Jasnogórskie uroczystości: Modernistyczna parodia przymierza z Marją
Portal Gość Niedzielny (27 stycznia 2026) relacjonuje plany obchodów 70. rocznicy tzw. Jasnogórskich Ślubów Narodu, zapowiadając comiesięczne czuwania, sympozja i inicjatywy jak „Mobilizacja Kobiet” czy „Święto Kobiet u Najpiękniejszej z Niewiast”. W całym tekście – podobnie jak w samych „obchodach” – brak jakiegokolwiek odniesienia do konieczności nawrócenia heretyków, potępienia modernizmu czy przywrócenia prawowitej liturgii, co demaskuje tę inicjatywę jako kolejny element posoborowej apostazji.
Naturalistyczny substytut prawdziwego kultu
Beata Mackiewicz z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego – struktury funkcjonującej w obrębie sekty posoborowej – deklaruje: „Trzeba nam zacząć od nawrócenia swojego serca, żeby coraz bardziej przylgnąć do Boga, żeby być wiernym Mu na co dzień”. Tymczasem sam tekst ślubów z 1956 r., pomimo pozorów ortodoksji, zawierał już zarodki zgubnego kompromisu:
„Śluby […] mówią m.in. o konieczności troski o obronę życia, wierność małżeńską, godność kobiety, świętość rodziny, katolickie wychowanie dzieci, o walce z nienawiścią, przemocą i wyzyskiem, marnotrawstwem czy nieuczciwością”.
Gdzie tu potępienie błędów współczesności? Gdzie wezwanie do walki z modernizmem, masonerią i komunizmem? Gdzie obowiązek składania Ofiary Mszy Świętej w rycie trydenckim? „Śluby” sprowadzają religię do etycznego naturalizmu, całkowicie pomijając nadprzyrodzony cel Kościoła: zbawienie dusz przez głoszenie jedynej prawdziwej wiary i udzielanie ważnych sakramentów.
Kardynał Wyszyński: Prorok czy prekursor apostazji?
Artykuł powołuje się na słowa kard. Stefana Wyszyńskiego:
„Największe niebezpieczeństwo świata to indyferentyzm, który jest sprzymierzeńcem milczenia o Bogu i materializm praktyczny. Wobec nich ateizm jest naszym sprzymierzeńcem, bo jeszcze mówi o Bogu”.
Czyż jednak sam „Prymas Tysiąclecia” nie otworzył furtki dla tej obojętności, akceptując destrukcję liturgii i milcząc wobec rewolucji soborowej? To właśnie on w 1965 r. podpisał orędzie biskupów polskich do niemieckich, zawierające słynne „przebaczamy i prosimy o przebaczenie” – akt zdrady wobec milionów ofiar niemieckiego ludobójstwa, sprzeczny z katolicką nauką o sprawiedliwości. Jego beatyfikacja w 2021 r. przez bergogliańskiego uzurpatora stanowiła jedynie pieczęć aprobaty dla tej dwuznaczności.
Czuwania czy rytualna namiastka?
Rzekome „czuwania modlitewne inicjowane przez członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego” odsłaniają duchową pustkę neo-kościoła:
- Braku Mszy trydenckiej – jedynej gwarantującej rzeczywiste przebłaganie za grzechy narodu
- Braku publicznego odmówienia modlitwy do Świętego Michała Archanioła – nakazanej przez Leona XIII wobec zagrożenia masonerią
- Braku aktu poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Marji – zgodnego z wymogami z Fatimy (której prawdziwości nie uznajemy, ale której warunki ukazują konieczność walki z błędami Rosji)
Matka Boża Królowa Polski vs. „Najpiękniejsza z Niewiast”
Przerażający jest językowy modernizm przejawiający się w określaniu Marji jako „Najpiękniejszej z Niewiast” (8 marca!) zamiast Królowej Polski czy Niepokalanie Poczętej. To nie niewinne określenie – to celowa dekonstrukcja doktryny o powszechnym królowaniu Chrystusa i Jego Matki, zastępowana feministyczną „bliskością”.
Brak diagnozy: Dlaczego naród odstąpił od wiary?
Tekst nie zadaje kluczowego pytania: Czy 70 lat po ślubowaniach Polska jest narodem katolickim? Statystyki odpowiadają wymownie:
- 99% „katolików” uczestniczy w invalidusach nowej mszy
- 90% młodzieży odrzuca naukę o grzechu nieczystości
- 70% popiera związki sodomickie
Zamiast wezwania do publicznego pokuty i odrzucenia posoborowych herezji, proponuje się „aktualizację przyrzeczeń” – czyli ich dalsze rozmycie.
Podsumowanie: Obrzęd pustki
Cały program „obchodów” na Jasnej Górze to:
- Teatr religijny zastępujący prawdziwy kult
- Instrumentalizacja Marji dla legitymizacji apostazji
- Fałszywa kontynuacja przedsoborowej pobożności
Prawowierni katolicy powinni pamiętać słowa Piusa XI z encykliki Quas Primas:
„Pokój nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.
Dopóki „duchowni” neo-kościoła nie odrzucą soborowej rewolucji i nie powrócą do niezmiennej doktryny, ich rytuały pozostaną jedynie bluźnierczą imitacją prawdziwego przymierza z Bogiem.
Za artykułem:
Rok 2026 na Jasnej Górze pod znakiem 70. rocznicy Jasnogórskich Ślubów Narodu (gosc.pl)
Data artykułu: 27.01.2026







