Biskupi w białych ornatach stojący przy pomniku EDSA People Power Monument otoczeni tłumem protestujących z transparentami o walce z korupcją.

Biskupi filipińscy na czele protestów – zdrada misji Kościoła na rzecz świeckiego aktywizmu

Podziel się tym:

Biskupi filipińscy na czele protestów – zdrada misji Kościoła na rzecz świeckiego aktywizmu


Rewolucyjny teatr zamiast nadprzyrodzonej misji

Portal EWTN News relacjonuje (5 grudnia 2025 r.), że hierarchowie tzw. Kościoła na Filipinach stanęli na czele antyrządowych protestów, gromadząc dziesiątki tysięcy osób pod hasłami walki z korupcją. Kardynał Pablo Virgilio David, określany jako „przewodniczący Konferencji Biskupów”, celebrował Mszę przy EDSA People Power Monument – pomniku upamiętniającym rewolucję, która obaliła dyktaturę Ferdynanda Marcosa Seniora w 1986 r. W homilii stwierdził:

„Wróciliśmy na EDSA, ponieważ to miejsce przechowuje pamięć o pokojowej odwadze. Tu nasz lud stał nieuzbrojony, lecz nieustraszony, wybierając moralną jasność zamiast strachu… Zgromadziliśmy się, by chronić demokrację – nie siłą, lecz wiernością”

.

Już sama lokalizacja „mszy” demaskuje całkowite pomieszanie porządku nadprzyrodzonego z politycznym bałwochwalstwem. EDSA to symbol czysto świeckich przewrotów: obalenia Marcosa (1986) i prezydenta Estrady (2001). Jak zauważył Pius XI w encyklice Quas primas: „Państwa nie mogą być szczęśliwe, jeżeli nie uznają, że podlegają panowaniu Chrystusa Króla”. Tymczasem filipińscy hierarchowie uczynili z ołtarza narzędzie rewolucyjnej nostalgii, głosząc kult „demokracji” – systemu potępionego przez Leona XIII (encyklika Diuturnum illud) jako oparty na suwerenności ludu sprzecznej z Boskim prawem.

Teologia wyzwolenia w nowym przebraniu

Retoryka używana przez duchownych odsłania marksistowskie korzenie całego przedsięwzięcia. Kardynał David mówi o „ranach zadanych przez chciwość i bezkarność”, „bracia” Flavie Villanueva i Robert Reyes domagają się „rozliczenia winnych”, zaś „biskup” Honesto Ongtioco grozi:

„Nie będziemy milczeć; nie ustaniemy w domaganiu się sprawiedliwości, zwrotu skradzionych funduszy i ukarania winnych”

. Brak tu jakiegokolwiek odniesienia do grzechu pierworodnego, potrzeby indywidualnego nawrócenia czy zadośćuczynienia Bożej sprawiedliwości – tylko czysto materialistyczna wizja „sprawiedliwości społecznej”.

Jest to jawna zdrada misji kapłańskiej. Jak przypomina św. Paweł: „Nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” (2 Tm 1,7). Kapłan ma być „szafarzem tajemnic Bożych” (1 Kor 4,1), a nie trybunem ludowym. Sobór Trydencki (sesja XXIII, kan. 7) ekskomunikuje duchownych angażujących się w świeckie spory. Tymczasem filipińscy hierarchowie, zamiast głosić Ewangelię i sprawować sakramenty, organizują „trilionowe marsze” (nawiązujące do sumy rzekomo zdefraudowanych $2 miliardów), sprowadzając Kościół do roli NGO.

Kryzys wiary jako źródło kryzysu moralnego

Przyczyną wybuchu korupcji na Filipinach nie jest „zły system”, lecz odstępstwo od wiary katolickiej. Gdy w 1965 r. Paul VI znosił ekskomunikę za przynależność do masonerii (co samo w sobie było aktem apostazji), otworzył furtkę dla infiltracji struktur państwowych przez loże. Jak czytamy w Syllabusie błędów Piusa IX (pkt 39-40):

„Błądzą ci, którzy twierdzą, że Kościół nie ma prawa potępiać buntów przeciw władzy lub że władza świecka stoi ponad Kościołem”

.

Współczesne „marsze przeciw korupcji” to klasyczny przykład aggiornamento potępionego przez św. Piusa X w dekrecie Lamentabili. Zamiast zwalczać źródło zła – czyli modernizm w Kościele – hierarchowie tańczą w takt świeckich haseł. Tymczasem prawdziwe rozwiązanie wskazuje Pius XI: „Jeżeli prywatni ludzie, rodziny i państwa poddadzą się pod panowanie Chrystusa, wówczas dopiero zaznają obficie prawdziwego pokoju” (Quas primas). Bez powrotu do społecznego panowania Chrystusa Króla żadne protesty nie uleczą zepsucia.

Posoborowa apokalipsa w działaniu

Opisywane wydarzenia stanowią doskonałe studium przypadku upadku posoborowej struktury. „Kardynał” David, celebrujący Mszę w miejscu rewolucji, to żywa ilustracja słów Pawła VI: „Dym Szatana wszedł do Świątyni Bożej”. Wierni, zamiast słyszeć o potrzebie pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, są karmieni lewicową retoryką. Brak nawet pozoru nawiązania do prawdziwych rozwiązań – jak przywrócenie katolickiego państwa wyznaniowego czy obowiązku restytucji zagrabionych dóbr.

Co więcej, sam fakt organizowania protestów w niedzielę – dzień poświęcony Bogu – pokazuje całkowite zatracenie sensu liturgii. Jak pisze św. Hieronim: „Dominica dies, non lugentium est, sed gaudentium” („Dzień Pański jest dla radujących się, nie dla płaczących”). Zamiast prowadzić wiernych do adoracji Najświętszego Sakramentu, duchowni prowadzą ich pod pomniki rewolucji. Jest to jawne potwierdzenie, że struktura posoborowa nie jest Kościołem Chrystusowym, lecz antykościołem czasów ostatecznych.

Jedyną odpowiedzią katolików na tę apostazję powinno być trwanie przy niezmiennej doktrynie, odrzucenie fałszywych pasterzy i modlitwa o nawrócenie błądzących. Jak przypomina Psalm 2: „A teraz, królowie, zrozumiejcie; uczcie się, sędziowie ziemi. Służcie Panu w bojaźni” (Ps 2,10-11 Wlg).


Za artykułem:
Thousands protest corruption in Philippines as Church leaders call for accountability
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 05.12.2025

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.