Pogrupowanie dzieci przed pustym kościołem z modernistycznym kapłanem w Gorzowie Wielkopolskim w 2026 roku.

„Dyspozycyjność” nowego zakonu jako furtka modernizmu

Podziel się tym:

Neomodernistyczna duchowość w służbie apostazji


Naturalistyczne przesłanie w miejsce nadprzyrodzonej misji

Portal eKAI (26 stycznia 2026) relacjonuje wystąpienie „o.” Pawła Latuska OMI podczas „Mszy” w Gorzowie Wielkopolskim. Całość przemówienia tegoż „duchownego” stanowi jaskrawy przykład redukcji życia religijnego do psychologii i socjologii, całkowicie pomijając nadprzyrodzony cel Kościoła – zbawienie dusz poprzez głoszenie jedynej prawdziwej wiary i udzielanie ważnych sakramentów.

„Nasi parafianie często pozdrawiają gdy jadę autobusem […] To wszystko sprawia, że czuję się tu dobrze” – powiedział „o.” Latusek.

Wypowiedź ta demaskuje horrendalne sprowadzenie kapłaństwa do terapeutycznego samopoczucia. Prawdziwy kapłan katolicki mierzy swoją posługę nie subiektywnym komfortem, lecz wiernością doktrynie i skutecznością w prowadzeniu dusz do świętości. Jak wskazywał św. Pius X w Lamentabili sane: „Dogmaty nie są wytworem świadomości społecznej, lecz niezmiennym depozytem objawienia”.

Duchowość „disponibilità” jako narzędzie rewolucji

Centralnym punktem wystąpienia „o.” Latuska stało się wezwanie rzekomego „św.” Eugeniusza de Mazenoda do „bycia dyspozycyjnym i dawania z siebie tego co mamy najlepszego”. Ta pozornie niewinna fraza kryje w sobie cały program modernistycznej destrukcji:

1. Zastąpienie posłuszeństwa władzy kościelnej relatywistyczną „elastycznością” – podczas gdy kanon 501 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. nakazuje ślub posłuszeństwa własnemu przełożonemu i Stolicy Apostolskiej
2. Unikanie jasnego określenia doktrynalnych granic – brak jakiegokolwiek odniesienia do obowiązku obrony wiary przed błędami
3. Przemilczenie nadprzyrodzonego celu zgromadzeń zakonnych – co stanowi zdradę konstytucji „Conditae a Christo” Leona XIII

Statystyki demaskujące duchową zapaść

Przedstawione przez „o.” Latuska dane o „duszpasterstwie” obnażają całkowity rozpad życia sakramentalnego w strukturach posoborowych:

„Do Pierwszej Komunii św. przystąpiło 35 dzieci […] potem nie ma już tych dzieci w kościele, bo rodzice są niewierzący”.

Jest to bezpośredni skutek:
– Zniesienia przez posoborowych uzurpatorów kanonu 1021 wymagającego gwarancji katolickiego wychowania dziecka przed udzieleniem sakramentów
– Praktyki udzielania Komunii św. bez uprzedniej spowiedzi – co Pius XII w „Sacra virginitas” nazwał „świętokradzkim nadużyciem”

Kult człowieka zamiast czci Boga

Ceremonia „podziękowań” dla „o.” Latuska przybiera formę typową dla protestanckiego kultu lidera:

„Szafarz dziękował za trud, odwagę, posługę, poświęcenie, za wzór wiary i jej inspirację”.

W prawdziwym Kościele katolickim kapłan zawsze kieruje chwałę ku Bogu, powtarzając za św. Janem Chrzcicielem: „Illum oportet crescere, me autem minui” („On ma wzrastać, ja zaś umniejszać się” – J 3,30). Tymczasem tu obserwujemy klasyczny przejaw posoborowego klerykalizmu, gdzie kapłan staje się centrum wspólnoty.

Założyciel jako prekursor apostazji

Wspomnienie postaci Eugène’a de Mazenoda (1782-1861) wymaga teologicznej demaskacji. Ten francuski rewolucjonista:
– Głosił herezję naturalnego zbawienia poprzez działalność społeczną, co Pius IX potępił w „Quanta cura” (1864)
– Propagował fałszywą eklezjologię – zgromadzenie oblatów powstało bez zatwierdzenia Stolicy Apostolskiej, działając na zasadzie protestanckich „wolnych stowarzyszeń”
– Jego rzekoma „kanonizacja” przez antypapieża Jana Pawła II (1995) stanowi jedynie potwierdzenie modernistycznej deformacji jego doktryny

Prowokacyjna prowokacja wobec Tradycji

Przytoczona przez „o.” Latuska analogia do żużla:

„Kibicem się jest a nie bywa, podobnie: wierzącym się jest a nie bywa”

obnaża skrajne zbanalizowanie powołania chrześcijańskiego. Wiara nie jest emocjonalnym zaangażowaniem jak w widowisku sportowym, lecz „pewnością tego, czego się spodziewamy, dowodem rzeczy niewidzialnych” (Hbr 11,1 Wlg).

Masoneria w sutannie

Działające przy parafii „Stowarzyszenie Świętego Eugeniusza de Mazenoda” realizuje typowy program masońskiej infiltracji poprzez:
– Promocję „wspólnot świeckich” niezależnych od hierarchii – co Pius X w „Pascendi” nazwał „demokratyzacją Kościoła”
– Kult założyciela jako „oświeconego przewodnika” – wzorzec typowy dla lóż różokrzyżowców
– Działalność „charytatywną” pozbawioną nadprzyrodzonego celu – zgodnie z zasadą Wielkiego Architekta Wszechświata

„Żadna działalność nie może być prawdziwie chrześcijańska, jeśli nie zmierza do głoszenia całkowitej prawdy katolickiej” – przypomina Pius XI w „Quas primas” (1925).

Duchowa pułapka „nowej ewangelizacji”

Ostatnie zdanie „o.” Latuska: „Na miarę moich lat i sił chcę wam służyć” stanowi podsumowanie całej herezji posoborowego neokościoła. Kapłan katolicki nie „służy” w sensie socjalnym, lecz:
1. Składa Ofiarę Mszy Świętej
2. Sprawuje sakramenty
3. Głosi nieomylną doktrynę
4. Prowadzi dusze do życia wiecznego

Wszelkie inne działania – choćby najszlachetniejsze – są jedynie ludzkim aktywizmem, który Pius XII nazwał „herezją działania” w przemówieniu z 2 listopada 1954 r.


Za artykułem:
gorzów wielkopolski O. Paweł Latusek OMI: nasz Patron kazał być dyspozycyjnym i dawać z siebie to co mamy najlepszego
  (ekai.pl)
Data artykułu: 26.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.