Relatywizm moralny w służbie globalizmu
Portal eKAI (29 stycznia 2026) donosi o wystąpieniu „kardynała” Pietro Parolina, sekretarza stanu struktury okupującej Watykan, który podczas spotkania na Uniwersytecie LUMSA w Rzymie komentował aktualne wydarzenia międzynarodowe. Jego wypowiedzi stanowią modelowy przykład modernistycznej erozji doktryny katolickiej, zastępowanej przez świecki humanitaryzm i relatywizm moralny.
„Stanowisko Stolicy Apostolskiej zawsze opowiada się za unikaniem jakiejkolwiek przemocy, to oczywiste, i dlatego nie możemy zaakceptować tego rodzaju zdarzeń”
W odpowiedzi na pytanie o sytuację w Minneapolis, Parolin posługuje się bezideowym językiem „praw człowieka”, całkowicie pomijając katolicką naukę o panowaniu Chrystusa Króla nad narodami. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas primas: „Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi, lecz niech ten obowiązek spełnią sami i wraz z ludem swoim, jeżeli pragną powagę swą nienaruszoną utrzymać”. Tymczasem współczesny „dyplomata watykański” ogranicza się do potępienia przemocy bez wskazania jej źródła – czyli odrzucenia praw Bożych przez społeczeństwo.
Dwuznaczność wobec konfliktów międzynarodowych
W kwestii tzw. Rady Pokoju ds. odbudowy Gazy Parolin wykazuje charakterystyczną dla modernizmu niezdolność do zajęcia jednoznacznego stanowiska:
„Zawsze trzeba odpowiadać po chwili… Dajcie nam chwilę, by to rozważyć”
Ta dwuznaczna postawa stanowi jawne zaprzeczenie katolickiej roli Kościoła jako „filaru i podpory prawdy” (1 Tm 3,15). Jak przypomina św. Pius X w Lamentabili sane: „Prawda zmienia się wraz z człowiekiem, ponieważ rozwija się wraz z nim, w nim i przez niego” – teza potępiona jako heretycka. Prawdziwy Kościół nigdy nie potrzebuje „czasu na rozważenie” podstawowych zasad sprawiedliwości wynikających z prawa naturalnego.
Grenlandia: świecki pragmatyzm nad ewangelizacją
Kompromisowa postawa w sprawie Grenlandii ujawnia całkowite podporządkowanie modernistycznej struktury świeckim interesom politycznym:
„wydawało mi się, że również minister spraw zagranicznych był raczej pozytywnie nastawiony w wyniku tych odbytych rozmów. Miejmy nadzieję, że tak będzie”
Brak jakiejkolwiek wzmianki o obowiązku ewangelizacji czy przywrócenia katolickiego porządku społecznego na tych ziemiach stanowi zdradę misji Kościoła. Sobór Laterański IV (1215) nauczał: „Jedna jest powszechna społeczność wiernych, poza którą nikt nie może dostąpić zbawienia” – prawda całkowicie obca posoborowym pseudohierarchom.
Systemowa apostazja neo-kościoła
Analiza wystąpienia Parolina ujawnia wszystkie cechy modernistycznej infiltracji:
- Redukcja misji Kościoła do roli organizacji humanitarnej
- Relatywizacja prawdy poprzez unikanie jednoznacznych ocen moralnych
- Kryptomasoneria w podejściu do rozwiązywania konfliktów (dialog ponad zasadami)
- Pomijanie nadprzyrodzonej perspektywy (grzech, łaska, sąd ostateczny)
Jak stwierdza kanon 188.4 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r.: „Każdy urząd staje się wakujący na mocy samego faktu […] jeśli duchowny publicznie odstępuje od wiary katolickiej”. W świetle tego przepisu wszystkie stanowiska w sekcie posoborowej są ipso facto nieważne, a jej „hierarchowie” to jedynie świeccy uzurpatorzy pozbawieni jakiejkolwiek władzy duchowej.
Jedyną odpowiedzią wiernych katolików na tę apostazję pozostaje wierność niezmiennej doktrynie, uczestnictwo w prawdziwej Ofierze Mszy Świętej i oczekiwanie na przywrócenie prawowitej hierarchii po okresie „ohydy spustoszenia” (Dn 9,27).
Za artykułem:
29 stycznia 2026 | 16:49Kard. Parolin: przemoc w Minneapolis jest nie do przyjęcia (ekai.pl)
Data artykułu: 29.01.2026








