Portret Karola Dregera modlącego się w tradycyjnym kościole katolickim

Naturalistyczna narracja Proelio: protekcjonizm zamiast Królestwa Chrystusa

Podziel się tym:

Portal eKAI (31 stycznia 2026) relacjonuje reportaż Fundacji Grupa Proelio pt. „Karol – miał być ciężarem, jest darem”, przedstawiający 20-letniego mężczyznę z zespołem Downa jako źródło rodzinnej radości. Rodzice Karola Dregera deklarują: „Gdyby Pan Bóg zaproponował nam dzisiaj, że może wymienić Karola na podobnego chłopaka, ale bez wady genetycznej, to bez żadnego zastanowienia powiedzielibyśmy «nie»”. Zbigniew Kaliszuk z Proelio komentuje: „Takie dzieci to skarb i dar, a nie ciężar i zagrożenie!”, jednocześnie krytykując aborcję eugeniczną. Artykuł pomija jednak kluczowy wymiar nadprzyrodzony życia ludzkiego, redukując je do sentymentalnego humanitaryzmu.


Faktograficzne przemilczenie sakramentalnej rzeczywistości

Relacja Proelio koncentruje się wyłącznie na naturalnych walorach życia osób z zespołem Downa – ich rzekomej zdolności do „scalania rodziny” i nauczania „cierpliwości”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:

  • Chrzcie świętym jako koniecznym warunku zbawienia (Mk 16:16)
  • Obowiązku rodziców do wychowania dziecka w stanie łaski uświęcającej (Codex Iuris Canonici 1917, kan. 1372)
  • Nadprzyrodzonym celu życia jako przygotowania do życia wiecznego (Sobór Trydencki, sesja VI, kan. 1)

Rodzina Dregerów deklaruje wprawdzie, że

„każde dziecko to jest dar od Pana Boga”

, lecz jednocześnie relatywizuje Objawienie, stawiając dzieci „zdrowe” i „niepełnosprawne” na tym samym poziomie ontologicznym. Tymczasem Kościół katolicki zawsze nauczał, że życie ludzkie czerpie wartość wyłącznie z uczestnictwa w życiu Bożym przez łaskę (1 J 3,1-2).

Językowa redukcja do naturalizmu

Leksyka użyta w reportażu zdradza całkowite podporządkowanie współczesnemu językowi praw człowieka:

Fraza z artykułu Katolicka interpretacja
„Dar od Pana Boga” Brak odniesienia do grzechu pierworodnego i konieczności Odkupienia (Rz 5,12)
„Nauczył nas miłości” Przypisanie cnót naturalnych z pominięciem caritas infusa (STh II-II, q. 24)
„Skarb” Materializacja wartości osoby ludzkiej

Wypowiedź Kaliszuka: „Prawo na szczęście się zmieniło” stanowi klasyczny przykład posoborowej hermeneutyki zerwania. Sugeruje bowiem, że normy moralne podlegają ewolucji – wbrew niezmiennemu nauczaniu Casti Connubii Piusa XI (1930), który potępił aborcję jako „zbrodnię wobec prawa naturalnego i prawa Bożego”.

Teologiczne bankructwo humanitaryzmu

Kampania „Każde życie jest cudem” opiera się na błędnej teologicznie przesłance, jakoby samo biologiczne istnienie stanowiło wystarczającą wartość. Tymczasem:

  • Papież Pius XII w przemówieniu do położników (29 października 1951) podkreślał: „Życie ciała, jakkolwiek cenne i godne szacunku, nie jest ostatecznym celem człowieka. Jest ono tylko środkiem i narzędziem, którym dusza posługuje się tu na ziemi dla osiągnięcia swego celu”.
  • Św. Tomasz z Akwinu precyzuje: „Dobro człowieka nie polega na zachowaniu życia fizycznego, lecz na życiu cnotą, która prowadzi do szczęścia wiecznego” (STh I-II, q. 85, a. 6).

Reportaż całkowicie pomija kwestię wiecznego przeznaczenia osób niepełnosprawnych. Brak ostrzeżenia, że nawet najszlachetniejsze życie naturalne nie zastąpi łaski uświęcającej – jedynej drogi do zbawienia (Sobór Trydencki, sesja VI, rozdz. XVI).

Symptomatyczny przejaw posoborowej apostazji

Działalność Proelio wpisuje się w szerszy trend „katolicyzmu bez Boga”, gdzie:

  1. Wiara redukowana jest do etyki społecznej (potępionej w Syllabusie Piusa IX, pkt 39)
  2. Chrystus zastępowany jest abstrakcyjnym „Panem Bogiem” pozbawionym atrybutów Króla Wszechświata (potępienie w Quas Primas Piusa XI)
  3. Zbawienie utożsamiane z akceptacją społeczną (wbrew kan. 6 Soboru Laterańskiego IV)

W obliczu cichej apostazji struktur okupujących Watykan, które od dziesięcioleci tolerują aborcję i eutanazję w krajach „katolickich”, działalność Proelio stanowi jedynie palliativum – humanitarną łatę na gangrenę modernistycznej rewolucji.

Jak przypomina encyklika Quas Primas: „Państwa nie mogą się obyć bez pomocy religii. (…) Gdy zaś państwo nie uznaje w Bogu źródła swej władzy i swego autorytetu, wówczas nie może uznawać żadnego prawa nad sobą, ani też nie może przyznać obywatelom rzeczywistych i nienaruszalnych praw”. Dopóki walka o życie nie stanie się częścią reintegracji społecznego panowania Chrystusa Króla, pozostanie jedynie świeckim aktywizmem w przebraniu katolickiej retoryki.


Za artykułem:
polecaneKarol miał być ciężarem, jest darem – najnowszy reportaż Fundacji Grupa Proelio
  (ekai.pl)
Data artykułu: 31.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ekai.pl
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.