Portal LifeSiteNews (28 stycznia 2026) informuje o skandalicznej interwencji administracji Donalda Trumpa przeciwko stanowi Louisiana, który pozwał amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA) w sprawie zniesienia wymogu osobistego odbioru pigułek aborcyjnych. Federalna instytucja zażądała od sądu odrzucenia pozwu argumentując, że trwający „przegląd bezpieczeństwa” mifepristonu uzasadnia wstrzymanie postępowania.
„FDA’s review will necessarily result in a new agency decision that could supersede the 2023 REMS Modification” – czytamy w dokumencie administracji, który kwestionuje prawo stanu do ochrony życia prenatalnego pomimo wyroku Dobbs v. Jackson. Pro-life’owa organizacja Susan B. Anthony Pro-Life America ostro potępiła tę decyzję, wskazując na cierpienie kobiet jak powódka Rosalie Markezich oraz systematyczne podważanie praw stanowych.
Naturalistyczna zdrada fundamentów prawa Bożego
Administracja Trumpa-Vance’a kontynuuje herezję wolności religijnej potępioną przez Piusa IX w Syllabus errorum (1864), gdzie papież jednoznacznie potępił tezę, że „państwo jako źródło wszelkich praw posiada władzę nieograniczoną żadnymi granicami” (pkt 39). Tymczasem FDA otwarcie przyznaje, że federalna biurokracja ma prawo zawieszać ochronę życia pod pretekstem „trwających badań”, co stanowi jawne reductio ad absurdum zasady pomocniczości.
„Abortion drugs accessible by mail are killing more Americans than fentanyl, cocaine or heroin combined”
– podkreśla Marjorie Dannenfelser z SBA Pro-Life America. Jednak sama retoryka „szkód zdrowotnych” ujawnia bankructwo teologiczne środowisk nominalnie pro-life. Jak nauczał Pius XI w encyklice Casti Connubii (1930):
„Grzech aborcji podpada pod klątwę Boga, ponieważ jest bezpośrednim niszczeniem życia niewinnego. Tego zbrodniczego występku nie można usprawiedliwić żadną racją, żadnym prawem, żadnym powodem” (AAS 22, 562-563).
Koncentracja na „zagrożeniach medycznych” czy „przestrzeganiu praw stanowych” to klasyczny przykład modernizmu w działaniu – redukcji nadprzyrodzonej prawdy do utylitarystycznych kalkulacji.
Językowe symptomy apostazji
Analiza semantyczna dokumentu FDA odsłania rewolucyjną zmianę paradygmatu. Użyte sformułowania jak „guardrails” (barierki ochronne) czy „safeguards” (zabezpieczenia) wprowadzają fałszywą narrację o „bezpiecznej aborcji”, podczas gdy Kościół zawsze nauczał:
„Żadna ludzka władza nie ma prawa zezwalać na zabójstwo niewinnej istoty ludzkiej, czy to będącej w łonie matki, czy już narodzonej” (Św. Oficjum, 24 lipca 1895 r., DS 3298).
Równie zdradliwa jest argumentacja o „autonomii kobiet” przytoczona w pozwie stanu Louisiana. Choć użyta w dobrym celu, reprodukuje język rewolucji antropocentrycznej potępionej w Quas primas Piusa XI (1925), gdzie papież wskazywał, iż usunięcie Chrystusa Króla z życia publicznego prowadzi do „zniszczenia podstaw władzy” i „wstrząsu całego społeczeństwa ludzkiego”.
Polityczna schizofrenia jako owoc soborowej rewolty
Opisywana sytuacja stanowi idealną ilustrację tezy kard. Alfredo Ottavianiego z Krótkiej analizy krytycznej Novus Ordo Missae (1969): kiedy porzuca się obiektywną prawdę wiary na rzecz subiektywnych „dążeń ludzkich”, nieuchronnie następuje rozpad spójności doktrynalnej. Trump i Vance przemawiają na Marszu dla Życia, jednocześnie utrwalając regulacje administracji Bidena – dokładnie jak posoborowi „hierarchowie” organizują konferencje o świętości życia, tolerując jednocześnie aborcję w szpitalach katolickich.
„My friends, I’d ask you to look where the Fight for Life stood just one decade ago and now look where it stands today”
– deklamował Vance podczas Marszu. To echo modernistycznej „hermeneutyki ciągłości”: stopniowego zatracania wiary pod pozorem „postępu”. Tymczasem św. Pius X w Lamentabili sane (1907) potępił jako błąd tezę, że „dogmaty mają być pojmowane jedynie według ich praktycznej funkcji” (pkt 26).
Duchowa martwota nominalnego chrześcijaństwa
Najgłębszy wymiar kryzysu ujawnia się w milczeniu o stanach łaski i wiecznym potępieniu. Powódka Rosalie Markezich „przeżywa traumę emocjonalną” po przymusowej aborcji, jednak dokumenty procesowe nie wspominają o konieczności sakramentalnej spowiedzi czy zadośćuczynienia. To symptomatyczne dla całego środowiska „pro-life”, które – podobnie jak posoborowa „nowa ewangelizacja” – redukuje zbawienie do terapii psychologicznej.
Jak nauczał Pius XII w przemówieniu do położników (29 października 1951 r.):
„Dziecko, zanim się narodzi, jest już pod opieką Anioła Stróża. […] Każde dziecko, gdy tylko zostaje poczęte, otrzymuje duszę stworzoną bezpośrednio przez Boga i przeznaczoną do życia wiecznego” (AAS 43, 1951, s. 838).
Dopóki jednak walka z aborcją toczy się w paradygmacie praw człowieka zamiast Królestwa Chrystusowego, dopóty będzie skazana na klęskę. Administracja Trumpa, podobnie jak modernistyczni „biskupi”, dowodzi że bez powrotu do regnare Christum volumus! żadna trwała ochrona życia nie jest możliwa.
Za artykułem:
Trump FDA opposes Louisiana effort to stop abortion pills from entering state (lifesitenews.com)
Data artykułu: 28.01.2026








