Portal Więź.pl (29 stycznia 2026) relacjonuje spotkanie organizowane przez „biskupa” Artura Ważnego w kurii sosnowieckiej z udziałem osób określanych jako „skrzywdzone w środowisku kościelnym”. Wydarzenie, wpisane w peregrynację obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, miało stworzyć „bezpieczną przestrzeń” dla ofiar przemocy, w tym dla tych, którzy „nie potrafią się modlić czy zaufać Kościołowi”.
Naturalistyczne zawłaszczenie cierpienia zamiast sakramentalnego leczenia ran
Przedstawiona narracja stanowi klasyczny przykład modernistycznej instrumentalizacji cierpienia, gdzie zbawcza moc sakramentów zostaje zastąpiona psychologizującą gadulstwem. „Biskup” Ważny deklaruje: „Może jedyną drogą do rozpoznania Boga w Kościele jest dziś spojrzenie na rany osób skrzywdzonych”, co jest jawnym zaprzeczeniem słów św. Pawła: „Albowiem żywot wasz jest ukryty z Chrystusem w Bogu” (Kol 3,3).
„Prosimy o odwagę, by przestać uciekać przed własną historią i pozwolić sobie na ból, który wreszcie zostanie usłyszany.”
Ta pseudo-duchowa retoryka odrzuca naukę Soboru Trydenckiego o pokucie jako drugiej desce zbawienia po rozbiciu łodzi łaski (Sess. XIV, cap. 1). Zamiast wskazać na spowiedź generalną, zadośćuczynienie i wynagrodzenie Najświętszemu Sercu – ofiarom proponuje się terapeutyczne pogadanki, gdzie „moment łamania chleba” nie oznacza Ofiary Mszy Świętej, lecz rodzaj grupowej autoanalizy.
Bluźniercze utożsamienie Chrystusa z ofiarami przemocy
Szczytem teologicznego wandalizmu jest stwierdzenie: „Bóg stał się ofiarą, aby nikt, kto cierpi, nie czuł się już nigdy samotny”. To jawny przejaw herezji pasjonistycznej, potępionej już przez Piusa XII w encyklice „Haurietis aquas” (1956), która redukuje dzieło Odkupienia do poziomu emocjonalnej empatii. Chrystus stał się Ofiarą przebłagalną za grzechy świata (1 J 2,2), a nie terapeutą mającego leczyć poczucie samotności!
W całym tekście nie pada ani jedno słowo o:
- Grzechu ciężkim sprawców
- Konieczności publicznej pokuty hierarchów
- Obowiązku zgłoszenia przestępstw do prokuratury
- Nawróceniu i wyrzeczeniu się błędów modernizmu prowadzących do kryzysu
„Kościół ran” jako antyteza Królestwa Chrystusowego
Opisywana inicjatywa wpisuje się w destrukcyjną narrację „Kościoła ubogiego i rannych”, sprzeczną z doktryną o społecznej królewskiej władzy Chrystusa wyrażoną w encyklice Piusa XI „Quas primas”:
„Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi. (…) Nie może być zatem mowy dla chrześcijanina o ucieczce od ludzi i o izolowaniu się od świata” (Quas primas, 18).
Tymczasem „bp” Ważny proponuje ofiarom „powrót do «Jerozolimy» naszych trudnych doświadczeń” – co jest mistyfikacją, skoro sami moderniści zajmują w strukturach posoborowych tę samą pozycję co „arcykapłani i zwierzchnicy” z relacji Emmaus, którzy ukrzyżowali Pana.
Komisja „Wyjaśnienie i Naprawa” jako narzędzie systemowej hipokryzji
Wspomniana w artykule Komisja pod przewodnictwem Tomasza Krzyżaka stanowi klasyczny przykład pozorowanych działań, które w rzeczywistości chronią system:
- Raport ma zostać opublikowany dopiero po dwóch latach działalności
- Brak informacji o konkretnych sankcjach kanonicznych wobec sprawców
- „Pasterze” pozostają sędziami we własnej sprawie
Prawdziwe zadośćuczynienie wymagałoby:
- Publicznego wyrzeczenia się błędów Vaticanum II
- Rezygnacji wszystkich hierarchów związanych z ukrywaniem nadużyć
- Przywrócenia dyscypliny kanonicznej (np. suspensy za homoseksualne przestępstwa)
- Ofiarowania Mszy Świętych w intencji ofiar
Milczenie o źródle zła: apostazji doktrynalnej
Największym skandalem jest całkowite pominięcie w całym tekście przyczynowo-skutkowego związku między apostazją posoborową a upadkiem dyscypliny kościelnej. Już w 1907 r. św. Pius X w dekrecie „Lamentabili” potępił błąd mówiący, że „Kościół nie może skutecznie obronić etyki ewangelicznej, ponieważ niezmiennie trwa przy swych poglądach” (pkt 63).
Tymczasem to właśnie odrzucenie niezmiennej doktryny o grzechu sodomskim (Kodeks Prawa Kanonicznego 1917, kan. 2357), zniesienie klątw na masonerię (kan. 2335) i wprowadzenie protestanckiego pojęcia „godności człowieka” doprowadziło do obecnego kryzysu.
Zamiast powrotu do Tradycji, ofiarom proponuje się kolejną odsłonę modernistycznej gry pozorów, gdzie prawdziwym celem nie jest naprawa Krzyża, lecz jego ostateczne zdjęcie z ołtarzy – zastąpionych stołami „dialogu”.
Za artykułem:
Bp Artur Ważny: Bóg stał się ofiarą, aby nikt, kto cierpi, nie czuł się już nigdy samotny (wiez.pl)
Data artykułu: 29.01.2026








