Portal EWTN News (15 grudnia 2025) relacjonuje zwycięstwo José Antonio Kasta z Partii Republikańskiej nad komunistką Jeannette Jarą w chilijskich wyborach prezydenckich. Kast, określany jako „konserwatysta” i „praktykujący katolik”, zdobył 58% głosów w drugiej turze, zapowiadając „zmianę politycznego kierunku” po lewicowych rządach Gabriela Boricia. W przemówieniu zwycięskim powołał się na Gaudete Niedzielę, dziękował Bogu za zwycięstwo oraz zapowiadał „przywrócenie poszanowania dla prawa”. Episkopat Chile wezwał do „dialogu” i „poszanowania”, pomijając kwestię publicznego panowania Chrystusa Króla. Kast, członek ruchu szensztackiego, deklaruje obronę życia od poczęcia, lecz jednocześnie marginalizuje „agendę wartości” na rzecz walki z migracją i przestępczością.
Naturalistyczna redukcja polityki katolickiej
Rzekoma „prawicowość” Kasta ogranicza się do haseł o „bezpieczeństwie” i „praworządności”, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar władzy. Jak nauczał Pius XI w Quas primas, „królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi”, zaś władcy „nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki”. Tymczasem program Kasta sprowadza się do utrzymania świeckiego państwa, gdzie Kościół ma jedynie pełnić rolę „organizacji charytatywnej”.
„Kościół odgrywa rolę przyjmowania, solidarności i miłosierdzia, ale państwo musi egzekwować prawo” – deklarował Kast w kampanii.
To klasyczny rozdział „oddajcie Bogu, co boskie, a cesarzowi, co cesarskie” (Mt 22,21) w modernistycznej interpretacji, przeciwnej nauce Leona XIII: „Kościół i państwo mają każdy własny zakres działania, w którym każdy jest najwyższy” (Immortale Dei). Kast akceptuje rewolucję francuską w polityce, wyrażającą się w konstytucyjnym rozdział Kościoła od państwa – herezji potępionej w Syllabusie błędów Piusa IX (pkt 55).
Migracja jako probierz katolickości
Propozycje „republikańskie” wobec nielegalnych imigrantów zdradzają brak katolickiego rozumienia sprawiedliwości. Zapowiedź deportacji „336 tysięcy migrantów” w ciągu 100 dni i zakaz powrotu dla nieuchodzących dobrowolnie, to czysto talmudyczne prawo zemsty, nie zaś realizacja zasady salus populi suprema lex.
Arcybiskup Sergio Pérez de Arce słusznie wskazał, że „odpowiedź na migrantów w nieregularnej sytuacji […] nie może być po prostu «wyjeżdżajcie teraz dobrowolnie, albo was wydalimy»”. Jednak i ta krytyka pozostaje połowiczna, nie odwołując się do katolickiej zasady pomocniczości ani prawa narodów do obrony swojej tożsamości – czego domagał się Pius XII w Summi Pontificatus. Kast balansuje między judeo-liberalnym szowinizmem a pozorowanym katolicyzmem.
Obłuda w obronie życia
Deklarowana obrona życia „od poczęcia do naturalnej śmierci” zostaje zdradzona przez marginalizację „agendy wartości”. Podczas gdy lewica dąży do legalizacji aborcji do 14. tygodnia, Kast ogranicza się do utrzymania status quo – czyli utrzymania trzech dopuszczalnych przypadków dzieciobójstwa (gwałt, zagrożenie życia matki, wady płodu).
To jawne naruszenie kanonu 2350 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 r., który nakłada ekskomunikę latae sententiae na wszystkich współwinnych aborcji. Brak propozycji pełnej penalizacji morderstwa prenatalnego dowodzi, że Kast traktuje „wartości” instrumentalnie – jako przynętę dla katolickiego elektoratu, nie zaś nienaruszalny fundament ładu prawnego.
Szensztackie korzenie apostazji
Przynależność Kasta do ruchu szensztackiego rzuca światło na jego teologiczną nijakość. Ruch ten, powstały w 1914 r., od dawna propaguje posoborową „duchowość komunii” i ekumenizm, sprzeczny z encykliką Mortalium animos Piusa XI. Jak stwierdził św. Pius X w Lamentabili sane, „Kościół nie może pogodzić się z prawdziwą nauką bez przekształcenia go w pewien chrystianizm bezdogmatyczny” (pkt 65).
Fakt, że episkopat Chile ograniczył się do ogólników o „nadziei” i „dialogu”, potwierdza głęboki kryzys posoborowej hierarchii. Brak jakiegokolwiek odniesienia do społecznego panowania Chrystusa Króla czy potępienia komunizmu (którego przedstawicielką była Jara) to milczące przyzwolenie na apostazję narodów.
Polityka jako kontynuacja modernizmu
Zwycięstwo Kasta stanowi klasyczny przykład „mniejszego zła” w systemie masońskiej demokracji. Jak uczył Pius IX w Syllabusie błędów, „wolność sumienia i kultów jest prawem każdego człowieka” to błąd potępiony (pkt 15, 77-79). Kast akceptuje tę zasadę, uczestnicząc w wyborach opartych na konstytucyjnej apostazji.
Jego rządy nie zapowiadają restauracji katolickiego Chile, lecz jedynie spowolnienie rewolucji. Prawdziwie katolicka odpowiedź wymagałaby odrzucenia całego systemu i głoszenia Ewangelii bez kompromisów – czego nie uczynił żaden z chilijskich biskupów, pogrążonych w modernistycznej letniości.
Za artykułem:
Chile elects conservative for president, defeating Communist Party opponent (ewtnnews.com)
Data artykułu: 15.12.2025








