Modernistyczna zdrada hierarchy San Antonio: dyspensa od Mszy odmówiona, herezja głoszona
Portal EWTN News (27 stycznia 2026) relacjonuje wypowiedzi „arcybiskupa” San Antonio, Gustavo García-Sillera, który odmówił wydania dyspensy od uczestnictwa w „Mszach” dla imigrantów obawiających się deportacji. Jako uzasadnienie podał swoje doświadczenia z dzieciństwa w Meksyku pod „represyjnym reżimem” oraz potrzebę „bycia głosem bezbronnych”. Jednocześnie zapowiedział mianowanie nowej szefowej tamtejszego „Caritasu”. Już pobieżna analiza tych deklaracji odsłania głęboki kryzys doktrynalny i duchowy struktur posoborowych.
Polityczna instrumentalizacja sakramentów
„To powiedzieć ludziom, żeby nie przychodzili do sakramentalnego życia Kościoła i wspólnoty? Nie, nie zrobiłbym tego”
García-Siller wprost przyznaje, że odmawia zastosowania kanonu 1245 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku, który zezwala biskupom na udzielanie dyspens „z uzasadnionej przyczyny”. Tymczasem strach przed deportacją stanowi klasyczny przykład causae legitimae (uzasadnionej przyczyny). Jego stanowisko wynika jednak nie z troski o dusze wiernych, lecz z politycznej agendy. Jak stwierdził Pius XI w Quas primas: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi — jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII — panowanie Jego mianowicie nie rozciąga się tylko na same narody katolickie […] lecz panowanie Jego obejmuje także wszystkich niechrześcijan, tak, iż najprawdziwiej cały ród ludzki podlega władzy Jezusa Chrystusa”. Tymczasem „abp” sprowadza rolę Kościoła do świeckiego aktywizmu.
Fałszywe porównania historyczne
García-Siller próbuje budować paralelę między rzekomymi „prześladowaniami” imigrantów w USA a antykatolickimi represjami w Meksyku lat 20. XX wieku:
„Sam doświadczyłem konsekwencji ucisku Kościoła katolickiego w Meksyku z powodu tyrańskich przywódców […] W szkole nie mogliśmy nazywać nauczycielek, którymi były zakonnice, „siostrami” z powodu rządu. Katolickie podręczniki były zakazane”
To jawne zniekształcenie historii. Konflikt Cristero (1926-1929) był heroiczną walką katolików meksykańskich przeciwko masońskiemu reżimowi, który mordował księży, profanował Hostie i zakazywał kultu publicznego – jak przypomina Pius XI w encyklice Iniquis afflictisque. Tymczasem obecne działania ICE dotyczą egzekwowania prawa imigracyjnego, nie zaś zwalczania religii. Porównanie to stanowi bluźnierczą próbę relatywizacji męczeństwa świętych jak bł. Miguel Pro SJ.
Ewangelia według Caritasu
Zamiast sakramentów i prawdziwej duchowej opieki, García-Siller oferuje imigrantom pomoc socjalną poprzez mianowaną przez siebie szefową „Caritasu” – Adę Saenz. Stwierdza:
„Będziemy docierać do tych, którzy są ukryci. To nasza praca. Pójdziemy i znajdziemy ich w ich domach, przyprowadzimy katechetów i Komunię do ich domów […] Jeśli potrzebują jedzenia, ubrań, leków, usług, których rząd im nie zapewnia; ponieważ są istotami ludzkimi, zrobimy wszystko, co w naszej mocy”
Ta deklaracja ujawnia czysto naturalistyczną wizję misji Kościoła. Jak nauczał Pius X w Lamentabili sane: „Kościół nie jest prawdziwym i doskonałym społeczeństwem, całkowicie wolnym, ani nie jest obdarzony właściwymi i wiecznymi prawami, nadanymi jej przez Boskiego Założyciela” (potępienie błędu 19). Tymczasem „Caritas” stał się w strukturach posoborowych narzędziem promocji marksistowskiej „opcji na rzecz ubogich”, całkowicie pomijającej nadprzyrodzony cel istnienia Kościoła.
Teologiczne bankructwo
Cała wypowiedź hierarchy z San Antonio stanowi żywą ilustrację błędów potępionych w Syllabus errorum Piusa IX:
- Błąd 15: „Każdy człowiek jest wolny w przyjęciu i wyznawaniu tej religii, którą uzna za prawdziwą pod kierunkiem światła rozumu” – García-Siller milczy o obowiązku nawrócenia imigrantów na katolicyzm;
- Błąd 39: „Państwo, jako źródło i początek wszelkich praw, posiada pewne prawo nie ograniczone żadnymi granicami” – akceptuje bezkrytycznie „kraj praw” (USA), ignorując ich sprzeczność z prawem Bożym;
- Błąd 55: „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” – nie domaga się publicznego uznania królewskiej władzy Chrystusa.
Kościół katolicki zawsze nauczał, że „nie ma pod niebem innego imienia danego ludziom, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,12). Tymczasem posoborowy pseudohierarcha zajmuje się wyłącznie doczesnością, całkowicie pomijając wieczne zbawienie dusz powierzonych jego – domniemanej – pasterskiej opiece.
Duchowa pustynia neo-kościoła
Sytuacja w San Antonio stanowi dramatyczny przykład bankructwa soborowej „odnowy”. Zamiast kapłanów strzegących depozytu wiary, mamy administratorów społecznych programów. Zamiast Mszy Świętej jako Ofiary przebłagalnej – „stoły zgromadzenia” służące komunii z duchem świata. Zamiast nawracania niewiernych – „dialog” utrwalający ich w błędzie.
Jak ostrzegał św. Pius X w Pascendi dominici gregis: „Moderniści […] nie dążą do niczego innego, jak tylko do zniszczenia całego Kościoła”. Dopóki struktury posoborowe nie odrzucą tego heretyckiego systemu, dopóty będą jedynie parodią prawdziwego Kościoła Chrystusowego.
Za artykułem:
San Antonio archbishop discusses his childhood in Mexico and why he won’t issue a Mass dispensation (ewtnnews.com)
Data artykułu: 27.01.2026








