Portal Opoka (29 stycznia 2026) relacjonuje wprowadzenie zmian w prawie drogowym, koncentrując się na zaostrzeniu kar za „nielegalne wyścigi, rajdy i inne podobne imprezy” oraz za prowadzenie pojazdów pomimo sądowego zakazu. Wiceszef MS Arkadiusz Myrcha podkreśla, że zmiany mają „wyeliminować recydywistów” i „zwiększyć bezpieczeństwo na drogach”. Nowością jest penalizacja tzw. driftowania od końca marca oraz obowiązek zgłaszania zorganizowanych spotkań motoryzacyjnych powyżej 10 pojazdów. Za najpoważniejsze wykroczenia grozić mają kary od 1500 zł grzywny po dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a w przypadku wypadków ze skutkiem śmiertelnym – do 10 lat więzienia.
Bezpłodność świeckiego legalizmu wobec grzechu
„Bez Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5) – te słowa Zbawiciela demaskują duchową nicość świeckich prób naprawy społeczeństwa przez mnożenie paragrafów. Komentowany artykuł, typowy dla modernistycznej mentalności, redukuje problem śmiertelnych grzechów przeciwko piątemu przykazaniu do kwestii „poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego”. Tymczasem Katechizm Rzymski naucza jednoznacznie: „Grzechem jest narażanie życia swego lub cudzego bez koniecznej potrzeby i rozumnej przyczyny”, zaś rażące lekceważenie tego obowiązku stanowi grzech śmiertelny (Catechismus Romanus, III, VI, 3).
Nowe przepisy całkowicie pomijają nadprzyrodzony wymiar ludzkich czynów, nie wspominając ani słowem o:
- Obowiązku sakramentalnej spowiedzi po spowodowaniu wypadku
- Grzeszności prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu jako wykroczenia przeciwko cnocie umiarkowania
- Potrzebie publicznej pokuty za zgorszenie powodowane brawurową jazdą
Jak trafnie zauważył Pius XII: „Państwo, które nie uznaje Boga i Jego prawa, staje się tyranem wobec obywateli, choćby nawet zachowywało pozory wolności” (Przemówienie do prawników katolickich, 6 XII 1953). Tę właśnie tyranię świeckiego legalizmu obserwujemy w proponowanych rozwiązaniach, gdzie kara więzienia zastępuje nawrócenie, a policyjny nadzór – formację sumień.
Język apostazji: technokracja zamiast teologii moralnej
Ton i słownictwo artykułu zdradzają typowo modernistyczne przeświadczenie o samowystarczalności prawa stanowionego. Zwroty takie jak:
„efekt odstraszający wobec sprawców naruszania prawa”
czy
„radykalną zmianą będzie zaostrzenie przepisów”
ukazują homo technocraticus w całej jego duchowej nędzy. Brak jakichkolwiek odniesień do:
- Grzechu pierworodnego jako źródła nieuporządkowanych namiętności
- Obowiązku władzy cywilnej do karania występków nie tylko ze względu na społeczne skutki, ale przede wszystkim jako obrazę Boga
- Potrzeby odwołania się do łaski Bożej w zwalczaniu społecznych patologii
Tymczasem już św. Tomasz z Akwinu nauczał: „Prawa ludzkie mają moc wiążącą o tyle, o ile pochodzą od prawa wiecznego. Gdy zaś sprzeciwiają się prawu Bożemu, nie tylko nie należy ich przestrzegać, ale wręcz trzeba je odrzucić jako bezprawne” (Summa Theologiae, I-II, q. 96, a. 4). W obliczu tej zasady cały gąszcz nowych przepisów okazuje się karykaturą prawdziwego porządku.
Kult bezpieczeństwa jako bożek współczesności
Najbardziej wymownym przejawem apostazji w komentowanym tekście jest absolutyzacja „bezpieczeństwa drogowego” jako nadrzędnego celu prawodawstwa. Portal Opoka bezkrytycznie powtarza tę świecką mantrę, podczas gdy katolicka nauka społeczna wyraźnie stawia hierarchię wartości:
- Chwała Boża
- Zbawienie dusz
- Dobro wspólne rozumiane jako warunki sprzyjające życiu w łasce
Jak trafnie diagnozował Pius XI w encyklice Quas primas: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw i gdy już nie od Boga, lecz od ludzi wywodzono początek władzy, stało się iż zburzone zostały fundamenty pod tąż władzą”. Nowe przepisy są właśnie owocem tego błędu – próbują budować porządek społeczny na fundamencie czysto utylitarystycznym, odrzucając principiis obsta wobec grzechu.
Fałszywe lekarstwo na prawdziwy problem
Proponowane rozwiązania prawne zdradzają typowo modernistyczne przeświadczenie o wszechmocy państwa w kształtowaniu ludzkich zachowań. Tymczasem:
- Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów nie zastąpi potrzeby sakramentalnej pokuty
- Konfiskata auta nie oczyści sumienia z grzechu śmiertelnego
- Obowiązek zgłaszania spotkań motoryzacyjnych to karykatura prawdziwej prewencji, która winna zaczynać się od formacji sumień w rodzinach i parafiach
Św. Augustyn przypomina: „Gdy państwo nie kieruje się sprawiedliwością, czymże są jego rządy jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?” (De civitate Dei, IV, 4). W świetle tej zasady cały akt prawny okazuje się jałowy, bo nie przywraca sprawiedliwości wobec Boga – jedynego Źródła prawdziwego ładu.
Za artykułem:
Dziś wchodzą w życie nowe przepisy drogowe. Surowe kary za wyścigi i łamanie zakazów (opoka.org.pl)
Data artykułu: 29.01.2026








