Realistyczny obraz ekumenicznego spotkania w Domu Misyjnym Misjonarzy Oblatów w Poznaniu, przedstawiający 'biskupa' Henryka Ciereszki i muftiego Yussefa Chadida podczas kontrowersyjnego Dnia Islamu.

Nazistowska hybryda w sercu Polski: obłuda Dnia Islamu pod płaszczem „dialogu”

Podziel się tym:

Portal eKAI (27 stycznia 2026) relacjonuje centralne obchody XXVI Dnia Islamu w Domu Misyjnym Misjonarzy Oblatów w Poznaniu. Wydarzenie przedstawiane jest jako „praktyczna realizacja idei dialogu i pokoju ponad religijnymi podziałami”, z udziałem muzułmańskich przywódców religijnych, „biskupów” archidiecezji poznańskiej oraz dyplomatów krajów islamskich. Cytowani prelegenci – mufti dr Youssef Chadid i dr hab. Agata Skowron-Nalborczyk – gloryfikują międzyreligijne „braterstwo”, powołując się na słowa bergogliońskiego uzurpatora o „budowaniu kultury spotkania”.„Bardzo lubię słowa mówiące o tym, że im silniejszy jestem w mojej wierze, tym bardziej potrafię szanować wiarę drugiego człowieka” – deklaruje Chadid, podczas gdy „bp” Henryk Ciereszko, przewodniczący Komitetu ds. Dialogu z Religiami Niechrześcijańskimi, przekonuje, że „wiele nas łączy” pomimo różnic doktrynalnych. Kulminacją bluźnierczego spektaklu były równoległe modlitwy katolickie i muzułmańskie oraz odczyty fragmentów Koranu i Pisma Świętego.


Zdrada Dekalogu pod płaszczem ekumenicznej farsy

Pierwsze przykazanie Boże nie zna kompromisu: „Nie będziesz miał cudzych bogów przede Mną” (Wj 20,3 Wlg). Tymczasem „Dzień Islamu” stanowi jawne pogwałcenie tej fundamentalnej zasady poprzez zrównanie Allacha – bożka wymyślonego przez heretyckiego „proroka” Mahometa – z Trójjedynym Bogiem chrześcijaństwa. Już w 1928 roku Pius XI w encyklice Mortalium animos potępił podobne praktyki jako „bezsensowną i szkodliwą gorliwość”, ostrzegając: „Religii nie można ani jednoczyć, ani w jakikolwiek sposób godzić z bezbożnictwem”.

Nostra aetate – antykatolicki manifest w służbie synkretyzmu

Organizatorzy powołują się na soborową deklarację Nostra aetate, która określa muzułmanów jako „oddających cześć jedynemu Bogu” i „dążących do podporządkowania się Jego woli”. To jawne zaprzeczenie nauce św. Roberta Bellarmina, który w De Controversiis dowodził, że islam jest „zbiorowiskiem herezji zapożyczonych od żydów, chrześcijan i pogan”.

Sobór Trydencki w dekrecie o kanonie Pisma Świętego (1546) wyraźnie stwierdza, że wszelkie objawienia pozabiblijne – w tym rzekome „objawienia” mahometańskie – są „przeklętymi wymysłami”. Tymczasem o. Wojciech Kluj OMI na łamach portalu głosi bluźnierczą tezę, jakoby „w innych religiach były również ziarna prawdy”, co stanowi bezpośrednie odrzucenie dogmatu Extra Ecclesiam nulla salus ogłoszonego przez Sobór Laterański IV (1215).

Masoneria w sutannach: oblaci jako architekci apostazji

Fakt, że to właśnie Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej – zgromadzenie założone przez św. Eugeniusza de Mazenod dla nawracania heretyków – stało się dziś promotorem islamskiego bałwochwalstwa, demaskuje głębię posoborowej degeneracji. Już w 1910 roku św. Pius X w Lamentabili potępił modernistyczną tendencję do „stawiania religii naturalnej na równi z nadprzyrodzoną” (propozycja 14).

Wypowiedź „bpa” Ciereszki o „braterstwie w człowieczeństwie” stanowi żywcem zaczerpniętą z masońskiej konstytucji Andersona z 1723 roku zasadę „braterstwa ponad podziałami religijnymi”. Tymczasem papież Grzegorz XVI w encyklice Mirari vos (1832) nazwał wolność sumienia „szaleństwem” i „zaraźliwym błędem”, zaś bł. Pius IX w Quanta cura (1864) potępił „monstrualne prawo” wolności kultów.

Statystyki zdrady: wzrost islamskiej infiltracji

Przytoczone przez portal dane o 25 tysiącach wyznawców islamu w Polsce powinny działać jak dzwon alarmowy. Już w 1755 roku Benedykt XIV w encyklice Allatae sunt zakazał jakichkolwiek form współpracy z muzułmanami, nazywając islam „sektą plugawego Mahometa”. Tymczasem kurialna biurokracja, zamiast organizować krucjatę modlitewną o nawrócenie niewiernych, urządza dla nich ekumeniczne przyjęcia w Domu Misyjnym.

„Jeżeli w ciągu wieków wiele powstawało sporów i wrogości między chrześcijanami i mahometanami, święty Sobór wzywa wszystkich, aby wymazując z pamięci przeszłość szczerze pracowali nad zrozumieniem wzajemnym”

– ten fragment deklaracji Nostra aetate stanowi jawne odrzucenie testamentu św. Piusa V, który po zwycięstwie pod Lepanto (1571) ustanowił święto Matki Bożej Różańcowej, dziękując za ochronę przed islamską inwazją.

Kulturowe samobójstwo pod auspicjami „braterstwa”

Organizatorzy wydarzenia całkowicie ignorują fakt, że Koran w 109 surze Al-Kafirun nakazuje muzułmanom „nie mieć nic wspólnego z niewiernymi”. Podczas gdy chrześcijanie udają dialogową naiwność, islam konsekwentnie realizuje strategię podboju. Świadczy o tym choćby obecność dyplomatów z Turcji – kraju, gdzie w latach 1915-1923 dokonano ludobójstwa 1,5 miliona Ormian.

Brak jakiejkolwiek wzmianki o prześladowaniach chrześcijan w krajach islamskich (od Nigerii po Pakistan) demaskuje hipokryzję całego przedsięwzięcia. Według raportu Open Doors tylko w 2025 roku zamordowano ponad 4 800 chrześcijan za wiarę – głównie z rąk islamskich terrorystów. Tymczasem o. Kluj OMI wzywa do „modlitwy w intencji chrześcijan w krajach muzułmańskich”, jednocześnie zapraszając ich prześladowców na „modlitewne spotkania”.

Teologiczny bankructwo ekumenicznego przedsięwzięcia

Cała koncepcja „Dnia Islamu” opiera się na modernistycznym micie równości religii – herezji potępionej w 65 punkcie Syllabusu Piusa IX. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 1258) jednoznacznie zakazuje:

„Niech wierni nie uczestniczą aktywnie ani biernie w obrzędach niekatolickich”.

Tymczasem „biskupi” nie tylko biernie uczestniczą w bluźnierczych obrzędach, ale wręcz im przewodniczą. To jawne naruszenie prawa kanonicznego, podpadające pod ekskomunikę latae sententiae.

„Warto, żebyśmy się wzajemnie lepiej rozumieli i znali, bo przydaje się to w codziennych sytuacjach”

– te słowa o. Kluja OMI stanowią żywą ilustrację tezy św. Piusa X z encykliki Pascendi, który pisał o modernistach: „Dla nich dogmat jest tylko symbolem i znakiem, który należy dostosować do wiary i do potrzeb czasowych”.

Duchowa dekapitacja narodu pod płaszczem tolerancji

Organizowanie Dnia Islamu w sercu wielkopolskiej katolickiej tradycji to symboliczne odcinanie polskiego narodu od jego chrześcijańskich korzeni. Podczas gdy w 1683 roku Jan III Sobieski ruszał pod Wiedeń z zawołaniem „Non nobis Domine, non nobis, sed nomini Tuo da gloriam”, dziś jego duchowi spadkobiercy zapraszają wyznawców Allacha do wspólnego „braterstwa”.

Papież Leon XIII w encyklice Humanum genus (1884) demaskował takie praktyki jako „działanie masonerii dążącej do zniszczenia wszelkiego porządku religijnego i społecznego opartego na prawach chrześcijańskich”. Hasło „pokojowego współistnienia” z islamem okazuje się zatem realizacją planów Wielkiego Wschodu, a nie owocem Ducha Świętego.

Sedewakantystyczne wezwanie do oporu

W obliczu tej jawniej apostazji, katolicy wierni Tradycji muszą głośno wołać słowami św. Pawła: „Nie ciągnijcie jarzma z niewiernymi! Bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością? Albo jaka jest społeczność światłości z ciemnością?” (2 Kor 6,14 Wlg).

Jedyną właściwą odpowiedzią na islam jest gorliwa modlitwa różańcowa o nawrócenie muzułmanów oraz żarliwa obrona katolickiej tożsamości Europy. Jak nauczał Pius XI w Quas Primas: „Prawdziwy pokój Chrystusowy może zapanować tylko w Królestwie Chrystusowym” – a nie w ekumenicznych kompromisach z wyznawcami fałszywego proroka.


Za artykułem:
27 stycznia 2026 | 06:00Poznań: centralne obchody XXVI Dnia Islamu w Kościele katolickim w Polsce
  (ekai.pl)
Data artykułu: 27.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.