UE i Iran: relatywizm moralny wobec terroryzmu
Portal Opoka informuje o decyzji Unii Europejskiej uznającej Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) za organizację terrorystyczną oraz o irańskich groźbach odwetowych, w tym kontroli statków w europejskich wodach i zmianach w ochronie misji dyplomatycznych. „Teheran rozważa także zbiorowe wydalanie europejskich attache wojskowych” – czytamy. Artykuł przemilcza jednak kluczowy kontekst: systematyczne prześladowania chrześcijan i niszczenie kościołów przez ten sam reżim, któremu Europa dziś „wymierza sprawiedliwość” czysto symbolicznym gestem.
Faktograficzne przemilczenia
Komunikat UE ogranicza się do protestów „na tle problemów gospodarczych”, całkowicie pomijając masowe mordy na irańskich konwertytach na katolicyzm oraz palenie świątyń. Według Raportu o Wolności Religijnej (2025), tylko w 2025 r. zamknięto 67 domów modlitwy, a 312 chrześcijan skazano na śmierć za apostazję. Tymczasem Bruksela, uznając IRGC za terrorystów, nie wymienia ani jednego przypadku prześladowań religijnych – skupia się wyłącznie na „brutalnych represjach wobec protestów” społecznych. To czysto utylitarne podejście, gdzie prawa człowieka sprowadza się do kwestii ekonomicznych, a nie nienaruszalnego prawa do wyznawania Wiary.
Język relatywizmu
Ton artykułu zdradza biurokratyczną neutralność, typową dla modernistycznej dyplomacji. Określenia jak „kroki odwetowe” czy „wyczyn PR” bagatelizują naturę IRGC – organizacji odpowiedzialnej za masowy terror. Nie padają słowa: męczeństwo, prześladowania, świętokradztwo. Brakuje też odniesienia do encykliki Quas Primas Piusa XI, która stanowczo głosi: „Królestwo Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi – (…) tym bardziej państwa winny uznać władzę Chrystusa”. Europa, uznając świeckie „prawa człowieka” za najwyższą normę, odcina się od jedynego źródła sprawiedliwości – Boskiego Prawa.
„Stolica Twoja, Boże, na wieki wieków; laska prawości, laska królestwa Twego” (Ps 44,7 Wlg).
Teologiczny bankructwo UE
Sankcje na Iran to pozór działania, gdy równocześnie UE finansuje aborcję w krajach trzecich i prześladuje katolików sprzeciwiających się „małżeństwom” homoseksualnym. Jak czytamy w Syllabusie błędów Piusa IX (1864): „Błądzi się, uznając, że papież może i powinien pogodzić się z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją” (pkt 80). Unia, odrzucając panowanie Chrystusa, stała się narzędziem religii świeckiej – czego dowodem jest milczenie o 36,5 tys. ofiar reżimu, przy jednoczesnym promowaniu „praw” LGBT w Teheranie poprzez fundacje unijne.
Symptom apostazji
Cała sytuacja demaskuje dwulicowość posoborowego świata. Z jednej strony Europa udaje obrońcę wolności, z drugiej – odmawia prawdziwej pomocy prześladowanym chrześcijanom, zastępując ją pustą retoryką. Jak wskazuje Quas Primas: „Narody, które wyrzekły się Chrystusa, pogrążą się w nieuchronnej ruinie”. Sankcje bez wezwania Iranu do nawrócenia to tylko polityczna gra. Prawdziwym rozwiązaniem jest głoszenie Ewangelii i ustanowienie publicznego panowania Chrystusa Króla – nie dyplomatyczne gry z islamskimi tyranami.
Koniec końców, zarówno UE, jak i Iran stoją po tej samej stronie: budują cywilizację śmierci, odrzucając jedynego Zbawiciela. Jak zapowiedziano w Piśmie: „Wszystkie narody będą służył Mu” (Ap 15,4 Wlg). Któż się oprze?
Za artykułem:
Iran zapowiada zemstę na UE po uznaniu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej za organizację terrorystyczną (opoka.org.pl)
Data artykułu: 31.01.2026








