Katedra katolicka w Syrii podczas modlitwy w obliczu zniszczeń

Środkowowschodni chrześcijanie 2025: fałszywa nadzieja w cieniu apostazji

Podziel się tym:

Portal EWTN News relacjonuje sytuację chrześcijan na Bliskim Wschodzie w 2025 roku, przedstawiając mieszankę „znaków nadziei” i „walki o przetrwanie”. Artykuł wymienia sześć krajów (Egipt, Jordania, Liban, Syria, Ziemia Święta, Irak), wskazując na pozorowane wsparcie państwowe, wizyty „papieskie” oraz rekonstrukcje świątyń jako rzekome promyki optymizmu. Równolegle przyznaje się do trwających prześladowań, emigracji i kryzysów gospodarczych. Już sam tytuł zdradza modernistyczne przesłanie: redukcję nadprzyrodzonej misji Kościoła do naturalistycznej „walki o przetrwanie” wspólnot etniczno-religijnych.


Faktograficzne przemilczenia i relatywizacja prześladowań

Analizowany tekst przemilcza fundamentalną przyczynę prześladowań chrześcijan: odrzucenie społecznego panowania Chrystusa Króla. Wspominane ataki na świątynie w Egipcie i Syrii („St. Elias Church w Damaszku”, „co najmniej sześć świątyń w Suwaydzie”) czy grabieże w Iraku przedstawiane są jako „działania ekstremistów” lub „incydenty”, nie zaś jako logiczna konsekwencja apostazji narodów od wiary katolickiej. Brak jakiejkolwiek wzmianki o konieczności nawrócenia prześladowców czy obowiązku państw do ochrony jedynej prawdziwej Religii – zgodnie z encykliką Quas Primas Piusa XI, która stanowczo potępia „zeświecczenie czasów obecnych, tzw. laicyzm, jego błędy i niecne usiłowania” (nr 24).

Autor bezkrytycznie powtarza świecką narrację o „współpracy państwa z Kościołem” w Syrii czy Egipcie, ignorując fakt, że współczesne reżimy bliskowschodnie – nawet formalnie „przychylne” – promują islam jako religię państwową, systematycznie dyskryminując katolików w życiu publicznym. Wzmiankowana „legalizacja statusu 160 kościołów” w Egipcie to jedynie cyniczny gest reżimu Al-Sisi, który równocześnie finansuje meczety i sunnickie szkoły koraniczne. Jak przypomina Syllabus błędów Piusa IX: „Kościół nie może pogodzić się ani zawierać układów z postępem, z liberalizmem i współczesną cywilizacją” (pkt 80).

Językowa dezynwoltura: od naturalizmu do fałszywego ekumenizmu

Retoryka tekstu zdradza modernistyczne przesądy. Określenie sytuacji chrześcijan jako „złożonej i wieloaspektowej” („complex and multifaceted”) to eufemizm mający zamaskować teologiczną pustkę współczesnego dyskursu. Zamiast jednoznacznego potępienia islamskiego prześladowania wyznawców Chrystusa, autor stosuje wybielające sformułowania: „napięcia prowadzone przez ekstremistów” („sporadic attacks led by extremists”), „akty wandalizmu” („acts of vandalism”) czy „mowa nienawiści” („hate speech”). Brak moralnej oceny tych zdarzeń jako grzechów wołających o pomstę do nieba.

„Rezonans orędzia rzymskiego papieża pod koniec Liturgii w Bejrucie wciąż rozbrzmiewa wśród ludów Bliskiego Wschodu: «Bliski Wschód potrzebuje nowych postaw: odrzucenia logiki zemsty i przemocy, wykroczenia poza podziały polityczne, społeczne i religijne oraz otwarcia nowych kart w imię pojednania i pokoju»”

Ten fragment obnaża zdradę doktrynalną posoborowej sekty. Autentyczny Następca Piotra nigdy nie wzywałby do „wykroczenia poza podziały religijne”, gdyż prawda nie podlega negocjacjom. Św. Pius X w encyklice Pascendi potępił takich modernistów: „Wymyślają sobie jakąś uniwersalną religię, którą wszyscy ludzie będą mogli wyznawać, jak gdyby można było równocześnie wierzyć w Boga i go nie uznawać” (cz. II, rozdz. 4). Prawdziwy pokój możliwy jest jedynie pod berłem Chrystusa Króla (Pius XI, Quas Primas), nie zaś poprzez dialog z heretykami i niewiernymi.

Teologiczne bankructwo: brak nadprzyrodzonej perspektywy

Cały artykuł przesiąknięty jest naturalizmem, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar prześladowań. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:

  • Ofierze Mszy Świętej jako źródle łaski dla prześladowanych
  • Świętych patronach męczenników Wschodu
  • Obowiązku męczeństwa za wiarę
  • Grzeszności apostazji w obliczu prześladowań
  • Potrzebie ekspiacji za bluźnierstwa przeciwko Bogu

Zamiast tego autor lansuje świecki model „przetrwania” oparty na państwowych dotacjach („grant świąteczny” w Egipcie), turystyce religijnej („Szlak Chrztu” w Jordanii) i „konferencjach intelektualnych”. To dokładne wypełnienie prognozy Piusa X: „Religia przyszłości będzie tylko wyższą formą społeczną. Poza człowiekiem nie ma Boga” (Pascendi, cz. II, rozdz. 1).

Szczególnie oburzające jest przedstawienie emigracji jako neutralnego „tematu dominującego” („dominant theme”). Katolicka nauka społeczna jasno wskazuje, że masowa ucieczka z Ziemi Świętej (spadek z 12% do 1% populacji) to efekt braku autentycznego przywództwa duchowego. Gdyby wierni mieli dostęp do prawdziwych sakramentów i nieomylnej nauki, pozostaliby jako „sól ziemi”, nawet za cenę życia. Św. Jan Fisher przypominał: „Chrześcijanin jest żołnierzem Chrystusa. Ucieczka z pola bitwy to zdrada” („De veritate corporis et sanguinis Christi”).

Symptomatyczna klęska soborowej rewolucji

Opisane w artykule kryzysy stanowią bezpośrednią konsekwencję Vaticanum II i jego herezji:

  • Religijnej wolności (Dignitatis humanae), która uniemożliwiła państwom katolickim obronę wiary
  • Fałszywego ekumenizmu (Unitatis redintegratio), prowadzącego do relatywizacji islamskich prześladowań
  • Kolegialności (Lumen gentium), która rozbiła jedność Kościoła na rywalizujące frakcje

Soborowe szaleństwo doprowadziło do sytuacji, gdzie „Kościół” posoborowy organizuje pogańskie modlitwy w Ur („Kościół Abrahama”), podczas gdy prawdziwi katolicy pozbawieni są kapłanów i Mszy. Jak przepowiedział św. Pius X: „Moderniści usiłują zniszczyć cały Kościół” (Lamentabili, pkt 62).

Rzekome „znaki nadziei” – jak kanonizacja „męczennika” Maloyana przez antypapieża – to tylko propaganda mająca ukryć całkowitą klęskę sekty posoborowej na Bliskim Wschodzie. Prawdziwym męczennikom nie potrzeba współczesnych „kanonizacji”, gdyż ich krew jest zasiewem nowych katolików (Tertulian). Dopóki struktury okupujące Watykan nie powrócą do niezmiennej doktryny, wszystkie ich działania będą jedynie „obłudnym przedstawieniem” (Mt 23,27 Wlg).


Za artykułem:
Christians in the Middle East in 2025: Signs of hope and the struggle to remain
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 31.12.2025

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.