Portal eKAI (28 stycznia 2026) relacjonuje „rekordową liczbę” 76 studentów uczestniczących w programie OCIA na Uniwersytecie Notre Dame, określając to jako „historyczny wzrost” w przyjmowaniu „wiary katolickiej”.
„W formacji uczestniczy 76 studentów: 42 katechumenów, którzy nigdy nie byli ochrzczeni, 12 kandydatów do komunii oraz 22 katolików przygotowujących się do bierzmowania”.
Duchowa ruina pod płaszczykiem sukcesu
Podana liczba jedynie pozornie napawa optymizmem. Uczelnia ta od dziesięcioleci stanowi laboratorium posoborowej apostazji, gdzie katolicyzm redukuje się do społeczno-kulturowego folkloru. Obowiązkowy kurs „teologii” to często jedynie propagowanie modernistycznych herezji pod płaszczykiem akademickiego dyskursu, co potępiał św. Pius X w Lamentabili sane exitu: „Interpretacją Pisma Świętego […] nie należy co prawda pogardzać, lecz podlega ona dokładniejszym osądom i poprawkom egzegetów” (punkt 2 potępiony).
Naturalistyczna inicjacja zamiast łaski
Program OCIA (Order of Christian Initiation of Adults) to typowy produkt nowej sakramentologii posoborowej, gdzie:
- Chrzest traci charakter ex opere operato na rzecz „doświadczenia wspólnoty”
- Przygotowanie skupia się na psychologicznej integracji, nie zaś na poznaniu dogmatów
- Bierzmowanie sprowadza się do rytuału dojrzałości emocjonalnej
Brett Perkins z duszpasterstwa akademickiego ujawnia sedno problemu:
„Formacja w OCIA zaczyna się od doświadczenia człowieka. Istnieje w sercu każdego człowieka tęsknota za relacją z Bogiem”.
To jawna herezja potępiona przez Piusa IX w Syllabusie: „Każdy człowiek jest wolny do […] religii, którą […] uzna za prawdziwą” (punkt 15). Kościół zawsze nauczał, że łaska poprzedza naturę, zaś modernistyczna „tęsknota” to czysty pelagianizm.
Msza jako spektakl zgromadzenia
Wychwalanie 158 „Mszy świętych” tygodniowo na kampusie to kolejne zwiedzenie. Gdy:
- Ofiara przebłagalna zastąpiona została „ucztą pamiątkową”
- Kanony rzymskie zastąpiły protestanckie anaforę
- Kapłan stał się przewodniczącym zgromadzenia
– każda z tych „mszy” stanowi świętokradzką symulację, wobec której Pius V w Quo primum tempore ostrzegał: „Ktokolwiek by śmiał […] czynić inaczej […] niech wie, że ściągnie na siebie gniew Wszechmogącego Boga”.
Wiara jako produkt marketingowy
Świadectwo Alexa Huanga demaskuje duchową pustkę tego przedsięwzięcia:
„Kiedy przyjechałem na uniwersytet, ludzie cały czas wspominali o swojej wierze […] brzmiało to naprawdę interesująco i było czymś nowym”.
Oto owoc indyferentyzmu religijnego potępiony w Quas primas Piusa XI: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw […] stało się, iż zburzone zostały fundamenty”. „Atrakcyjność” wiary mierzona wrażeniami zmysłowymi to kwintesencja modernizmu.
Konsekwencje dla dusz
Najtragiczniejszym aspektem jest narażanie neofitów na:
- Nieważne sakramenty z powodu błędnej formy i intencji
- Utrwalanie w błędach przeciw wierze poprzez „formację” OCIA
- Iluzję przynależności do Kościoła, podczas gdy uczestniczą w sekcie posoborowej
Prawdziwy Kościół Chrystusowy trwa jedynie tam, gdzie:
- Składa się Ofiarę Mszy Świętej według rytu Trydenckiego
- Naucza się całej doktryny bez kompromisów
- Odrzuca się fałszywą władzę uzurpatorów z Watykanu
Podsumowanie
Rzekomy „historyczny wzrost” na Notre Dame to jedynie statystyczny artefakt nie mający związku z autentycznym nawróceniem. Gdy:
- Brak wymogu professio fidei przed chrztem
- Bierzmowanie traktuje się jako ryt inicjacji społecznej
- Eucharystia sprowadzona jest do zgromadzenia
– cały proces staje się duchowo jałowy. Jak ostrzegał św. Robert Bellarmin: „Ukryty heretyk nie traci jurysdykcji, dopóki publicznie nie oddzieli się od Kościoła” – ci neofici nigdy nie byli w prawdziwym Kościele, by się od niego oddzielić.
Za artykułem:
28 stycznia 2026 | 13:55Rekordowa liczba studentów uniwersytetu Notre Dame w USA przyjmie wiarę katolicką (ekai.pl)
Data artykułu: 28.01.2026








