Sekta posoborowa usiłuje bronić zgubnej praktyki pseudo-chrztu niemowląt
Portal LifeSiteNews (26 stycznia 2026) relacjonuje spór wokół rzekomego „prawa dziecka” do „zgody” na chrzest, wywołany przez byłą prezydent Irlandii Mary McAleese. Choć nominalnie broniącej praktyki chrztu niemowląt, cała dyskusja ujawnia głęboką apostazję struktur okupujących Watykan i ich służalców.
„Ogranicza prawa dzieci określone w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka (UDHR) z 1948 r. i Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawach dziecka (UNCRC) z 1989 r.”
– oskarżała McAleese podczas wykładu na University College Cork, cytowana przez The Irish Times. Jej rewolucyjne tezy, choć formalnie zwalczane przez „biskupa” Alphonsusa Cullinana i „księdza” Owena Gormana, w istocie wyrastają z tego samego modernistycznego korzenia co ich obrona.
Naturalizm versus nadprzyrodzoność
Rzekoma obrona chrztu przez posoborowych funkcjonariuszy opiera się na czysto naturalistycznych argumentach, całkowicie pomijających nadprzyrodzony charakter sakramentu:
„Jeśli mielibyśmy czekać, aż dziecko dorośnie, by podjąć taką decyzję, to jakie inne decyzje odmówilibyśmy podjąć za nasze dzieci? Czy nie dawaliśmy im na przykład dobrego jedzenia? Czy nie pokazalibyśmy im piękna ćwiczeń i czy nie zapewnilibyśmy im dobrej opieki medycznej?” – perorował „bp” Cullinan w rozmowie z EWTN News.
Ta redukcja łaski uświęcającej do poziomu witamin doskonale ilustruje bankructwo teologiczne neo-kościoła. Kanon 752 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. jasno określa: „Chrzest jest konieczny do zbawienia” («Baptismus necessarius est ad salutem»), zaś Sobór Trydencki potępił tych, kto twierdziłby inaczej (Sesja V, kan. 4). Tymczasem „ks. Gorman” bredzi o „najlepszym starcie w życiu”, jakby chodziło o program edukacyjny, a nie wymażenie grzechu pierworodnego (Ps 50,7 Wlg).
Zdrada tradycji katolickiej
Nawet pozornie tradycyjne argumenty McCanna, doktoranta etyki, zdradzają modernistyczne przesiąknięcie:
„Moja matka po prostu «anulowała subskrypcję Zmartwychwstania» we własnym umyśle i przestała chodzić na Mszę itp., jak wielu katolików dziś”
To bluźniercze sprowadzenie wiary do «subskrypcji» pokazuje, jak głęboko relatywizm zakorzenił się w umysłach wychowanych na posoborowiu. Kościół katolicki zawsze nauczał, że „Extra Ecclesiam nulla salus” (Sobór Florencki, 1442), podczas gdy neo-kościół propaguje teorię „anonimowych chrześcijan” (Karol Rahner), otwierając furtkę apostazji.
Prawo Boże ponad konwencjami ONZ
Sednem sprawy jest bunt przeciw prawu Bożemu na rzecz świeckich konwencji. Pius XI w encyklice Quas Primas (1925) uroczyście przypomniał:
„Wszyscy ludzie prywatnie i publicznie uznali nad sobą władzę królewską Chrystusa, wówczas spłynęłyby na całe społeczeństwo niesłychane dobrodziejstwa, jak należyta wolność, jak porządek i uspokojenie, jak zgoda i pokój”
Tymczasem McAleese, jawna heretyczka popierająca sodomię i „kapłaństwo” kobiet, występuje jako obrończyni „praw dziecka” według standardów ONZ – organizacji promującej deprawację nieletnich (Agenda 2030). Jej tezy to jedynie logiczna konsekwencja soborowej „godności człowieka” (Gaudium et Spes 12), która postawiła stworzenie ponad Stwórcą.
Milczenie o istocie sakramentu
Najjaskrawszą zdradą w całym artykule jest całkowite przemilczenie nadprzyrodzonej rzeczywistości chrztu:
- Żaden z cytowanych „duchownych” nie wspomina o ex opere operato – działaniu łaski niezależnie od godności szafarza
- Brak wzmianki o wymazaniu grzechu pierworodnego (Konstytucja Apostolska Deus scientiarum Dominus, 1931)
- Żadnej aluzji do konieczności chrztu do zbawienia (Mk 16,16)
To dowód na całkowitą utratę wiary wśród posoborowych funkcjonariuszy. Św. Robert Bellarmin w De Sacramento Baptismi (Księga I, Rozdz. 3) podkreślał, że chrzest jest „janua sacramentorum” (bramą sakramentów), bez której nie można dostąpić innych łask. Tymczasem neo-kościół traktuje go jako „piękną tradycję” – kolejny dowód, że porzucił misję zbawienia dusz na rzecz terapeutycznego humanitaryzmu.
Cała dyskusja przypomina spór ślepców o kolory tęczy. Zarówno atakujący (McAleese), jak i rzekomi obrońcy (Cullinan, Gorman) tkwią w tym samym modernistycznym paradygmacie, gdzie:
- Prawda objawiona podlega negocjacjom
- Łaska zostaje zredukowana do psychologicznego wsparcia
- Krzyż Chrystusa ustępuje przed trybunałami ONZ
Katolik wierny Tradycji musi odrzucić zarówno rewolucyjne tezy McAleese, jak i nijaką „obronę” ze strony posoborowych krypto-heretyków. Chrzest niemowląt jest nie tylko dopuszczalny – jest moralnym obowiązkiem rodziców katolickich (KPK 1917, kan. 770), a jego zaniedbanie grzechem ciężkim przeciwko miłosierdziu (Św. Alfons Liguori, Theologia Moralis, VI.1.2).
W obliczu tak jawnej apostazji pozostaje wołać za Psalmistą: „Zbawienie u synów ludzkich nie leży” (Ps 145,3 Wlg) i trwać przy niezmiennej nauce Kościoła katolickiego, którego depozyt wiary strzeżony jest przez wiernych kapłanów sprawujących prawdziwą Ofiarę Mszy Świętej.
Za artykułem:
Irish Catholics refute ex-president’s claim that baptism violates children’s rights (lifesitenews.com)
Data artykułu: 26.01.2026








