Portal eKAI (31 stycznia 2026) relacjonuje uroczystości pogrzebowe Andrzeja Kłosińskiego, duchownego struktur posoborowych, zmarłego 26 stycznia br. W narracji pełnej teologicznych nieścisłości i modernistycznych przeinaczeń przedstawiono ceremonię, podczas której „bp Krzysztof Włodarczyk” – uzurpator tytułu biskupiego – przewodniczył rytuałom pozbawionym sakramentalnej ważności. Całość wydarzenia stanowi wymowny przykład duchowego bankructwa neo-kościoła, gdzie naturalizm zastąpił nadprzyrodzoną nadzieję zbawienia.
Fikcja sakramentalna i nieważność święceń
Andrzej Kłosiński, jak podaje portal, przyjął święcenia kapłańskie w 1980 roku z rąk „kard. Stefana Wyszyńskiego”. Należy jednak przypomnieć słowa Pius XII w konstytucji apostolskiej Sacramentum ordinis (1947), która jednoznacznie określa materię i formę sakramentu święceń. Tymczasem posoborowa „reforma” święceń z 1968 roku, wprowadzona przez Pawła VI w motu proprio Pontificalis Romani, naruszyła istotę sakramentu poprzez zmianę formy. W konsekwencji wszyscy „wyświęceni” według nowego rytu – w tym Kłosiński – nie otrzymali ważnych święceń kapłańskich, będąc jedynie świeckimi funkcjonariuszami sekty.
„Śmierć jest trudna, ale Jan Paweł II w jednej z homilii powiedział, że to Pan Bóg wybiera najbardziej odpowiedni moment do tego, by człowiek zkończył swoje ziemskie pielgrzymowanie” – mówił „ks. Michał Stolarski”.
Ten fragment demaskuje całkowite zerwanie z katolicką eschatologią. Cytowanie „Jana Pawła II” – jawnie głoszącego herezje o „braterstwie religii” i „godności człowieka” sprzeczne z encykliką Mortalium animos Piusa XI – świadczy o apostazji głoszącego. Co więcej, przemilczenie konieczności łaski uświęcającej w godzinie śmierci (por. J 3,5) redukuje chrześcijaństwo do humanitarnego optymizmu, sprzecznego z nauką Soboru Trydenckiego o usprawiedliwieniu (sesja VI).
Kulturowe widowisko zamiast modlitwy za dusze
Opis ceremonii pełen jest modernistycznej retoryki: „budował Kościół żywy”, „światło miłości bliźniego”, „wzajemne wsparcie”. Zabrakło natomiast kluczowych elementów katolickiej pobożności pogrzebowej: modlitw za duszę zmarłego, wezwań do pokuty czy przypomnienia o czyśćcu. Jak stwierdza Katechizm Rzymski: „Pierwszym obowiązkiem żyjących jest modlić się za umarłych, by Bóg skrócił ich męki i dopuścił do chwały niebieskiej”. Tymczasem relacja ogranicza się do sentymentalnych wspomnień i świeckich pochwał, co stanowi jawną realizację potępionych przez św. Pius X w Pascendi postulatów modernizmu.
Szczególnie wymowne jest przemilczenie faktu, iż parafia „NMP Nieustającej Pomocy” współorganizowała tzw. ekumeniczne spotkania, łamiąc tym samym zakaz Pius XI z Mortalium animos: „Katolikom nie wolno w żaden sposób popierać wysiłków tendencyjnie dążących do zjednoczenia Kościoła Chrystusowego z niekatolickimi wspólnotami”.
Historyczne fałszerstwo i profanacja symboli
Artykuł wspomina o koronacji „Matki Bożej Pięknej Miłości” w 1966 roku przez „kard. Wyszyńskiego”, nazywając ją „patronką diecezji”. Należy jednak przypomnieć, że:
- Rzekoma „koronacja” odbyła się w czasie tzw. obchodów Milenium, które – jak wykazały dokumenty SB – zostały instrumentalnie wykorzystane przez komunistów do infiltracji Kościoła.
- Prawowierny kult maryjny zawsze łączy się z czystością doktryny (por. Łk 1,38), podczas gdy „kard. Wyszyński” aktywnie uczestniczył w realizacji soborowej destrukcji, legitymizując Vaticanum II.
- Prawdziwa koronacja obrazu wymaga aprobaty Stolicy Apostolskiej, której w 1966 roku nie było, gdyż antypapież Paweł VI nie posiadał jurysdykcji.
Opis grobu „na cmentarzu parafialnym” przywodzi na myśl słowa św. Augustyna: „Nie składajcie nadziei w ziemi: ziemia została stworzona dla żywych, nie dla umarłych” (Mowa 172). Brak informacji o konsekracji cmentarza czy modlitwach za zmarłych potwierdza czysto świecki charakter całej ceremonii.
Teologiczne konsekwencje apostazji
Cała relacja stanowi namacalny dowód wypełnienia się proroctwa Leona XIII z wizji 1884 roku, gdzie widział szatana niszczącego Kościół w XX wieku. Wypowiedź „ks. Stolarskiego” o „końcu ziemskiego pielgrzymowania” całkowicie pomija naukę o Sądzie Bożym i konieczności łaski uświęcającej do zbawienia (por. Unigenitus Klemensa XI). Zastąpienie katolickiej nauki o śmierci (por. Hbr 9,27) pseudoteologicznym optymizmem stanowi realizację potępionych już w Syllabusie błędów (pkt 13, 15).
Podsumowując, opisane wydarzenie nie ma nic wspólnego z katolickim pogrzebem. Jest to rytuał sekty okupującej budynki byłego Kościoła, gdzie „duchowni” bez ważnych święceń odprawiają puste ceremonie dla „parafian” pozbawionych łaski uświęcającej. Jedyną właściwą reakcją wiernych pozostaje ucieczka z tej neokościelnej struktury (por. Ap 18,4) i szukanie prawdziwych kapłanów zachowujących Tradycję.
Za artykułem:
31 stycznia 2026 | 20:28Bydgoszcz i diecezja pożegnały ks. prał. Andrzeja Kłosińskiego (ekai.pl)
Data artykułu: 31.01.2026








