Wnętrze milańskiej bazyliki św. Marii z Niedźwiedziem podczas rzekomego "błogosławieństwa" Krzyża Olimpijskiego przez uzurpatora Bergoglio i kardynała Parolina. Apostazja współczesnego Kościoła.

Olimpijskie bałwochwalstwo w cieniu posoborowej apostazji

Podziel się tym:

Olimpijskie bałwochwalstwo w cieniu posoborowej apostazji

Struktury okupujące Watykan informują o rytuale „błogosławieństwa” Krzyża Olimpijskiego i Paraolimpijskiego w mediolańskiej bazylice św. Babiły. Uzurpator Bergoglio, określany jako „Leon XIV”, miał rzekomo modlić się o „dobre owoce” zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Sekretarz stanu antykościoła, kardynał Pietro Parolin, podpisał w jego imieniu telegram pełen modernistycznych herezji.

„Ojciec Święty zapewnia o swojej modlitwie, by te dni zdrowej rywalizacji przyczyniły się do budowania mostów między kulturami i narodami, promując gościnność, solidarność i pokój”

Naturalistyczna redukcja nadprzyrodzoności

Przesłanie tzw. papieża stanowi jawną apostazję od katolickiej doktryny o unicum necessarium (jedynym koniecznym) – zbawieniu dusz przez Krzyż Chrystusowy. Św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis potępił modernistyczne mieszanie porządku naturalnego z nadprzyrodzonym: „Religia już nie jest zjawiskiem transcendentnym, lecz jakby odbiciem świadomości zbiorowej” (Denzinger 2080). Tymczasem posoborowie głosi heretycką tezę, jakoby „zdrowa rywalizacja sportowa” mogła zastąpić łaskę uświęcającą w „integralnym rozwoju osoby”.

Milczenie o Królewskiej godności Chrystusa w kontekście igrzysk olimpijskich – pogańskiego rytuału ku czci bożków Olimpu – demaskuje bałwochwalczy charakter całego przedsięwzięcia. Pius XI w Quas Primas nauczał nieodwołalnie: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi. Niech więc nie odmawiają władcy państw publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi”.

Krzyż Olimpijski: synkretyczna profanacja

Rzekomy „Krzyż Olimpijski” – złożony z 15 fragmentów drewna z całego świata – to jawne naśladownictwo masońskiego uniwersalizmu. Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili sane exitu potępiło podobne próby relatywizacji symboliki krzyża: „Nauka chrześcijańska była z początku żydowska, lecz na skutek stopniowego rozwoju stała się najpierw Pawłową, następnie Janową, aż wreszcie grecką i powszechną” (propozycja 60 potępiona).

Watykańskie stowarzyszenie „Athletica Vaticana” realizuje tu program masonerii, opisany w Syllabusie błędów Piusa IX: „Kościół powinien być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła” (błąd 55). Sport jako „narzędzie pokoju” to czczy slogan illuminati, podczas gdy prawdziwy pokój pochodzi wyłącznie z uznania panowania Chrystusa Króla.

Teologia wyścigu ku przepaści

Modernistyczna sekta posoborowa konsekwentnie zastępuje:

  • Ofiarę Mszy Świętej – „zdrową rywalizacją”
  • Krzyż Zbawiciela – drewnianą instalacją artysty-performance’isty
  • Ewangelizację – „budowaniem mostów między kulturami”

Św. Pius X ostrzegał: „Moderniści usiłują doprowadzić do tego, by ludzie w Kościele szukali nie tyle prawdziwej wiary, ile religii zastępującej wiarę” (Pascendi). Telegram Parolina to kwintesencja tej antyewangelii: zero wezwań do nawrócenia, zero przypomnienia o Sądzie Ostatecznym, za to pełna akceptacja pogańskiego ducha olimpiad.

Posoborowa liturgia sportu

Przemianowanie bazyliki na „kościół sportowców” stanowi akt świętokradztwa. Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 1169 §3) stanowił: „Miejsca święte tracą swą poświęcenie przez ich stałe przeznaczenie do celów niegodnych”. Tymczasem posoborowcy czynią z Domu Bożego centrum „zdrowej rywalizacji”, co Pius XI w Divini illius Magistri nazwałby „potworną deformacją pojęć”.

Naiwni mówią: „Przecież to tylko sport!”. Lecz jak przypominał św. Alfons Liguori: „Diabeł bierze początki od małych ustępstw”. Dziś „błogosławi się” krzyże olimpijskie, jutro wprowadzi się mszę ku czci Zeusa – i nikt nie zaprotestuje, bo „dialog” zastąpił wiarę.

Apel o powrót do jedynej Arki

Gdy struktury antykościoła tańczą wokół złotego cielca sportu, prawdziwi katolicy winni pamiętać słowa Chrystusa: „Królestwo moje nie jest z tego świata” (J 18,36). Żadna olimpiada nie zbawi duszy – tylko Krzyż Golgoty, którego depozytariuszem jest jedynie Kościół Katolicki sprzed 1958 roku.

Niech ten skandal obudzi sumienia! Jak wołał św. Grzegorz Wielki: „Gdy kapłani milczą, kamienie wołać będą”. Czas odrzucić posoborową nierządnicę i wrócić pod sztandary Chrystusa Króla – jedynego Zbawiciela narodów.


Za artykułem:
Leon XIV modli się o dobre owoce igrzysk olimpijskich
  (vaticannews.va)
Data artykułu: 29.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: vaticannews.va
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.