Sobór w Sandomierzu podczas fałszywej mszy św., z "biskupem" Edwardem Frankowskim przewodniczącym. Atmosfera jest pustkową i pozorna.

Sandomierskie uroczystości ku czci św. Tomasza: między pozorem a apostazją

Podziel się tym:

Portal eKAI (31 stycznia 2026) relacjonuje doroczne uroczystości ku czci św. Tomasza z Akwinu w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu. Według doniesień, „biskup” Krzysztof Nitkiewicz uczestniczył w „Mszy Świętej” sprawowanej przez „bpa pomocniczego seniora” Edwarda Frankowskiego, po której wygłoszono wykład o. Krzysztofa Ośko OP na temat tomistycznej koncepcji duszy i ciała. Całość przedstawiona jako „harmonijne połączenie modlitwy i refleksji naukowej”.


Faktograficzna farsa „liturgicznej” inscenizacji

Rzekome „uroczystości” odbyły się w kościele seminaryjnym pw. św. Michała Archanioła – miejscu od dziesięcioleci zbezczeszczonym przez posoborowe eksperymenty. Użycie określenia „Eucharystii przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski” to czysty teologiczny absurd. Frankowski, wyświęcony w 1975 roku według nieważnych posoborowych rytuałów, nie posiada ważnych święceń kapłańskich, a co dopiero biskupich. Jego „msza” to jedynie parodia Ofiary Krzyżowej, o czym dobitnie świadczy udział „scholi” z parafii św. Józefa – formacji muzycznej wzorowanej na protestanckich zespołach uwielbieniowych.

„Dusza ludzka […] jest bytem duchowym, który ze swej natury organizuje materię tak, aby stała się ciałem ludzkim” – twierdził o. Ośko podczas wykładu.

Ta pozornie ortodoksyjna formuła kryje diabelski dualizm! Wykładowca przemilczał kluczową zasadę tomizmu: anima forma corporis (dusza jest formą ciała), redukując naukę Akwinaty do filozoficznego ćwiczenia. Brak jakiegokolwiek odniesienia do Summy Teologicznej jako normy wiary czy potępienia modernistycznych błędów przez św. Piusa X w Lamentabili i Pascendi dowodzi, że mamy do czynienia z kolejną próbą zawłaszczenia Doktora Anielskiego przez neomodernistów.

Językowa zdrada rzeczywistości nadprzyrodzonej

Retoryka artykułu obfituje w symptomatyczne przeinaczenia. Określenie „autentyczna teologia rodzi się na styku wiary, rozumu i życia” to czysto bergogliańska herezja, sprzeczna z definicją teologii jako scientia fidei (nauki wiary) przez Leona XIII w Aeterni Patris. Fraza o „zjednoczeniu z Bogiem” u św. Tomasza celowo pomija jego mistyczne doświadczenie pod koniec życia, gdy porzucił pióro wobec objawienia prawd niebiańskich – co przeczy modernistycznej wizji teologii jako czysto racjonalnej spekulacji.

Szczytem przewrotności jest cytat przypisywany Akwinacie: „Niech świętość będzie w sercu, prawda na ustach, a sprawiedliwość w czynach”. To ewidentne fałszerstwo! Święty Tomasz nigdy nie formułował takich sentencji w rodzaju współczesnych „motywatorów”. Autentyczne jego słowa brzmią: „Contemplata aliis tradere” (Przekazywać innym to, co się kontemplowało) – co stanowi śmiertelny cios dla posoborowej „teologii doświadczenia”.

Teologiczne bankructwo neokościoła

Cała inscenizacja demaskuje głębię apostazji posoborowia. Podczas gdy św. Tomasz dowodził w Summa contra gentiles, że „łaska nie niszczy natury, lecz ją udoskonala”, sandomierscy moderniści postępują odwrotnie: niszczą nadprzyrodzony charakter teologii, redukując ją do filozoficznej dysputy. Brak wzmianki o Najświętszej Ofierze Mszy trydenckiej – której św. Tomasz jest doktorem eucharystycznym – to wymowne milczenie. Zamiast niej: „eucharystia” sprawowana przez nieważnych „szafarzy”, co stanowi świętokradztwo w świetle kanonu 13 Soboru Laterańskiego IV.

Wykład o relacji duszy i ciała, oderwany od kontekstu łaski uświęcającej i celów nadprzyrodzonych, staje się jałowym ćwiczeniem intelektualnym. Gdzie nauka o grzechu pierworodnym jako przyczynie rozdarcia między duchem a materią? Gdzie tomistyczne dowody na nieśmiertelność duszy przeciwko materialistom? To nie przypadek, że prelegent – dominikanin – przemilczał całkowicie potępienie modernizmu przez św. Piusa X, który właśnie tomizm ustanowił „filarem teologii katolickiej” (Motu proprio Doctoris Angelici).

Symptomatyczne milczenie o królewskiej godności Chrystusa

Najjaskrawszym przejawem apostazji jest całkowite przemilczenie encykliki Piusa XI Quas primas o powszechnym królowaniu Chrystusa. Św. Tomasz w Summie dowodził, że „Chrystus jako Bóg i człowiek posiada władzę nad wszelkimi stworzeniami” (III, q.59 a.4), tymczasem „biskup” Nitkiewicz ograniczył się do ogólników o „zjednoczeniu z Bogiem”, co w języku posoborowia oznacza relatywizm religijny. Gdzie potępienie błędów współczesności w świetle tomistycznej filozofii prawa? Gdzie wezwanie do poddania narodów pod panowanie Chrystusa Króla?

Ta „uroczystość” to modelowy przykład jak neokościół wykorzystuje pozory tradycji dla propagowania rewolucji. Przypomina to słowa Piusa X z Pascendi: „Moderniści niczego tak się nie obawiają jak pozorów […] Dlatego ciągle mówią o szacunku dla tradycji, o sakramentach, o władzy Kościoła – by ukryć swe prawdziwe zamiary”. Dopóki w Sandomierzu nie powróci się do niezmiennej doktryny i ważnych sakramentów, podobne wydarzenia pozostaną jedynie tanim teatrem duchowej zapaści.


Za artykułem:
31 stycznia 2026 | 20:55Uroczystości ku czci św. Tomasza z Akwinu w Sandomierzu
  (ekai.pl)
Data artykułu: 31.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.