Portal „Tygodnik Powszechny” (27 stycznia 2026) prezentuje rozmowę z Przemysławem Staroniem na temat hejtu, redukując problem do psychospołecznych uwarunkowań, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar grzechu i konieczność łaski Bożej w przezwyciężeniu zła.
Fałszywe założenia antropologiczne
Przedstawiona analiza hejtu opiera się na rewolucyjnej definicji człowieka oderwanej od prawa naturalnego. Gdy Staroń stwierdza:
„Doświadczenie hejtu jest czymś dewastującym. Badania z zakresu neuronauk pokazują, że nawet sytuacja rozmowy, w której pozostałe osoby przestają nas «widzieć», aktywuje w mózgu te same obszary, które odpowiadają za ból fizyczny”
ujawnia się czysto materialistyczne rozumienie ludzkiej natury. Kościół naucza, że człowiek jest jednością ciała i duszy nieśmiertelnej (Sobór Laterański IV), zaś współczesna psychologia, odrzucając duszę, sprowadza osobę do zestawu reakcji neurochemicznych.
Relatywizm moralny podszyty ideologią
Szokujący jest fragment o rzekomej „szczególnej ochronie osób transpłciowych”:
„Ochrona osób queerowych to cywilizacja życia. […] Statystyki samobójstw wśród osób transpłciowych, zwłaszcza dzieci i młodzieży, są dramatyczne”
To jawne propagowanie grzechu przeciwko cnocie czystości (Katechizm Rzymski, rozdz. IX). Pius XI w Casti Connubii nauczał: „Bóg chce, aby człowiek używał organów cielistych jedynie w małżeństwie i w granicach tegoż małżeństwa”. Tymczasem artykuł legitymizuje zaburzenia płciowe jako „tożsamość”, co stanowi bezpośrednie zaprzeczenie słów św. Pawła: „Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? […] Ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6,9-10 Wlg).
Zdrada katolickiego rozumienia miłosierdzia
Proponowane „rozwiązania” całkowicie pomijają konieczność nawrócenia i zadośćuczynienia. Gdy autor mówi: „Hejt rani także tego, kto go stosuje. […] Wielką zmianę przynosi też przykład. Gdy ktoś potrafi powiedzieć: «masz rację, przepraszam», to naprawdę działa niesamowicie” – mamy do czynienia z naturalistyczną parodią sakramentu pokuty.
Prawdziwe uzdrowienie wymaga uznania grzechu (nie „błędu poznawczego”) i przystąpienia do spowiedzi. Św. Alfons Liguori w Teologia moralna podkreśla: „Pokuta bez żalu za grzechy jest jedynie komedią przed Bogiem”. Tymczasem artykuł promuje psychologiczny autoredukcjonizm, gdzie wystarczy „protodiagnostyka” i „budowanie wioski wsparcia”.
Kult człowieka zamiast Królestwa Chrystusowego
Najgroźniejszym pominięciem jest całkowite zanegowanie społecznego panowania Chrystusa Króla. Pius XI w Quas Primas nauczał nieodwołalnie:
„Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”
Tymczasem „Tygodnik Powszechny” proponuje humanistyczną utopię, gdzie rozwiązaniem problemu hejtu ma być „bezwarunkowa miłość” rozumiana jako akceptacja dewiacji, zamiast nawoływania do pokuty i życia w stanie łaski uświęcającej.
Demontaż władzy rodzicielskiej
Niepokojące są rady dotyczące wychowania:
„Jeśli dziecko doświadcza hejtu, pierwsza reakcja to danie poczucia bezwarunkowej miłości, która oczywiście powinna być podstawą na co dzień. Nie relatywizujemy, nie mówimy: «no wiesz, może trochę mają rację»”
Sprzeciwia się to katolickiej zasadzie correptio fraterna (Mt 18,15). Św. Tomasz z Akwinu w Sumie Teologicznej (II-II, q. 33) wyjaśnia: „Należy upominać grzesznika z miłością, ale i stanowczością, aby nie dać mu zginąć”. Proponowany model wychowawczy prowadzi do relatywizmu moralnego, gdzie dziecko nigdy nie usłyszy: „To, co robisz, jest złe”, lecz jedynie: „Jesteśmy z tobą”.
Nihilizm diagnostyczny
Stwierdzenie:
„Jeśli dziecko płacze, bo zgubiło ulubiony ołówek, a rodzic reaguje: «nie becz, jak będziesz dorosły, to dopiero będziesz miał problemy», prawdopodobieństwo, że przyjdzie z czymś naprawdę trudnym, drastycznie spada”
ujawnia skrajną infantylizację pedagogiki. Tradycyjna asceza katolicka uczyła umiaru i panowania nad emocjami (KKK 1809), podczas gdy współczesna psychologia hoduje narcystyczne osobowości niezdolne do znoszenia cierpienia.
Modernistyczna dywersja językowa
Artykuł posługuje się leksyką rewolucji obyczajowej: „queerowe”, „transpłciowe”, „niebinarne” – terminy całkowicie obce katolickiej antropologii. Św. Pius X w Lamentabili sane potępił tezę, że „dogmaty mogą ewoluować wraz ze świadomością chrześcijańską” (propozycja 21), podczas gdy autorzy forsują właśnie taki relatywizm.
Podsumowanie: teologia bez Boga
Przedstawiona wizja walki z hejtem to klasyczny przykład modernistycznej utopii, gdzie:
1. Grzech zastępuje się „dysfunkcją społeczną”
2. Łaskę uświęcającą – „wsparciem psychologicznym”
3. Spowiedź – „przeprosinami”
4. Chrystusa Króla – „bezwarunkową akceptacją”
Jak nauczał św. Pius X w Pascendi Dominici gregis: „Moderniści nie uznają żadnego autorytetu, który by ich obowiązywał, a zatem błądzą swobodnie w przepaściach własnych pojęć”. Dopóki społeczeństwo nie uzna publicznie panowania Chrystusa Króla, żadne „wioski wsparcia” nie zastąpią łaski płynącej z Krzyża.
Za artykułem:
Hejt i bezwarunkowa miłość. Jak nie zostać hejterem, wyjaśnia Przemysław Staroń (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 27.01.2026








