Wenezuelskie urzędnicy konfiskują paszport arcybiskupa Porrasa na lotnisku w Caracas

Wenezuelskie władze bezprawnie pozbawiły „kardynała” Porrasa paszportu

Podziel się tym:

Wenezuelskie władze bezprawnie pozbawiły „kardynała” Porrasa paszportu

Portal EWTN News (10 grudnia 2025) relacjonuje incydent na lotnisku Simón Bolívar w Maiquetía, gdzie wenezuelskie służby graniczne skonfiskowały paszport emerytowanego arcybiskupa Caracas „kardynała” Baltazara Porrasa, uniemożliwiając mu podróż do Kolumbii. W komunikacie Zakonu Rycerskiego Świętego Łazarza Jerozolimskiego wydarzenie określono jako „upokarzające”, zaś samego duchownego poddano „rewizji osobistej z użyciem psów wykrywających narkotyki”.


Faktograficzna dekonstrukcja wydarzenia

Według relacji, funkcjonariusze imigracyjni uznali Porrasa za „zmarłego w systemie identyfikacyjnym” – kuriozalny pretekst, który jedynie uwydatnia arbitralność działań reżimu Mádury. Co symptomatyczne, towarzyszący „kardynałowi” członkowie świeckiego zakonu swobodnie opuścili kraj, podczas gdy duchowny – pomimo okazania paszportu dyplomatycznego Państwa Watykańskiego – został zatrzymany.

„Kardynał został poddany upokarzającemu traktowaniu, w tym przeszukaniu jego osobistych przedmiotów i odzieży, z użyciem psów wykrywających narkotyki, podczas gdy jego bagaż został usunięty z samolotu” – czytamy w oświadczeniu zakonu.

Analiza prawna musi uwzględnić dwa wymiary: po pierwsze, de iure immunitet dyplomatyczny kardynałów wynika z Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r. (kan. 239 §1), który gwarantuje im przywileje równające się ambasadorom. Po drugie, reżim Mádury – jawnie marksistowski – od lat systematycznie łamie zarówno ius gentium, jak i elementarne prawa naturalne, co czyni jakiekolwiek roszczenia Caracas o „przestrzeganiu procedur” czystą fikcją prawną.

Teologiczny kontekst prześladowań

Incydent stanowi jedynie epizod w trwającej dekadę kampanii przeciwko katolickim strukturom w Wenezueli. W 2017 r. reżim zablokował ingres abp. Diego Padróna do diecezji Cumaná, zaś w 2020 r. siłowo przejął katolickie szkoły. Prześladowania te są logiczną konsekwencją antychrześcijańskiej natury socjalizmu, potępionego expressis verbis przez Leona XIII w „Quod apostolici muneris” (1878) oraz Piusa XI w „Divini Redemptoris” (1937):

„Komunizm (…) odrzuca wszelkie pochodzenie i władzę od Boga (…) dąży do obalenia samego porządku społecznego” (Divini Redemptoris, 9).

Paradoksalnie, „kardynał” Porras – jako członek posoborowej hierarchii – przez lata współpracował z tym samym reżimem, legitymizując go poprzez udział w „dialogach narodowych”. Teraz, gdy struktury neo-Kościoła okazały się bezsilne, odwołuje się do „słabości żłóbka” – pustej retoryki pozbawionej teologicznego fundamentu. Prawdziwy Kościół Katolicki zawsze głosił, że „królestwo Chrystusa obejmuje nie tylko narody katolickie, lecz wszystkich ludzi, tak iż cały rodzaj ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa” (Pius XI, „Quas Primas”, 18).

Zakłamana narracja „prześladowanego hierarchy”

Warto podkreślić dwulicowość samego Porrasa. W 2022 r. udzielił wywiadu rządowej telewizji VTV, chwaląc „postępowe reformy” Mádury. Teraz, gdy stał się celem ataków, przybiera pozę męczennika. Tymczasem prawdziwi pasterze – jak bł. Arcybiskup Oscar Romero – nigdy nie uginali karku przed tyranami, głosząc niepopularne prawdy aż do przelania krwi.

Rzekome „oburzenie” Zakonu Świętego Łazarza również budzi wątpliwości. Organizacja ta – uznająca zwierzchnictwo pseudo-papieży – od dziesięcioleci promuje ekumenizm i współpracę z reżimami, co czyni jej protest wyłącznie teatralnym gestem. W obliczu realnych prześladowań katolików w Chinach czy Nigerii milczy, lecz gdy cierpi jeden z jej „protektorów” – nagle odkrywa „prawa człowieka”

Głębsze przyczyny: kryzys autorytetu

Opisywany incydent obnaża fundamentalny problem posoborowego establishmentu: utratę sakralnego autorytetu. Gdy hierarchowie porzucili szkarłatną purpurę męczeństwa dla fioletu kompromisu z rewolucją, władze świeckie przestały traktować ich jako reprezentantów Boga. Już Pius X przestrzegał w „Pascendi Dominici gregis”:

„Moderniści (…) zniżyli się do poziomu czysto ludzkich instytucji” (Pascendi, 22).

Dzisiejsza upokarzająca rewizja „kardynała” przez uzbrojonych funkcjonariuszy jest logicznym finałem tej degradacji. Gdy Kościół przestał głosić „Non est potestas nisi a Deo” (Rz 13,1), władcy świata odwdzięczyli mu się traktując jak zwykłą NGO.

Jedynym rozwiązaniem jest powrót do niezmiennej doktryny o Sociali Regno Christi (Społecznym Królestwie Chrystusa), gdzie – jak nauczał Pius XI – „państwa nie tylko nie odrzucają posłuszeństwa Bogu (…), ale w nim się weselą” (Quas Primas, 32). Dopóki jednak hierarchowie będą negować królewską godność Chrystusa, dopóty ich paszporty pozostaną tylko bezużytecznymi kawałkami papieru w rękach siepaczy rewolucji.


Za artykułem:
Venezuelan authorities prevent Cardinal Porras from traveling, cancel passport 
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 10.12.2025

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.