Portal „Tygodnik Powszechny” (3 lutego 2026) prezentuje styczniowe rekomendacje kulturalne, gloryfikując dzieła przesiąknięte relatywizmem moralnym i kultem egzystencjalnego niepokoju. Artykuł pomija całkowicie perspektywę nadprzyrodzoną, redukując sztukę do narzędzia autoekspresji oderwanego od obiektywnego ładu Bożego.
Faktograficzne przemilczenie sacrum
Wśród kilkunastu rekomendowanych tytułów nie odnajdziemy ani jednego dzieła odwołującego się do klasycznego piękna, prawdy objawionej czy katolickiej etyki. „Imperium postradanych zmysłów” Kathy Acker eksploruje „dystopijny Paryż”, gdzie bohaterowie szukają „ujścia dla własnej złości” – co stanowi jawną apoteozę grzechu gniewu, potępionego przez Katechizm Rzymski jako „przeciw miłości”. Serial „Jedyna” (Apple TV) przedstawia wizję ludzkości „połączonej w jeden umysł”, co jest karykaturą mistycznego Ciała Chrystusa, będąc w istocie promocją kolektywistycznej utopii. Jak trafnie zauważył Pius XI w Quas primas: „Nie było i nie będzie pod niebem innego imienia, w którym byśmy mieli być zbawieni” (Dz 4,12).
„Dzieło Mathiasa Énard ma być »opowieścią o początku końca klasycznej kultury Zachodu«, podczas gdy prawdziwy upadek cywilizacji łacińskiej rozpoczął się od odrzucenia Syllabusa błędów Piusa IX”
Językowa normalizacja dekadencji
Retoryka recenzentów świadomie unika kategorii moralnych, zastępując je estetyzującymi eufemizmami. Np. „wzloty i upadki” bohaterów prozy Pawła Sołtysa obejmują „samobójstwa, morderstwa, choroby” – lecz bez najmniejszej wzmianki o konsekwencjach grzechu śmiertelnego. Tymczasem Sobór Trydencki wyraźnie naucza, że „śmierć duszy następuje przez grzech ciężki” (Sesja VI, Kan. 11).
Frywolny opis relacji Sylvia Plath i Teda Hughesa („ugryzła Hughesa w policzek, gdy ten nieoczekiwanie ją pocałował”) ignoruje katolicką naukę o czystości przedmałżeńskiej, podczas gdy Lamentabili sane potępia „nowoczesne metody” interpretacji historii, które relatywizują obyczaje (pkt 64).
Teologiczne sprzeniewierzenie
Promocja płyty Kur „P.O.L.O.V.I.R.U.S.” jako „kultowej” uderza w samą istotę sztuki, która według Piusa XII winna „kierować dusze ku Bogu, najwyższemu Dobru” (Musicae sacrae disciplina). Tymczasem album określany jako „najgłupsza płyta świata” celebruje profanację i chaos dźwiękowy, co stanowi lustrzane odbicie liturgicznego barbarzyństwa posoborowych „mszalików”.
Równie niepokojąca jest recenzja tomiku „Wnyki dla światła” Justyny Kulikowskiej, chwaląca „transowy” styl pisania kojarzony z „traumami”. W świetle De arte poetica św. Roberta Bellarmina, prawdziwa poezja winna prowadzić do kontemplacji wieczności, nie zaś pogrążać w psychologicznych otchłaniach.
Symptomatyczna apostazja kultury
Całość rekomendacji odzwierciedla efekt końcowy potępionej w Syllabusie tezy 80, głoszącej, że „rzymski papież może i powinien pogodzić się z postępem, liberalizmem i nowoczesną cywilizacją”. Brak choćby jednego odwołania do klasyki katolickiej (Bernanos, Claudel, Wyszyński) dowodzi, że mamy do czynienia z programową sekularyzacją przestrzeni kulturowej.
Jak zauważył św. Pius X w Pascendi, moderniści „w sztuce szukają tego, co odpowiada żądzy nowości, gardząc świętymi i szlachetnymi tradycjami”. Artykuł „Tygodnika” stanowi żywą ilustrację tej diagnozy – będąc katalogiem intelektualnych pokuszeń, które dusze wiernych oddalają od Niebieskiego Jeruzalem.
Za artykułem:
Książki, seriale i filmy w streamingu: rekomendacje redakcji (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 03.02.2026








