Naturalistyczne fundamenty współczesnego „aktywu”
Portal EWTN News (29 stycznia 2026) relacjonuje apel U.S. Commission on International Religious Freedom (USCIRF) o wpisanie Egiptu na specjalną listę obserwacyjną za „systematyczne łamanie wolności religijnej”. Powodem jest skazanie chrześcijanina Augustina Samana na pięć lat ciężkich robót za „treści krytyczne wobec islamu” oraz prześladowania członków sekty Ahmadich. Choć fakty przemocy są niezaprzeczalne, cała narracja opiera się na heretyckiej zasadzie wolności religijnej, potępionej stanowczo przez Piusa IX w Syllabusie błędów:
„Błąd 15: Każdy człowiek wolny jest przyjąć i wyznawać tę religię, którą przy świetle rozumu uzna za prawdziwą”
(Syllabus, pkt 15). Komisja USCIRF – twór administracji amerykańskiej – kieruje się rewolucyjną zasadą równości wszystkich kultów, podczas gdy Kościół naucza: „Extra Ecclesiam nulla salus” – poza Kościołem nie ma zbawienia (Sobór Florencki, 1442).
Teologiczny bankructwo współczesnych „mechanizmów ochrony”
Wspomniane „wysiłki egipskiego rządu” by „tłumić wolność religijną” przedstawiane są jako naruszenie „zobowiązań międzynarodowych”. Tymczasem prawdziwym problemem jest odrzucenie prawa Bożego jako fundamentu porządku społecznego. Jak przypomina encyklika Quas Primas Piusa XI:
„Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi – tak jak o tym mówi nieśmiertelnej pamięci Poprzednik nasz, Leon XIII: »Panowanie Jego rozciąga się nie tylko na narody katolickie (…), lecz obejmuje także wszystkich niechrześcijan«”
. Egipskie prześladowania są logiczną konsekwencją islamskiej teokracji, podczas gdy „rozwiązania” proponowane przez USCIRF opierają się na tej samej naturalistycznej błędnej koncepcji państwa. Zarówno islamski totalitaryzm, jak i świecki liberalizm odrzucają społeczne panowanie Chrystusa Króla – pierwszy jawnie, drugi pod płaszczykiem „tolerancji”.
Język zdrady: od prawdy do „dialogu”
Retoryka użyta w artykule zdradza duchową zgniliznę posoborowego relatywizmu. Określenia takie jak „nie-muzułmańskie życie religijne” czy „wyznania odbiegające od państwowej interpretacji islamu” sugerują fałszywą równość między objawioną religią katolicką a islamską herezją. Tymczasem już św. Pius X w Liście Apostolskim do biskupów Egiptu podkreślał: „Misją Kościoła jest nieść światło prawdy narodom pogrążonym w błędach mahometańskiej herezji”. Brak jakiegokolwiek wezwania do ewangelizacji czy nawrócenia Egiptu na katolicyzm dowodzi, że EWTN News – jako część struktury posoborowej – porzucił nadprzyrodzoną misję Kościoła, zastępując ją świeckim aktywizmem.
Symptom apostazji: od Królestwa do „wolności”
Propozycja komisarza Mohameda Elsanousiego, by „znieść artykuł 98(f) kodeksu karnego” (przestępstwo bluźnierstwa), jest kwintesencją modernistycznej rewolucji. Pod pozorem „walki z prześladowaniami” promuje się zasadę, że żadna religia nie może rościć sobie prawa do wyłącznej prawdy. To dokładne przeciwieństwo nauczania Leona XIII:
„Państwo powinno oficjalnie uznać religię katolicką jako jedyną prawdziwą i otoczyć ją opieką prawną”
(Encyklika Immortale Dei). Prawdziwym rozwiązaniem dla Egiptu nie jest „pluralizm religijny”, lecz uznanie „słodkiego jarzma Chrystusa” (Mt 11:30 Wlg) – czego ani USCIRF, ani EWTN nie śmią nawet zasugerować, zdradzając tym samym swój antykatolicki charakter.
Za artykułem:
Place Egypt on watch list, Commission on International Religious Freedom says (ewtnnews.com)
Data artykułu: 29.01.2026








