Portal Gość Niedzielny, należący do modernistycznych struktur posoborowych, relacjonuje awarię systemu geotermalnego na Podhalu w tonie typowym dla świeckiej agencji prasowej. „Przyczyną awaria geotermii” – informuje bezrefleksyjnie, pomijając jakąkolwiek nadprzyrodzoną perspektywę. W całym tekście nie znajdziemy ani słowa o Opatrzności Bożej, wezwania do modlitwy czy choćby aluzji do duchowego wymiaru ludzkiego cierpienia. To symptomatyczne milczenie demaskuje prawdziwe oblicze neokościoła – organizacji zajmującej się wyłącznie doczesnością, która zapomniała, że „nie masz żadnego zbawienia w żadnym innym” (Dz 4,12).
Technokratyczne złudzenia bez Boga w centrum
Opisując „awaryjne ogrzewanie gazowe” i „magistralę ciepłowniczą”, autorzy bezkrytycznie wpisują się w modernistyczny kult postępu technicznego. Tymczasem już Pius XI w Quas Primas przestrzegał: „Gdy Boga i Jezusa Chrystusa usunięto z praw i z państw, zburzone zostały fundamenty władzy”. Awaria na Podhalu to jedynie fizyczny przejaw głębszej duchowej zapaści – społeczeństwa budującego na piasku ludzkich wynalazków, odrzucającego kamień węgielny, którym jest Chrystus Król.
„Całkowita moc zainstalowana systemu grzewczego Geotermii Podhalańskiej wynosi 133,9 MW”
To zdanie najlepiej oddaje ducha czasów ostatecznych: wiara w megawaty zamiast w moc Krzyża, w teradżule zamiast w łaskę uświęcającą. Liczby i technologie stały się nowymi bożkami, którym „Gość Niedzielny” składa nieświadomie hołd, relacjonując „1870 obiektów” pozbawionych ciepła – ale ani słowa o duszach pozbawionych łaski w strukturach posoborowych!
Ekologiczne herezje w służbie naturalizmu
Promowanie geotermii jako „ekologicznego rozwiązania” wpisuje się w szeroki trend ekologizmu potępiony już przez św. Piusa X w Lamentabili sane. Punkt 58 Syllabusu błędów jasno określa: „Nauka chrześcijańska była z początku żydowską, lecz na skutek stopniowego rozwoju stała się najpierw Pawłową, następnie Janową, aż wreszcie grecką i powszechną”. Dzisiejsze bałwochwalstwo „zielonej energii” to kolejne ogniwo tej apostazji – próba zastąpienia „Jezusa Chrystusa wczoraj i dziś, tego samego i na wieki” (Hbr 13,8) zmiennymi modami pseudonaukowymi.
Kardynał Alfredo Ottaviani ostrzegał: „Kiedy Kościół milczy wobec błędów, staje się współwinny”. Tymczasem w całym artykule brak jakiegokolwiek głosu prawowitego duchowieństwa – tylko zdawkowe informacje od przedstawicieli spółki geotermalnej. To dowód całkowitej sekularyzacji struktur posoborowych, gdzie „duchowni” zajmują się wszystkim, tylko nie głoszeniem „Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan” (1 Kor 1,23).
Zimno apostazji gorsze niż mróz w Poroninie
Najjaskrawszą herezją artykułu jest całkowite pominięcie kwestii stanu łaski u poszkodowanych. Podczas gdy mieszkańcy drżą z zimna w niedogrzanych domach, nikt nie przypomina, że „wszyscy grzesznicy będą w piekle, w ogniu i siarce, gdzie jest płacz i zgrzytanie zębów” (Katechizm Rzymski). Brakuje wezwania do spowiedzi, modlitwy różańcowej czy adoracji Najświętszego Sakramentu – jedynych skutecznych środków zaradczych w obliczu jakiejkolwiek ziemskiej niedoli.
W tekście pojawia się za to obsesyjne liczenie: „512 teradżuli”, „94,8 MW”, „godz. 6.00”. To przejaw materialistycznej mentalności, przeciwko której Pius IX w Syllabusie potępił błąd nr 58: „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem”. W rzeczywistości jedyną niezmienną Prawdą jest Chrystus, który „przez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28,20) pozostaje z wiernymi w Najświętszej Ofierze Ołtarza – całkowicie nieobecnym w relacji „Gościa Niedzielnego”.
Duchowa geotermia wiecznego ognia
Prawdziwie katolickie podejście do awarii wymagałoby przypomnienia słów Pisma: „Czyńcie pokutę, bo bliskie jest królestwo niebieskie” (Mt 3,2). Każde takie zdarzenie to Boskie wezwanie do nawrócenia, a nie jedynie techniczny problem do rozwiązania przez inżynierów. Jakże wymowne, że awaria dotknęła akurat systemu czerpiącego ciepło z wnętrza ziemi – miejsca, które Pismo określa jednoznacznie jako „jezioro ognia i siarki” (Ap 20,10) przeznaczone dla potępionych.
W obliczu tych faktów, wierni powinni zachować trzeźwość ducha. Jak nauczał św. Robert Bellarmin: „Pierwszym obowiązkiem chrześcijanina jest zachować nienaruszoną wiarę”. Awaria geotermalna to drobnostka wobec wiecznego zimna dusz pozbawionych łaski uświęcającej w strukturach posoborowych. Prawdziwe ciepło pochodzi jedynie od „Słońca sprawiedliwości” (Ml 3,20) – Chrystusa Króla, którego publiczne panowanie dziś się odrzuca, czcząc bożki postępu i techniki.
Za artykułem:
Podhale: Zakopane na ogrzewaniu awaryjnym, Poronin bez ciepła (gosc.pl)
Data artykułu: 29.01.2026








