Wojna jako nauczycielka życia? Modernistyczna instrumentalizacja cierpienia narodu ukraińskiego
Portal eKAI (27 stycznia 2026) relacjonuje wizytę „bpa” Edwarda Kawy na Jasnej Górze, gdzie hierarcha z sekty posoborowej określanej jako „Konferencja Episkopatu Ukrainy” wygłosił szereg naturalistycznych i teologicznie pustych deklaracji. W artykule czytamy, iż wojna miała nauczyć Ukraińców „cenić życie od poczęcia do naturalnej śmierci”, zaś sam „biskup” podkreślał rolę wychowania młodzieży w „wartościach chrześcijańskich” w opozycji do „neopogańskich”. Całość utrzymana jest w tonie biurokratycznej nowomowy, kompletnie pomijającej nadprzyrodzony wymiar obecnego konfliktu oraz jego eschatologiczne znaczenie.
Redukcja dramatu wojny do terapii społecznej
Wypowiedź „bpa” Kawy stanowi klasyczny przykład posoborowej redukcji:
„Prowadzimy w naszych diecezjach terapie, rekolekcje, spotkania dla wdów, dla matek żołnierzy, którzy zginęli czy zaginęli, ale też są spotkania, dla osób które straciły dzieci. Szkolimy także kapłanów, żeby potrafili z tymi ludźmi pracować, ponieważ nikt z nas na tę wojnę nie był przygotowany”.
Gdzie tu sacerdotium? Gdzie ofiara Mszy Świętej jako jedyne prawdziwe przebłaganie za grzechy narodów? Kościół katolicki zawsze wiedział, że wojna jest karą za grzechy (Ps 78, 34 Wlg), zaś jedyną skuteczną odpowiedzią jest publiczne zadośćuczynienie i poświęcenie Rosji – nie jakiejś abstrakcyjnej „krainie”, lecz konkretnie Niepokalanemu Sercu Marji według orędzia z Fatimy. Tymczasem mamy do czynienia z psychologizującą paplaniną, która nawet nie próbuje wskazać na konieczność nawrócenia i pokuty.
„Obrońcy życia” bez definicji życia
Artykuł bezkrytycznie powtarza frazes o „obronie życia od poczęcia do naturalnej śmierci”, całkowicie pomijając kluczowy kontekst teologiczny. Kawa oznajmia:
„Ukraina nie ma już prawa do aborcji”
Ale gdzie potępienie samego grzechu dzieciobójstwa? Gdzie wezwanie do excommunicatio latae sententiae dla wszystkich zaangażowanych w mord nienarodzonych? To nie prawo pozytywne stanowi o świętości życia, lecz odwieczne Prawo Boże wpisane w naturę (Rzym 2, 15 Wlg). Modernistyczna sekta posoborowa, która przez dekady milczała wobec komunistycznych zbrodni, teraz próbuje uchodzić za obrończynię życia – hipokryzja tak rażąca, że aż bluźniercza.
Jasna Góra jako scena apostazji
Najbardziej wymowny jest kontekst geograficzny całego zdarzenia. „Bp” Kawa modlił się na Jasnej Górze – miejscu ostatecznego poświęcenia Polski Niepokalanemu Sercu Marji przez kard. Augusta Hlonda w 1946 roku. Tymczasem jego słowa całkowicie pomijają rolę Matki Bożej jako Reginae Poloniae (Królowej Polski), sprowadzając pobyt do mglistych ogólników o „prośbach o pokój”.
Warto przypomnieć, iż prawdziwy katolicki stosunek do wojny wyraził Pius XII w radiowym orędziu z 24 sierpnia 1939 roku:
„Niech narody pamiętają, że wojna nie jest koniecznością historyczną. Jest ona owocem ludzkiej pychy i odejścia od Ewangelii”
Tymczasem sekta posoborowa, która odrzuciła katolicką doktrynę o Sociali Regno Christi (Społecznym Królestwie Chrystusa), nie jest w stanie zaproponować nic poza świeckim aktywizmem.
Neopogaństwo pod płaszczykiem pomocy humanitarnej
Artykuł wspomina o „duchowym kryzysie” Ukrainy, lecz proponowane rozwiązania są czysto naturalistyczne: terapia, szkolenia kapłanów, pomoc materialna. Gdzie adoracja Najświętszego Sakramentu? Gdzie krucjata różańcowa? Gdzie publiczne poświęcenie Ukrainy Chrystusowi Królowi zgodnie z encykliką Quas Primas Piusa XI?
Ks. Jakub Dębicki mówi o „braku prądu” jako głównym problemie Ukrainy. Czyżby zapomniał, że prawdziwym światłem jest Chrystus (Jan 8, 12 Wlg), a nie energia elektryczna? To smutna ilustracja, do jakiego stopnia posoborowie utożsamiło zbawienie z komfortem materialnym.
Podsumowanie: wojna jako alibi dla modernizmu
Cały artykuł służy ukryciu fundamentalnej prawdy: że dzisiejszy „Kościół na Ukrainie” to twór ściśle współpracujący z grekokatolickimi schizmatykami i jawnie sprzeniewierzający się katolickiej doktrynie. Wystarczy przypomnieć, że podczas II Soboru Watykańskiego „abp” Jozafat Kocyłowski składał hołd antypapieżowi Janowi XXIII jako „przywódcy ekumenizmu”.
Prawdziwą odpowiedzią na wojnę nie są terapie i zbiórki żywności, lecz:
1. Publiczne poświęcenie Rosji i Ukrainy Niepokalanemu Sercu Marji przez ważnie wyświęconych kapłanów
2. Codzienna Msza Święta w rycie trydenckim w intencji nawrócenia narodów
3. Głoszenie niezmiennej doktryny katolickiej o grzeszności rewolucji, masonerii i wszystkich form bałwochwalstwa
Dopóki „duchowni” tacy jak Kawa będą traktować wojnę jako pretekst do socjologicznych eksperymentów, dopóty żadna prawdziwa odnowa nie nastąpi. Pax Christi in Regno Christi – oto jedyna droga do pokoju, której modernistyczna sekta nigdy nie zaakceptuje.
Za artykułem:
27 stycznia 2026 | 18:01Bp Kawa z Ukrainy na Jasnej Górze: wojna uczy wartości życia (ekai.pl)
Data artykułu: 27.01.2026








