Mroczny obraz kultu rzekomego św. Szarbela w Annej, Liban, ukazujący fałszywe "cudowności" i manipulację emocjonalną w neo-modernistycznej sekcie.

Neo-kościół kontynuuje spektakl rzekomych „cudów” przy grobie „św.” Szarbela

Podziel się tym:

Portal EWTN News (26 stycznia 2026) donosi o dwóch nowych „cudach” przypisywanych wstawiennictwu „św.” Szarbela Makhloufa – libańskiego maronickiego mnicha zmarłego w 1898 roku. Artykuł opisuje przypadki Georgiany Walker z Indiany oraz Rachy Charbel z Libanu, które rzekomo doznały uzdrowień po modlitwach za pośrednictwem tegoż „świętego”. Sekta posoborowa wykorzystuje te relacje do podtrzymywania fałszywego kultu, ignorując zasady rozeznawania nadprzyrodzonych zjawisk ustalone przez prawowity Magisterium Kościoła katolickiego.


Faktograficzna fikcja „cudów”

Przedstawione przypadki nie spełniają podstawowych kryteriów autentyczności cudu według norm ustalonych przez Święte Oficjum (S. Congregatio pro Doctrina Fidei). U pani Walker rana pooperacyjna miała się „zagoić” po 10 miesiącach stosowania oleju z Annaya – co w świetle medycyny stanowi naturalny proces gojenia się tkanek, zwłaszcza że infekcję wcześniej leczono antybiotykami. Z kolei „zniknięcie” guza u Rachy Charbel bez weryfikacji histopatologicznej i dokumentacji tomografii komputerowej sugeruje raczej błędną pierwotną diagnozę niż działanie nadprzyrodzone.

Jak czytamy w dekrecie Lamentabili sane exitu św. Piusa X:

„Krytyk nie może przypisywać Chrystusowi nieograniczonej wiedzy, chyba żeby przyjąć […] że Chrystus jako człowiek posiadał wiedzę Bożą”

(pkt 34). Analogicznie, w tych przypadkach brakuje podstaw, by przypisywać zdarzenia interwencji Boga, gdyż mieszczą się one w granicach praw natury lub błędów diagnostycznych.

Językowa manipulacja emocjami

Retoryka artykułu opiera się na emocjonalnych określeniach typu „doktor nieba”, „rzeka miłosierdzia” czy „życiowy przełom”, co stanowi klasyczną metodę modernizmu, zastępującą obiektywną prawdę subiektywnymi doświadczeniami. Tytułowe sformułowanie o „ponad 30 000 cudach” to czysta demagogia – w prawdziwym Kościele katolickim proces kanonizacyjny wymagał starannego zbadania zaledwie dwóch cudów za wstawiennictwem kandydata na ołtarze.

Zwrot „czczony przez wiernych” pomija kluczową prawdę, że kult świętych musi być zatwierdzony przez autorytet Kościoła – którego od 1958 roku nie istnieje w strukturach okupujących Watykan. Jak nauczał Pius IX w Syllabus Errorum:

„Nazwanie protestantyzmu jedynie inną formą tej samej prawdziwej religii chrześcijańskiej, w której formie można podobać się Bogu równie jak w Kościele katolickim – jest błędem”

(pkt 18). Analogicznie, uznawanie „świętości” Szarbela przez muzułmanów i druzów obnaża synkretyczny charakter tego kultu.

Teologiczne bankructwo posoborowej „kanonizacji”

Rzekoma kanonizacja Szarbela przez uzurpatora Pawła VI w 1977 roku jest nieważna ex defectu auctoritatis. Jak przypomina bulla Cum ex Apostolatus Officio Pawła IV:

„Jeżeli kiedykolwiek okaże się, że Rzymski Papież […] popadł w jakąś herezję – promocja lub wyniesienie […] będą nieważne”

. Paweł VI jawnie propagował herezje ekumenizmu i wolności religijnej (Dignitatis Humanae), więc nie mógł sprawować władzy kanonizacyjnej.

W dodatku sama procedura „kanonizacji” posoborowej stanowi heretyckie novum. Jak wykazuje św. Robert Bellarmin w De Romano Pontifice:

„Prawdziwy kult świętych wymaga 1) stwierdzenia heroiczności cnót przez nieomylny autorytet, 2) potwierdzenia cudów przez tenże autorytet”

. Tymczasem posoborowe „kanonizacje” opierają się na zsekularyzowanych procesach, gdzie rolę biegłych pełnią często masoni lub ateiści.

Symptom apostazji całego systemu

Kult „św.” Szarbela stanowi część szerszego zjawiska zastępowania prawdziwej pobożności mistycznym folklorem. Wspomniane w artykule „namaszczenie olejem” i „obraz nad łóżkiem” przywodzą na myśl praktyki bałwochwalcze potępione już w Starym Testamencie: „Nie będziecie się zwracać do wywołujących duchy ani do wróżbitów” (Kpł 19, 31 Wlg).

Co więcej, „monaster” w Annaya funkcjonuje pod kontrolą maronickich „biskupów” uznających władzę antypapieży, co czyni wszystkie tamtejsze sakramenty nieważnymi z powodu braku ważnej sukcesji apostolskiej po zmianie formy święceń w 2014 roku. Jak ostrzegał św. Pius X w Lamentabili sane exitu:

„Organiczny ustrój Kościoła podlega zmianie, a społeczność chrześcijańska […] podlega ciągłej ewolucji – jest błędem”

(pkt 54).

Jedyna droba zbawienia

W obliczu tej duchowej katastrofy jedyną bezpieczną przystanią pozostaje Niepokalana Ofiara ołtarza sprawowana przez kapłanów w łączności z wiecznym Magisterium Kościoła. Jak nauczał Pius XI w encyklice Quas Primas:

„Państwa nie mogą odmawiać publicznej czci i posłuszeństwa królującemu Chrystusowi, jeśli pragną utrzymać nienaruszoną swą powagę i przyczynić się do pomnożenia szczęścia ojczyzny”

.

Fałszywe „cudy” w Annaya służą odwróceniu uwagi od tej fundamentalnej prawdy. Prawdziwi katolicy powinni wystrzegać się tych praktyk jako duchowo niebezpiecznych, pamiętając słowa Chrystusa: „Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, nawet wybranych” (Mt 24, 24 Wlg).


Za artykułem:
2 new miracles reported through intercession of St. Charbel in 2026
  (ewtnnews.com)
Data artykułu: 26.01.2026

Więcej polemik ze źródłem: ewtnnews.com
Podziel się tą wiadomością z innymi.
Pin Share

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przewijanie do góry
Ethos Catholicus
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.