka kościelna musi być święta, wykluczając wszelką świeckość nie tylko w samej sobie, ale także w sposobie wykonania”.
Mistyfikacja procesu „beatyfikacyjnego”
„Diecezjalny etap jego procesu beatyfikacyjnego zakończył się 9 września 2015 r. Sprawa jest obecnie rozpatrywana przez watykańską Dykasterię do spraw Kanonizacyjnych”
Rzekomy proces „beatyfikacyjny” prowadzony przez strukturę okupującą Watykan jest nieważny ex defectu auctoritatis (z braku władzy). Jak naucza Benedykt XIV w De servorum Dei beatificatione: „Tylko prawowity papież może zaliczyć kogoś w poczet błogosławionych lub świętych”. Tymczasem od śmierci Piusa XII Stolica Apostolska pozostaje nieobsadzona, co czyni wszelkie posoborowe kanonizacje jedynie aktami politycznymi neo-kościoła.
Biografia pełna ideologicznych przemilczeń
Przedstawienie Plutty jako „pasterza troskliwego o powierzoną mu trzodę” pomija kluczowy fakt: objął on urząd biskupi 4 lipca 1958 roku, czyli w przededniu rewolucji soborowej. Jego 28-letnie rządy przypadły na okres systematycznej destrukcji katolickiej doktryny, co wyraźnie widać w:
- Promocji posoborowej „teologii laikatu” (wspomniane „duszpasterstwo rodzin”) zamiast katolickiej nauki o prymacie stanu duchownego
- Rozwijaniu Caritas jako świeckiej organizacji charytatywnej zamiast dzieła miłosierdzia podporządkowanego celom nadprzyrodzonym
- Przyjmowaniu „święceń” w wątpliwej formie po 1968 roku, co czyniło je nieważnymi
Śmierć Plutty w wypadku samochodowym w 1986 roku (tuż po tzw. „pielgrzymce” Jana Pawła II do Polski) symbolicznie zamyka okres pozornej „normalizacji” relacji między PRL a sekta posoborową. Jego pochówek w krypcie katedry gorzowskiej stanowi zaś akt zawłaszczenia świętego miejsca przez modernistyczną sektę.
Kult Plutty wpisuje się w szerszy trend fabrykowania „świętych” dla potrzeb nowej religii humanistycznej. Jak trafnie zauważył arcybiskup Marceli Lefebvre: „Po Vaticanum II nie mamy już do czynienia z Kościołem katolickim, lecz z kościołem rewolucji”. Wierni powinni strzec się tej duchowej trucizny i trwać przy niezmiennej nauce Soboru Trydenckiego.
Za artykułem:
26 stycznia 2026 | 12:17Gorzów Wlkp.: koncert poświęcony słudze Bożemu bp. Wilhelmowi PlucieKoncert zatytułowany „Abyśmy byli jedno”, poświęcony słudze Bożemu bp. Wilhelmowi Plucie, odbył się w gorzow… (ekai.pl)
Data artykułu: 26.01.2026








