Portal Opoka relacjonuje dyskusję na temat suwerenności Grenlandii, wskazując na hipokryzję unijnych instytucji broniących praw Eskimosów, podczas gdy równocześnie podważają suwerenność państw europejskich. Autor, br. Damian Wojciechowski TJ, krytykuje globalistyczne elity, przeciwstawiając im politykę Donalda Trumpa jako obronę narodowej tożsamości. Całość przybiera jednak formę naturalistycznej gierki politycznej, całkowicie pomijającej nadprzyrodzony porządek Królestwa Chrystusowego.
Duchowa pustka współczesnej polityki
„Narody nie są reliktem przeszłości. Są fundamentem wolności” – te słowa Trumpa z Davos, cytowane przez autora, odsłaniają rdzeń problemu: absolutyzowanie pojęć politycznych przy całkowitym milczeniu o Bogu jako źródle wszelkiej władzy. Pius XI w encyklice Quas primas nauczał niepodważalnej prawdy: „nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Tymczasem zarówno autor, jak i komentowani przez niego politycy, traktują naród jako samowystarczalny byt, co stanowi jawny przejaw laicyzmu potępionego w Syllabusie błędów Piusa IX (pkt 39, 55, 77).
Neokościół w służbie globalizmu
Zastanawiać musi fakt, że tekst ukazał się na portalu deklarującym przywiązanie do katolicyzmu, podczas gdy:
Nie ma ani jednego odniesienia do społecznego panowania Chrystusa Króla, obowiązku podporządkowania prawa cywilnego prawu Bożemu czy roli Kościoła jako strażnika moralnego ładu.
To symptomatyczne dla posoborowej schizmy, która redukuje wiarę do sfery prywatnej emocjonalności, godząc się na świeckie zasady gry politycznej. TSUE określane jako „polskie Angkar Loeu” to w rzeczywistości logiczny owoc „zeświecczenia czasów obecnych, tzw. laicyzmu” (Pius XI, Quas primas), który sekta posoborowa przyjęła jako swoją konstytucję poprzez rewolucję soborową.
Trumpizm jako świecka pseudodoktryna
Chwalenie Trumpowskiego programu gospodarczego („ciąć wydatki rządowe, zmniejszać deficyt budżetowy (…), obniżać podatki”) przy równoczesnym pominięciu jego antychrześcijańskich posunięć (poparcie dla Izraela, militaryzm, kult siły) odsłania typowo modernistyczne pomieszanie porządków. Św. Pius X w Lamentabili sane potępił błąd głoszący, że „Kościół nie tylko powinien nigdy sprzeciwiać się postępowi, lecz winien się do niego stosować” (pkt 64). Tymczasem próba godzenia kapitalizmu z rzekomą obroną tradycji to klasyczny przykład „hermeneutyki ciągłości” – herezji polegającej na łączenia wody z ogniem.
Fałszywa apokalipsa bez Chrystusa Króla
Najjaskrawszym przejawem duchowego bankructwa tekstu jest finałowe zdanie: „Niech Bóg błogosławi wasze narody. Niech Bóg błogosławi Stany Zjednoczone Ameryki”. To czysto protestanckie pojmowanie błogosławieństwa, oderwane od konieczności poddania narodów pod panowanie Chrystusa-Króla. Jak przypominał Pius XI:
„Państwa nie mogą żyć bezpiecznie, jeżeli żyjąc w zbytku, nie chcą uznać panowania naszego Odkupiciela (…). Społeczeństwo ludzkie zbudowane na takich podstawach chwiać się będzie i upadnie”
Prawdziwa suwerenność istnieje jedynie tam, gdzie naród uznaje swego Pana – „Chrystusowi dano (…) wszelką władzę na niebie i na ziemi” (Mt 28,18 Wlg). Wszystkie zaś świeckie spory o granice i wpływy to jedynie walka szatana z szatanem o łupy pozostałe po zdradzie narodów.
Za artykułem:
Suwerenność Grenlandii ponad wszystko! Szamani globalizmu przerażeni (opoka.org.pl)
Data artykułu: 29.01.2026







