Portal EWTN News (23 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedzi „księdza” Philipa Goyreta, profesora eklezjologii na Pontifical University of the Holy Cross, który podczas „Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan” ostrzegał przed utratą tożsamości chrześcijańskiej w obliczu „agresywnej sekularyzacji”. Goyret stwierdził:
„Jeśli chrześcijanie się wycofają, stracimy naszą tożsamość i nie możemy być zjednoczeni […] Kościół potrzebuje naszych modlitw, zwłaszcza że jedność Kościoła jest darem Boga”
. Cały wywód osnuty jest wokół rzekomej troski „papieża” Leona XIV o jedność, pod hasłem „In Illo uno unum” („W jednym Chrystusie jesteśmy jedno”).
Fałszywe pojęcie jedności jako narzędzie dechrystianizacji
Analiza faktograficzna ujawnia, iż cała narracja opiera się na przeinaczeniu pojęcia jedności. Podczas gdy Chrystus założył jeden Kościół jako widzialne Ciało Mistyczne (Mt 16,18), posoborowie zastąpiło tę prawdę naturalistyczną wizją „komunii” opartej na subiektywnym doświadczeniu wiary. Goyret powołuje się na dokumenty Vaticanum II (Lumen Gentium, Unitatis Redintegratio), które wbrew nauczaniu Piusa XI (Mortalium Animos) legitymizują dialog ze schizmatykami i heretykami.
Językowa analiza terminologii zdradza rewolucyjną zmianę paradygmatu. Zamiast tradycyjnych pojęć jak „nawrócenie heretyków” czy „powrót do owczarni”, mamy do czynienia z frazesami o „wzajemnym ubogacaniu” i „wspólnym dziedzictwie”. „Ksiądz” Goyret posługuje się przy tym typowo modernistycznym słownikiem: „tożsamość”, „dialog”, „świadectwo” – terminy pozbawione dogmatycznej precyzji, za to nasycone relatywizmem.
Teologiczny bankructwo „ekumenicznego projektu”
Na poziomie doktrynalnym, koncepcja „jedności bez nawrócenia” stanowi jawną herezję, sprzeczną z niezmiennym nauczaniem Kościoła. Pius XI w encyklice Quas Primas ogłosił:
„Panowanie Odkupiciela naszego obejmuje wszystkich ludzi […] najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”
. Tymczasem posoborowy ekumenizm, od Jana XXIII po Leona XIV, zdradza królewskie prawa Chrystusa, uznając „chrześcijańskie tradycje” za równoprawne drogi zbawienia.
Goyret chwali „zaangażowanie Franciszka w dialog z Kościołami Wschodu”, całkowicie pomijając fakt, iż prawosławie pozostaje gravis schisma (ciężką schizmą) potępioną przez Sobór Lyoński II (1274) i Florencki (1439). Równie absurdalne jest przedstawianie Anglicanorum Coetibus Benedykta XVI jako narzędzia jedności – dokument ten legalizował bowiem anglikańskie herezje pod płaszczykiem „duchowych darów”, w jawnej sprzeczności z bullą Apostolicae Curae Leona XIII o nieważności anglikańskich „święceń”.
„Papież jedności” jako antychrystologiczna figura
Symptomatyczne jest wyniesienie do rangi zasady teologicznej hasła „In Illo uno unum”. Jak zauważa Goyret, Leon XIV od początku kreuje się na „papieża jedności”, co stanowi bluźnierczą parodię prawdziwego urzędu Piotrowego, który jest „zasadą i fundamentem jedności wiary” (Sobór Watykański I, konst. Pastor Aeternus). Tymczasem owo „prowadzenie za rękę” heretyków i schizmatyków przypomina raczej zapowiedzianą przez św. Pawła „apostazję” (2 Tes 2,3).
Cała retoryka o „modlitwie o jedność” maskuje zdradę misji Kościoła. Gdy Goyret twierdzi, że „nie budujemy jedności przez negocjacje”, w rzeczywistości promuje dialog oparty na wzajemnym uznaniu błędów – co potępiało Święte Oficjum w dekrecie Lamentabili (1907): „Dogmaty […] są tylko interpretacją faktów religijnych, którą z dużym wysiłkiem wypracował sobie umysł ludzki” (propozycja 22).
Konsekwencje sekularyzacji: od wiary do humanitarnego socjalizmu
Rzekoma „agresywna sekularyzacja” nie jest bynajmniej zjawiskiem zewnętrznym, lecz bezpośrednim owocem apostazji posoborowego establishmentu. Goyret ubolewa, że „chrześcijańska wiara i praktyka podupadają”, nie zauważając, iż sam promuje religię bez dogmatów, gdzie „tożsamość” sprowadza się do mglistego poczucia wspólnoty.
Ostatni akord tego dramatu stanowi wezwanie do „modlitwy o jedność jako daru Bożego”. To typowy chwyt modernistów: zastąpić obowiązek nawracania heretyków (Mk 16,15) biernym oczekiwaniem na „ekumeniczne zesłanie Ducha”. Tymczasem prawdziwa jedność jest już dana w Kościele Katolickim – kto ją odrzuca, staje się winny grzechu schizmy (Katechizm św. Piusa X).
Za artykułem:
Christian identity vital amid aggressive secularization, ecumenism expert says (ewtnnews.com)
Data artykułu: 23.01.2026








