Portal Opoka.org.pl relacjonuje (29 stycznia 2026 r.) uroczyste wprowadzenie pani Sarah Mullally na urząd „arcybiskupa” Canterbury – nominalnego zwierzchnika Kościoła Anglii. Ceremonia w londyńskiej katedrze św. Pawła przedstawiona została jako „historyczny krok ku równości”, pomimo głębokich podziałów w łonie wspólnoty anglikańskiej.
Teatr bez sakramentów: pseudohierarchia w służbie rewolucji
Rzekome „objęcie urzędu” przez panią Mullally stanowi jawną karykaturę świętej hierarchii ustanowionej przez Chrystusa. Jak przypomina papież Leon XIII w bulli Apostolicae curae (1896): „Anglikańskie święcenia są z powodu braku wymaganego intencjonalnego celu i formy nieważne z samej swej natury i całkowicie pozbawione ważności”. Dlatego też cała ceremonia w katedrze św. Pawła to jedynie świecki spektakl pozbawiony nadprzyrodzonej mocy.
„Podczas tradycyjnej ceremonii nominatka oficjalnie została wprowadzona na urząd arcybiskupa Canterbury. Uroczystość rozpoczęła się od wejścia abp Mullally do świątyni, po czym odbyła się część modlitewna i kanoniczna”
Użycie terminów „modlitwa” i „kanoniczna” w kontekście anglikańskiej pseudo-liturgii to nadużycie języka. Kościół katolicki naucza jednoznacznie (kanon 968 Kodeksu Prawa Kanonicznego 1917): „Święcenia kapłańskie ważnie przyjmuje tylko ochrzczony mężczyzna”. Tymczasem anglikanie, odrzucając nieomylne Magisterium, pogrążyli się w całkowitej dowolności doktrynalnej, co Pius XI potępił w encyklice Quas primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto ze swych obyczajów, z życia prywatnego, rodzinnego i publicznego, wówczas nieszczęścia nawiedzają świat”.
Relatywizm jako zasada: od „równości płci” do otwarcia na sodomię
Portal Opoka powtarza modernistyczne slogany o „postępowej równości”:
„Wybieranie kobiety na najwyższe stanowisko jest postrzegane jako krok w stronę sprawiedliwej pełniejszej równości płci w strukturach religijnych”
Katolicka odpowiedź brzmi: „Nie masz w żadnym innym zbawienia” (Dz 4,12). Jak ostrzegał św. Pius X w dekrecie Lamentabili sane exitu (1907): „Dogmaty, które Kościół podaje jako objawione, nie są prawdami pochodzenia Boskiego, ale są pewną interpretacją faktów religijnych” – to właśnie błąd modernizmu, którym dziś przesiąknięty jest anglikanizm.
Fakt, iż pani Mullally otwarcie popiera związki sodomickie (co delikatnie nazwano „otwartym podejściem”), potwierdza tylko całkowite zerwanie z chrześcijańską moralnością. Już Syllabus Piusa IX (1864) potępił jako błąd twierdzenie, że „Kościół powinien się pogodzić z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją” (pkt 80).
Fałszywa jedność i profanacja pojęć
Opis uroczystości jako „odzwierciedlającej różnorodność globalnej Wspólnoty Anglikańskiej” demaskuje się sam:
„Liturgia obejmowała hymny i czytania odzwierciedlające różnorodność – od tradycyjnie angielskich po południowoafrykańskie”
Katolicyzm odrzuca tak pojętą „różnorodność” gdyż – jak uczy Pius XI w Quas primas – „Królestwo Chrystusa obejmuje wszystkich ludzi”, ale pod warunkiem uznania Jego Boskiego autorytetu. Tymczasem anglikanie, podobnie jak moderniści w neo-kościele, zastępują jedność w prawdzie „dialogiem” prowadzącym do synkretyzmu.
Szczególnie oburzające jest używanie pojęcia „błogosławieństwa” w kontekście ceremonii pozbawionej łaski:
„Po ceremonii udzieliła błogosławieństwa zgromadzonym”
Jak przypomina kanon 1148 KPK 1917: „Błogosławieństwa udzielać mogą tylko ci, którzy posiadają odpowiednią władzę kościelną”. Błogosławieństwo kobiety-poświęconej-w-herezji to nie tylko nieważny gest, ale akt duchowego oszustwa.
„Konserwatyści” afrykańscy jako przykład teologicznego bankructwa
Artykuł wspomina o sprzeciwie „konserwatywnych grup z Afryki”, które jednak same tkwią w tej samej herezji anglikańskiej. Ich protest dotyczy wyłącznie ordynacji kobiet, nie zaś zasadniczego odrzucenia katolickiej doktryny o Eucharystii, prymacie Piotrowym czy moralności. To przypomina sytuację „tradycjonalistów” w posoborowiu – walczących o zewnętrzne formy przy akceptacji modernistycznej substancji.
Posoborowie i anglikanizm: dwie twarze tego samego błędu
Nieprzypadkowo portal Opoka – reprezentujący neo-kościół – relacjonuje to wydarzenie bez teologicznej krytyki. Jak zauważa dokument z pliku „Fałszywe objawienia fatimskie”: „Nieprecyzyjne sformułowanie 'nawrócenie Rosji’ (bez wskazania na katolicyzm) otwiera drogę do relatywizmu religijnego”. Podobnie dziś ekumeniczne mariaże posoborowia z anglikanizmem służą niszczeniu jedynej prawdziwej Wiary.
Przypadek pani Mullally stanowi jaskrawy przykład, do jakich absurdów prowadzi odrzucenie niezmiennego Magisterium. Jak ostrzegał św. Robert Bellarmin (De Romano Pontifice): „Kościół jest widzialny i jasno odróżnialny od wszystkich heretyckich sekt”. Anglia – niegdyś „Wyspa Świętych” – dziś stała się teatrem antychrześcijańskiej rewolucji, co jest bezpośrednią konsekwencją odrzucenia prawowitego papieża w XVI wieku.
Jedyną odpowiedzią na tę apostazję jest powrót do regula fidei – niezmiennej doktryny katolickiej wyrażonej w Syllabusie Piusa IX, encyklikach Leona XIII i dekretach św. Piusa X. Jak głosi Chrystus: „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie” (Łk 11,23).
Za artykułem:
Głębokie podziały w Kościele anglikańskim. Sarah Mullally Canterbury rozpoczyna posługę (opoka.org.pl)
Data artykułu: 29.01.2026








