Synkretyzm olimpijski: „kościół sportowców” z krzyżem MKOl w Mediolanie
Portal eKAI (27 stycznia 2026) relacjonuje wprowadzenie przez stowarzyszenie Athletica Vaticana tzw. krzyża olimpijskiego do mediolańskiej bazyliki św. Babylasa. Miejsce to ma pełnić funkcję „kościoła sportowców” podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Inicjatywa, promowana przez posoborową pseudo-dykasterię ds. sportu, stanowi jawną profanację świętości poprzez synkretyczne pomieszanie sacrum z kultem ciała i rywalizacji sportowej.
„Krzyż Olimpijski i Paraolimpijski […] zostanie wprowadzony do mediolańskiej bazyliki, przy okazji Mszy św., której o godz. 18.30 będzie przewodniczyć abp Mario Delpini, metropolita Mediolanu”
Naturalistyczna redukcja Kościoła do agendy świeckich igrzysk
Sam pomysł „kościoła sportowców” demaskuje całkowite podporządkowanie posoborowych struktur świeckiemu porządkowi olimpijskiemu. Jak zaznacza Pius XI w Quas primas: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII […], iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem mediolańska świątynia zostaje zdegradowana do roli „duchowego centrum” dla zawodników, co stanowi zaprzeczenie jej nadprzyrodzonej funkcji jako miejsca składania Ofiary Bezkrwawej.
Co więcej, podkreślony przez portal udział abp. Delpiniego w ceremonii wprowadzenia krzyża MKOl potwierdza całkowitą apostazję hierarchów posoborowych. Jak naucza św. Pius X w Lamentabili sane: „Dogmaty, sakramenty i hierarchia, zarówno co do pojęcia, jak i co do rzeczywistości, są tylko sposobem wyjaśnienia i etapem ewolucji świadomości chrześcijańskiej” (potępiona teza 54). Właśnie tę modernistyczną ewolucję widać w próbie łączenia kultu sportowego z funkcjami kościelnymi.
Krzyż jako synkretyczny symbol relatywizacji wiary
Przedmiotem szczególnego zgorszenia jest sam „krzyż olimpijski” – artefakt złożony z 15 fragmentów drewna z różnych części świata. Jego konstrukcja odzwierciedla masońską ideę „unia w różnorodności”, całkowicie obcą katolickiemu pojmowaniu Krzyża jako „narzędzia naszego zbawienia” (Św. Augustyn). Jak przypomina Pius IX w Syllabusie błędów: „Kościół nie może pogodzić się z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją” (potępiona teza 80). Tymczasem krzyż MKOl perwersyjnie łączy sacrum z profanum, co widać choćby w jego „pielgrzymowaniu” po mundialach czy Światowych Dniach Młodzieży – wydarzeniach przenikniętych duchem religii człowieka.
„Przewodniczący MKOl Thomas Bach i kard. José Tolentino de Mendonça, prefekt Dykasterii ds. Sportu i Edukacji wspólnie przeszli z nim w procesji przez Drzwi Święte w Bazylice Watykańskiej”
Fakt, że przedstawiciel świeckiej organizacji (MKOl) uczestniczy w procesji przez Drzwi Święte, stanowi jawne pogwałcenie kanonu 1258 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., zabraniającego „aktywnego uczestnictwa w obrzędach niekatolickich”. Co więcej, sama procesja z krzyżem olimpijskim przez Drzwi Święte to akt bluźnierczej apropriacji symboliki jubileuszowej dla celów całkowicie obcych duchowi katolickiemu.
Olimpijski „rozejm” jako substytut Królestwa Chrystusowego
Portal podkreśla, że ceremonia odbywa się w przeddzień „rozejmu olimpijskiego” zgodnego z rezolucją ONZ. To kolejny dowód, że struktury posoborowe uznały świecką władzę ONZ za nadrzędną wobec prawa Bożego. Jak nauczał Pius XI: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym – oto hasło, któreśmy wypisali na swym sztandarze” (Ubi arcano). Tymczasem „rozejm olimpijski” to nędzny substytut Pax Christi – czasowe zawieszenie broni negujące konieczność poddania narodów pod panowanie Chrystusa Króla.
Całe przedsięwzięcie Athletica Vaticana odsłania najgłębszą istotę posoborowej apostazji: redukcję Kościoła do agendy świeckiego humanitaryzmu. Jak trafnie diagnozuje Pius X w Pascendi: „Moderniści starają się zniszczyć w Kościele wszystko, co Boskie, pozostawiając tylko to, co ludzkie”. Igrzyska, rozejmy ONZ, ekumeniczne krzyże – to wszystko przejawy tego samego kultu człowieka, który Pius XI potępił jako „groźbę największą dla Kościoła” (Divini Redemptoris).
Zakończenie: wezwanie do odrzucenia olimpijskiego bałwochwalstwa
W obliczu tej jawniej profanacji, prawowierni katolicy winni jednoznacznie odciąć się od synkretycznych praktyk posoborowia. Jak przypomina „Quas primas”: „Doroczny obchód tej uroczystości [Chrystusa Króla] napomni także i państwa, że nie tylko osoby prywatne, ale i władcy i rządy mają obowiązek publicznie czcić Chrystusa i Jego słuchać”. Uczestnictwo w „kościele sportowców” czy akceptacja „krzyża olimpijskiego” stanowi akt apostazji zrównujący kult prawdziwego Boga z bałwochwalczym kultem ciała i rywalizacji.
Niech słowa św. Piusa X z Lamentabili sane będą przestrogą: „Wiara jako przyzwolenie umysłu opiera się ostatecznie na sumie prawdopodobieństw” (potępiona teza 25). W obliczu tak rażących przejawów apostazji, pozostaje jedynie trwać przy niezmiennej Ofierze Mszy Świętej i modlić się o nawrócenie tych, którzy w świątyniach Bożych stawiają ołtarze olimpijskiego Molocha.
Za artykułem:
27 stycznia 2026 | 18:19Athletica Vaticana przywiezie krzyż na igrzyska olimpijskie w Mediolanie (ekai.pl)
Data artykułu: 27.01.2026








