Portal EWTN relacjonuje przyznanie „kardynałowi” Orlando Quevedo rządowej nagrody „Gawad Kapayapaan” za rzekome działania na rzecz „pojednania” między chrześcijanami, muzułmanami i ludnością Lumad na filipińskiej wyspie Mindanao. Artykuł wychwala jego „budowanie mostów” z heretykami i schizmatykami, przedstawiając synkretyzm religijny jako wzór do naśladowania.
Naturalistyczna redukcja misji Kościoła
„Pokój jest budowany nie tylko przez instytucje, ale przez współczucie, jedność i wiarę w ludzkość” – deklaruje w komentowanym artykule OPAPRU, instytucja nadająca laicką nagrodę modernistycznemu duchownemu. To stwierdzenie demaskuje rdzeń problemu: przemianę Kościoła z nadprzyrodzonej instytucji zbawienia w organizację pozarządową zajmującą się „społeczną spójnością”.
„Quevedo poświęcił swoją posługę na rzecz gojenia podziałów i inspirowania nadziei”
Doktryna katolicka naucza niezmiennie, że pax Christi in regno Christi – pokój Chrystusowy możliwy jest jedynie w Królestwie Chrystusowym (Pius XI, Quas Primas). Tymczasem „kardynał” Quevedo głosi heretycką tezę o „pokoju” opartym na relatywizmie religijnym, co stanowi jawne odrzucenie słów Zbawiciela: „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz” (Mt 10,34).
Zdrada ewangelicznego nakazu misyjnego
Działalność „kardynała” w ramach Bishops-Ulama Conference – forum „dialogu” z wyznawcami islamu i protestantyzmu – to klasyczny przykład posoborowego odejścia od nakazu misyjnego. Sobór Laterański IV przypomina: „Jedna jest powszechna społeczność wiernych, poza którą nikt nie może dostąpić zbawienia” (DH 802). Tymczasem Quevedo głosi:
„Kiedy ludzie różnych wyznań idą razem z otwartymi sercami i nadzieją, zaczyna się uzdrawianie, a pokój staje się nie tylko możliwy, ale realny”
To czysta herezja, sprzeczna z dogmatem extra Ecclesiam nulla salus. Pius XI w Mortalium animos potępia takich „pojednawców”: „Kościół katolicki nigdy nie zezwoli, by jej członkowie brali udział w zebraniach niekatolickich (…), które zmierzają do pojednania wszystkich chrześcijan w jakiejś jednej wierze”. Współpraca z heretykami i schizmatykami stanowi communicatio in sacris, surowo zakazaną przez Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 (kan. 1258).
Teologiczne bankructwo „duchowego dziedzictwa”
Artykuł kreśli obraz Quevedo jako „moralnego głosu pokoju” w Bangsamoro, gdzie „pozostaje w Radzie Liderów”. To jawna kapitulacja przed islamem, który – jako religia zaprzeczająca Bóstwu Chrystusa – zasługuje nie na dialog, lecz na stanowcze potępienie. Św. Pius X w liście apostolskim Notre charge ostrzegał: „Katolicy nie mogą współpracować z niewierzącymi w dziedzinie religijnej ani popierać takiej współpracy”.
Co więcej, lansowana przez „kardynała” koncepcja „pokoju poprzez edukację i rządy włączające” to czysty naturalizm, odrzucający nadprzyrodzony charakter łaski. Pius IX w Qui pluribus potępia takich reformatorów: „Zbawienie należy szukać nie w rozwoju naturalnych cnót, ale w prawdziwej wierze i łasce Bożej”.
Symptom posoborowej apostazji
Chwalenie Quevedo za „wysłuchiwanie głosów dzieci, młodzieży i kobiet” w procesie „budowania pokoju” odsłania jeszcze głębszą zgniliznę: demokratyzację Kościoła, gdzie sensus fidei zastępuje się rewolucyjnym „ludowym magisterium”. Artykuł z lubością podkreśla, że „pokój nie polega jedynie na braku konfliktu, ale na obecności współczucia i przyjaźni” – co stanowi karykaturę katolickiego pojęcia pax jako owodu sprawiedliwości opartej na Prawie Bożym.
Współczesny „kościół” posoborowy, którego Quevedo jest wiernym synem, odrzuca uniwersalne królowanie Chrystusa, zastępując je laickim humanitaryzmem. Jak trafnie zauważył św. Pius X w encyklice Notre charge apostolique: „Gdy nie uznaje się panowania naszego Pana nad wszystkimi ludźmi i narodami, Kościół staje się zwykłym stowarzyszeniem filantropijnym”.
Wołanie o powrót do jedynej prawdziwej wiary
Działalność „kardynała” Quevedo stanowi żywą ilustrację modernistycznej herezji potępionej w dekrecie Lamentabili św. Piusa X. Punkt 22 głosi: „Dogmaty, które Kościół podaje jako objawione, nie są prawdami pochodzenia Boskiego, ale są pewną interpretacją faktów religijnych”. Taka właśnie redukcja depozytu wiary do „doświadczenia międzyreligijnego” charakteryzuje całą „posługę” tego modernistycznego hierarchy.
W miejsce synkretycznych mrzonek, katolicy wierni Tradycji głoszą wraz z Piusem XI: „Nie ma zbawienia w żadnym innym, albowiem nie dano ludziom pod niebem innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12). Pokój prawdziwy nadejdzie tylko wówczas, gdy narody uznają Chrystusa Króla – nie zaś w ekumenicznych kompromisach zdradzających Krzyż.
Za artykułem:
Cardinal Orlando Quevedo: Mindanao’s ‘Man of Peace’ and his lifelong mission of unity (ewtnnews.com)
Data artykułu: 08.11.2025








