Wnętrze bazyliki katolickiej z drewnianym olimpijskim krzyżem podczas ekumenicznej modlitwy ze sportowcami.

Olimpijska synkretyzacja: Mediolański skandal „Kościoła Sportowców”

Podziel się tym:

Portal eKAI (29 stycznia 2026) informuje o inauguracji inicjatywy „Dla siebie nawzajem” w ramach XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie-Cortina d’Ampezzo. Archidiecezja Mediolanu pod przewodnictwem „arcybiskupa” Mario Delpiniego organizuje w bazylice św. Babylasa tzw. „Kościół Sportowców” – przestrzeń modlitwy ekumenicznej dla uczestników olimpiady. Projekt wspiera watykańska Dykasteria ds. Edukacji i Kultury Katolickiej pod kierunkiem „kardynała” José Tolentino de Mendonçi.


Krzyż Olimpijski: sacrum na usługach profanum

Rytuał wręczenia drewnianego Krzyża Olimpijskiego podczas „Mszy św.” otwarcia stanowi jawną profanację symboliki krzyża. Przemienienie narzędzia zbawienia w maskotkę sportowych zawodów to akt bałwochwalstwa potępiony już przez Sobór Nicejski II: „Jeśliby ktoś oddał cześć stworzonemu obrazowi zamiast Bogu […] niech będzie wyklęty” (kanon 9). Wykonanie krzyża z 15 fragmentów drewna z całego świata odzwierciedla masoński synkretyzm, gdzie Christus vincit zastępuje się Orbis unitum.

Kardynał Billot w De Ecclesia Christi ostrzegał: „Kult ciała i współzawodnictwo prowadzą do zapomnienia o dążeniu do świętości”. Tymczasem „abp” Delpini przemienia XI-wieczną świątynię w centrum rozrywki, łamiąc kanon 1172 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., zakazujący używania kościołów do celów świeckich.

Ekumeniczna zdrada posoborowia

Planowane „nabożeństwa w kilku językach” to klasyczny przykład apostazji ekumenicznej potępionej w Syllabusie błędów Piusa IX: „Każdy człowiek jest wolny wybrać religię, którą rozum uzna za prawdziwą” (błąd 15).

„Kościół nie chce kwestionować wartości współzawodnictwa, lecz dążyć do tego, aby koncentrowało się ono na dobru wspólnym” – deklaruje „kardynał” Mendonça

To jawne odrzucenie encykliki Quas Primas Piusa XI, która stanowi: „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi – nie tylko katolików, lecz także niechrześcijan, którzy zobowiązani są uznać Jego władzę”.

Olimpijskie wartości versus virtutes theologicae

Promowanie „wartości olimpijskich: dążenia do doskonałości, przyjaźni i szacunku” jako równoważnych z cnotami teologalnymi to naturalistyczna herezja. Św. Pius X w Lamentabili sane potępił błąd 58: „Prawdziwość nauki chrześcijańskiej ustala się przez jej zgodność z pożytkiem społeczeństwa”. Tymczasem Pius XI w Divini illius Magistri nauczał: „Wszystkie zaś naturalne przymioty i cnoty należy podporządkować nadprzyrodzonym, jako celowi ostatecznemu”.

Organizowanie „dyskusji ze sportowcami” w parafiach to profanacja miejsc świętych, sprzeczna z dekretem Świętego Oficjum z 1917 r. „De prohibitione cinematographorum in locis sacris”. Kościół katolicki nie jest agencją eventową – jego misją jest głoszenie „Depositum custodi” (1 Tm 6:20), nie zaś błogosławienie olimpijskiemu kultowi ciała.

Posoborowa apoteoza antropocentryzmu

Wsparcie watykańskiej dykasterii dla tej inicjatywy dowodzi całkowitego zerwania z Tradycją. Leon XIII w Humanum genus demaskował: „Natura ludzka upada w pychę i pragnie panować nie podlegając nikomu”. Tymczasem „Kościół Sportowców” realizuje masoński postulat równości wszystkich religii pod sztandarem olimpijskich pierścieni.

Brak jakiejkolwiek wzmianki o obowiązku ewangelizacji uczestników czy konieczności nawrócenia się na katolicyzm ukazuje duchową martwotę posoborowia. Św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice przypomina: „Głównym zadaniem Kościoła jest prowadzenie dusz do wiecznego zbawienia poprzez głoszenie jedynej prawdziwej wiary”.

Sport jako substytut religii

Mediolańska inicjatywa stanowi realizację modernistycznej utopii „religii człowieczeństwa” opisanej w encyklice Piusa IX Quanta cura: „Człowiek może znaleźć drogę zbawienia w jakiejkolwiek religii” (błąd 16). „Nabożeństwa wielojęzyczne” to parodia katolickiej liturgii, gdzie „ubi tres, ibi ecclesia” zastąpiono „ubi athletae, ibi circus”.

Prawdziwy Kościół katolicki nie potrzebuje „tematycznych wycieczek” po świątyniach – jego misją jest głoszenie extra Ecclesiam nulla salus (Sobór Florencki). Dopóki struktury posoborowe będą uprawiać tę duchową prostytucję z olimpijskim duchem świata, pozostaną jedynie parodią Kościoła założonego przez Chrystusa Króla.


Za artykułem:
29 stycznia 2026 | 06:00Kościół towarzyszy XXV Zimowym Igrzyskom Olimpijskim w Mediolanie-Cortina d’Ampezzo
  (ekai.pl)
Data artykułu: 29.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.