Portal EWTN News (30 stycznia 2026) relacjonuje przebieg 131. zgromadzenia plenarnego Konferencji „Biskupów” Filipin (CBCP) w Manili. Cytowani hierarchy – w tym „arcybiskup” Gilbert Garcera i „biskup” Gerardo Alminaza – deklarują chęć „dialogu” z prezydentem Ferdinandem Marcosem Juniorem wobec toczących się procedur impeachmentu i afer korupcyjnych. „Biskupi” przyznają przy tym do kryzysu wewnątrz własnych struktur, wskazując na problemy mentalne wiernych i wyzwania technologiczne. Całość pozbawiona jest jakiegokolwiek odniesienia do nadprzyrodzonego charakteru Kościoła, obowiązku potępiania grzechu czy obrony katolickiej doktryny.
Naturalistyczna redukcja misji Kościoła
„Arcybiskup” Garcera określa rolę „biskupów” jako gotowość do „dialogu, nie monologu” z władzami państwowymi. Proponowana współpraca sprowadza się wyłącznie do monitorowania projektów publicznych i „poprawy przejrzystości” w zarządzaniu funduszami. Brak jakiegokolwiek nawiązania do obowiązku głoszenia Ewangelii, potępiania grzechów publicznych czy przypominania władzom ich podległości wobec prawa Bożego. „Biskup” Alminaza doprecyzowuje: „Nie możemy oczekiwać, że jeden sektor społeczeństwa czy sam rząd sobie z tym poradzi”.
„Potrzebne jest zbiorowe działanie, by odpowiedzieć na systemową korupcję” – „biskup” Gerardo Alminaza (San Carlos)
Ton wypowiedzi ujawnia całkowite przyjęcie laickiej logiki „zarządzania kryzysowego”. Pominięcie kluczowego nauczania Piusa XI z encykliki Quas primas o królewskiej władzy Chrystusa nad narodami jest symptomatyczne: „Królestwo naszego Odkupiciela obejmuje wszystkich ludzi. (…) Zarówno jednostki, jak i rodziny, jak i państwa nie mniej podlegają władzy Chrystusa jak jednostki”.
Język apostazji: od Synodu do psychologii
Retoryka zgromadzenia nasycona jest modernistycznymi sloganami. Garcera zapowiada „pogłębianie synodalności”, co w praktyce oznacza dalsze rozmywanie hierarchicznej struktury Kościoła. „Biskupi” przyznają się do „fragmentarycznej komunii”, „umacnianego klerykalizmu” i „słabej ewangelicznej świadectwa”, lecz proponują „terapię” w postaci psychologii i technologii.
Najjaskrawszą manifestacją naturalizmu jest przesunięcie akcentu duszpasterskiego na „kryzys mentalny”. Garcera wskazuje na „stres, tendencje samobójcze i wypalenie” wśród młodzieży, proponując włączenie tych zagadnień do „wszystkich programów duszpasterskich”. Milczenie o stanie łaski uświęcającej, obowiązku częstej spowiedzi czy roli modlitwy jako remedium na duchowe kryzysy świadczy o całkowitej kapitulacji przed świecką psychologią.
Technokracja zamiast teologii
Seminarium poświęcone sztucznej inteligencji ujawnia kolejny wymiar apostazji. „Arcybiskup” Rex Andrew Alarcon upomina się o „moralną odpowiedzialność” w wykorzystaniu AI, jednakże w oderwaniu od katolickiej nauki o celu ostatecznym człowieka. Edwin Lopez („dyrektor” Asia-Pacific EWTN) kontynuuje tę linię, stwierdzając:
„Technologia służy. Komunia zbawia” – Edwin Lopez, dyrektor EWTN na Azję-Pacyfik
Paradoksalnie, w tych słowach ujawnia się rdzeń modernistycznej herezji: rozdzielenie sfery „technicznej” od nadprzyrodzonej. Tymczasem już Syllabus Piusa IX stanowczo potępił tezę, jakoby „Kościół powinien być oddzielony od Państwa, a Państwo od Kościoła” (pkt 55).
Fałszywa eklezjologia: „Kościół ubogich” versus Kościół Chrystusowy
Najgłębszy wymiar kryzysu ujawnia „arcybiskup” Garcera, przyznając: „Droga ku staniu się prawdziwym Kościołem ubogich pozostaje naznaczona ranami”. To jawne odrzucenie nauki o niezmiennym i nadprzyrodzonym charakterze Mistycznego Ciała Chrystusa. Jak przypominał św. Robert Bellarmin: „Kościół jest zgromadzeniem ludzi związanych wyznaniem tej samej wiary chrześcijańskiej i uczestnictwem w tych samych sakramentach, pod rządami prawowitych pasterzy, a szczególnie jednego Chrystusowego Namiestnika na ziemi, Papieża” (De Ecclesia Militante).
Propozycje „reform” ograniczają się do płaszczyzny organizacyjno-psychologicznej: „lepsza komunikacja”, „współpraca między komisjami”, „troski o emerytowanych biskupów”. Brak jakiejkolwiek wzmianki o nawróceniu, modlitwie wynagradzającej, odnowie życia sakramentalnego czy obronie doktryny przed współczesnymi herezjami.
Strukturalna apostazja posoborowej sekty
Całość zgromadzenia CBCP stanowi namacalny dowód realizacji potępionych przez św. Piusa X zasad modernizmu. W Lamentabili sane exitu Święte Oficjum stanowczo odrzuciło tezę, że „Kościół nie jest prawdziwym i doskonałym społeczeństwem całkowicie wolnym” (pkt 19) oraz że „dogmaty, sakramenty i hierarchia są tylko interpretacją faktów religijnych” (pkt 22).
„Biskupi” filipińscy – jak cała posoborowa sekta – porzucili nadprzyrodzoną misję prowadzenia dusz do zbawienia, zastępując ją socjologiczno-terapeutycznym programem „usprawniania świata”. Jak ostrzegał Pius XI w Quas primas: „Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”.
W obliczu tej jawnej apostazji jedyną właściwą postawą pozostaje nieustanna modlitwa o przywrócenie prawowitej hierarchii i odnowę Ofiary Mszy Świętej – jedynego źródła łask zdolnych przemienić narody.
Za artykułem:
Why Philippine bishops offer Marcos dialogue on corruption (ewtnnews.com)
Data artykułu: 30.01.2026








