Portal EWTN podaje, iż 6 stycznia 2026 r. amerykański sekretarz stanu Marco Rubio oraz tzw. sekretarz stanu „Stolicy Apostolskiej” Pietro Parolin odbyli rozmowę telefoniczną na temat sytuacji w Wenezueli. Według Departamentu Stanu USA, przedmiotem dyskusji były „wysiłki na rzecz poprawy sytuacji humanitarnej” oraz „promocja pokoju i wolności religijnej na świecie”. Wspomniano również o „antypapieżu” Leonie XIV, który 4 stycznia wyraził „zaniepokojenie” operacją wojskową USA, która doprowadziła do zatrzymania komunistycznego dyktatora Nicolása Maduro. „Dobro umiłowanego narodu wenezuelskiego musi przeważać nad wszelkimi innymi względami” – miał stwierdzić uzurpator watykańskiego tronu.
Fikcja dyplomacji w świecie pozbawionym sacrum
Przedstawiona narracja stanowi klasyczny przykład posoborowej teologii zastępczej, gdzie miejsce nadprzyrodzonej misji Kościoła zajmuje świecki aktywizm. Jak stwierdza Pius XI w Quas Primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi (…). Nie przez co innego szczęśliwe państwo – a przez co innego człowiek, państwo bowiem nie jest czym innym, jak zgodnym zrzeszeniem ludzi”. Tymczasem „kardynał” Parolin – wyświęcony w nieważnych rytach posoborowych – angażuje się w dyskusje o „prawach człowieka”, całkowicie ignorując obowiązek głoszenia jedynej prawdziwej wolności: wyzwolenia z kajdan grzechu przez Chrystusa Króla.
„Dwaj przywódcy potwierdzili swoje zaangażowanie na rzecz pogłębiania współpracy między Stanami Zjednoczonymi a Stolicą Apostolską w rozwiązywaniu wspólnych priorytetów na całym świecie”.
To zdanie demaskuje metafizyczną zdradę neo-kościoła. Jakakolwiek „współpraca” między Chrystusowym Królestwem a państwem masońskim (USA oficjalnie odrzuca publiczne panowanie Chrystusa) jest teologicznym absurdem. Sobór Watykański II w Dignitatis humanae zalegalizował tę apostazję, przeciwko której Pius IX w Syllabusie potępił tezę: „Rzymski pontyfik może i powinien pogodzić się z postępem, liberalizmem i współczesną cywilizacją” (pkt 80).
Naturalizm jako nowa religia posoborowych struktur
Analiza języka użytego w relacji ujawnia całkowite przejście na pozycje filozofii oświeceniowej. Terminy takie jak „sytuacja humanitarna”, „wolność religijna” czy „wspólne priorytety” należą do słownika rewolucji francuskiej, nie zaś do depozytu wiary. Brak jakiejkolwiek wzmianki o:
- grzesznej naturze reżimu Maduro (komunizm jest potępiony w 24 miejscach w dokumentach przedsoborowych)
- konieczności nawrócenia Wenezueli na katolicyzm
- obowiązku restauracji społecznego panowania Chrystusa Króla
Jest to świadectwo lapsus theologiae – zapomnienia, że Kościół istnieje po to, „aby dusze zbawiać” (Pius X), nie zaś budować ziemski raj we współpracy z masonerią. Co więcej, wzmiankowana „troska” uzurpatora Leona XIV o „suwerenność narodową” Wenezueli po interwencji USA jest hipokryzją w obliczu milczenia wobec prześladowań katolików tradycyjnych przez ten sam reżim.
Teologiczne bankructwo dialogu z Babilonem
Sedewakantystyczna analiza musi podkreślić całkowitą nieważność tego typu relacji dyplomatycznych. Po pierwsze, Parolin – jako „kardynał” mianowany przez antypapieży – nie reprezentuje Kościoła Katolickiego, lecz sekciarską organizację okupującą Watykan. Po drugie, sama idea „dyplomacji watykańskiej” jest sprzeczna z encykliką Immortale Dei Leona XIII, który naucza: „Kościół (…) nie może w żaden sposób stać się poddanym państwa, ani też nie może wejść z nim w związki szkodliwe dla jego godności”.
Wenezuela zaś potrzebuje nie „pomocy humanitarnej”, lecz:
- Publicznego poświęcenia Niepokalanemu Sercu Marji (prawdziwemu, nie fatimskiej mistyfikacji)
- Wprowadzenia prawa zakazującego profanacji dni świątecznych
- Natychmiastowego zakazu działalności sekt protestanckich i komunistycznych
Żadna z tych kwestii nie pojawia się w dyskusji Rubio-Parolin, co dowodzi, że mamy do czynienia z czysto świecką grą polityczną, przywdziewającą szaty religijne.
Symptom końcowej fazy apostazji
Ta groteskowa sytuacja, gdzie amerykański polityk (nawet jeśli deklarujący katolicyzm) negocjuje z funkcjonariuszem sekty posoborowej o przyszłości narodu, stanowi spełnienie proroctwa z Lamentabili sane św. Piusa X: „Dogmaty, sakramenty i hierarchia są tylko etapem ewolucji świadomości chrześcijańskiej” (potępiona teza 54).
W obliczu takich wydarzeń, wierni katolicy muszą:
- Odrzucić iluzję „reformy” struktur posoborowych
- Strzec się współudziału w „Mszach” nowego rytu
- Wołać nieustannie: Veni Domine Iesu! Przyjdź Królestwo Twoje!
Jak naucza Arcypasterz w Quas Primas: „Pokój Chrystusowy w Królestwie Chrystusowym” – żadne kompromisy z rewolucją nie zaprowadzą prawdziwego ładu. Tylko Chrystus Król jest nadzieją Wenezueli i całego świata.
Za artykułem:
U.S., Vatican diplomatic counterparts discuss situation in Venezuela (ewtnnews.com)
Data artykułu: 06.01.2026








