Portal Opoka relacjonuje wprowadzenie w Rosji obowiązkowego przedmiotu szkolnego „Podstawy bezpieczeństwa i obrony ojczyzny” dla uczniów od 13 roku życia, obejmującego budowę i sterowanie dronami. Niemiecki dziennik „Bild” określa to jako realizację „ścieżki dyktatora Putina” ku totalnej wojnie, wskazując na zaangażowanie nieletnich w strefie ekonomicznej Alabuga w produkcję bojowych dronów „Geran-2”.
Edukacja czy indoktrynacja?
„Nowoczesna technika wojenna wkracza do rosyjskich szkół” pod pozorem „promowania kompetencji cyfrowych” – czytamy. To klasyczny przykład państwa totalitarnego uzurpującego sobie prawo do formowania sumień młodzieży, co Pius XI potępił w encyklice Divini illius Magistri: „Wychowanie należy przede wszystkim do Kościoła i rodziny, państwu zaś tylko w tym zakresie, w jakim dobro wspólne tego wymaga”.
Rosyjski system, zmuszający 13-latków do nauki konstrukcji dronów, stanowi jawne pogwałcenie prawa naturalnego, które Codex Iuris Canonici z 1917 r. wyraźnie sankcjonuje: „Rodzice mają najpierwsze prawo i obowiązek wychowania potomstwa” (kan. 1113). Tu zaś mamy do czynienia z militaryzacją dziecięcej niewinności, gdzie „granica między szkołą a przemysłem wojennym” nie tyle się zaciera, co zostaje całkowicie zniesiona na wzór spartańskich koszar.
Wojna bez moralnego namaszczenia
Artykuł pomija kluczowy aspekt katolickiej nauki o wojnie sprawiedliwej, której zasady św. Augustyn i św. Tomasz z Akwinu określili jako:
słuszną przyczynę, właściwą intencję, kompetentną władzę, ostatnie środki, proporcjonalność i rozróżnienie kombatantów od cywilów.
Tymczasem użycie dronów – zwłaszcza przez nieletnich – narusza fundamentalną zasadę discrimen personarum, prowadząc do anonimowego zabijania na odległość, co Pius XII w przemówieniu z 1953 r. nazwał „zdemoralizowaną formą walki”. Szkolny program Putina to nie „obrona ojczyzny”, lecz instytucjonalizacja barbarzyństwa, gdzie dzieci uczą się technik eliminacji przeciwnika bez konfrontacji z człowieczeństwem ofiary.
W cieniu bezbożnego absolutyzmu
Symptomatyczne, że komentowany artykuł nie wspomina o religijnym wymiarze konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Tymczasem już Leon XIII w encyklice Immortale Dei nauczał: „Państwo winno być podporządkowane Kościołowi, bo jak dusza przewodzi ciału, tak władza duchowa ma pierwszeństwo nad świecką”.
Rosyjska militaryzacja młodzieży stanowi logiczny owód państwa apostaty, które – odrzuciwszy w 1917 r. namaszczenie carów przez Cerkiew – buduje swoją tożsamość na kulcie przemocy. Jak trafnie zauważył Pius IX w Syllabusie: „Państwo jako źródło wszystkich praw jest bożkiem wymagającym absolutnego posłuszeństwa” (potępienie błędu nr 39).
Perspektywa bez Króla
Największym brakiem artykułu jest całkowite pominięcie katolickiej koncepcji pokoju. Pius XI w Quas primas uczył: „Narody nie zaznają trwałego pokoju, dopóki nie uznają panowania Chrystusa Króla”. Tymczasem zarówno rosyjski militaryzm, jak i zachodni liberalizm odrzucają społeczne panowanie Chrystusa, proponując zamiast tego:
1. Kult siły (Rosja)
2. Relatywizm moralny (Zachód)
Oba modele są przejawami tego samego błędu – budowania cywilizacji bez Chrystusa, co nieuchronnie prowadzi do nowych form tyranii. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili: „Modernizm to synteza wszystkich herezji”, której owocem jest właśnie taki świat – gdzie dzieci składają drony zamiast odmawiać Różaniec.
Za artykułem:
Obowiązkowy przedmiot „drony” dla 13-latków! Rosyjska szkoła podąża ścieżką dyktatora Putina (opoka.org.pl)
Data artykułu: 28.01.2026








