Portal Tygodnik Powszechny (3 lutego 2026) publikuje analizę Sławomira Dębskiego, byłego dyrektora Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, dotyczącą potrzeby stworzenia przez Polskę „nowego algorytmu strategicznego” w obliczu rzekomego osłabienia zaangażowania USA w NATO. Autor postuluje oparcie bezpieczeństwa na „narodowych egoizmach”, zwiększeniu potencjału militarnego i regionalnych sojuszach, całkowicie pomijając nadprzyrodzony wymiar porządku międzynarodowego i społeczne panowanie Chrystusa Króla.
Faktograficzne oderwanie od nadprzyrodzonego porządku
Dębski formułuje diagnozę opartą wyłącznie na naturalistycznej analizie geopolitycznej: „Polska potrzebuje nowego algorytmu strategicznego – wielkiej strategii zawierającej własną teorię bezpieczeństwa w coraz bardziej niebezpiecznym świecie”. Proponuje model „narodowych egoizmów”, w którym: „mobilizowanie sojuszników do wykonania ich zobowiązań będzie trudniejsze”, a bezpieczeństwo ma wynikać z bilateralnych układów sił. Cała argumentacja zbudowana jest na założeniu, że:
„Powiedz mi, jak jesteś gotów użyć siły, a powiem ci, czy jesteś atrakcyjnym sojusznikiem”.
Ten redukcjonizm pomija kluczową zasadę katolickiej nauki społecznej wyrażoną przez Piusa XI w Quas primas: „Nadzieja trwałego pokoju dotąd nie zajaśnieje narodom, dopóki jednostki i państwa wyrzekać się będą i nie zechcą uznać panowania Zbawiciela naszego”. Bez odniesienia do Chrystusa Króla wszelkie strategie bezpieczeństwa stają się budową na piasku (Mt 7,26).
Język świeckiego mesjanizmu
Retoryka autora odzwierciedla typowo modernistyczne przesunięcie semantyczne. Używa pojęć quasi-religijnych („strategiczny analfabetyzm”, „resocjalizacja”), nadając im świeckie znaczenie. Apoteoza militaryzmu („Tarcza Wschód”, „5 proc. PKB na obronność”) zastępuje prawdziwy kult należny Bogu. Najjaskrawiej widać to w bluźnierczym porównaniu:
„W każdym miasteczku Polski powinien stanąć pomnik nieznanego ukraińskiego żołnierza, którego ofiara mogła nam zaoszczędzić powtórki z «rzezi Pragi», «reduty Ordona» i «katyńskiego lasku»”.
To jawny przejaw bałwochwalstwa, gdzie ludzka ofiara zastępuje kult Krzyża – jedynego źródła zbawienia (1 Kor 1,18). Jak naucza św. Paweł: „Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich” (Ef 6,12).
Teologiczna pustka strategii
Cała koncepcja „własnej teorii bezpieczeństwa” ignoruje dogmatyczną naukę Kościoła o uniwersalnym panowaniu Chrystusa. Leon XIII w Immortale Dei stanowczo potępia takie stanowisko:
„Nie wolno […] państwu żyć tak, jakby Boga wcale nie było, ani też uznawać jakiejkolwiek religii za jedynie prawdziwą”.
Dębski powtarza błąd Gallilea – próbuje budować bezpieczeństwo wyłącznie „na ruchomych piaskach” doczesnych układów sił, całkowicie pomijając nieruchomą Skałę Bożego prawa (Ps 17,2). Brakuje choćby wzmianki o tym, że:
- Żaden traktat nie zapewni pokoju bez publicznego uznania królewskiej władzy Chrystusa (Pius XI, Quas primas)
- Narody odrzucające społeczne panowanie Chrystusa skazują się na wojny i rewolucje (Pius IX, Syllabus błędów, pkt 39-55)
- Prawdziwe bezpieczeństwo płynie z łaski, nie z arsenałów (Ps 33,16-17)
Symptom apostazji posoborowej
Tekst stanowi wymowny przykład duchowego bankructwa świata oderwanego od katolickich fundamentów. Gdy w 1925 r. Pius XI ustanawiał święto Chrystusa Króla, przestrzegał przed dokładnie takimi koncepcjami:
„Zburzone zostały fundamenty pod władzą, gdyż usunięto główną przyczynę, dlaczego jedni mają prawo rozkazywać, drudzy zaś mają obowiązek słuchać” (Quas primas).
Dziś obserwujemy efekt dominacji modernistycznej herezji: redukcja bezpieczeństwa do kalkulacji sił militarnych, zastąpienie teologii politycznej technokratycznym zarządzaniem ryzykiem, wreszcie – bluźniercze przeniesienie atrybutów Opatrzności na państwo narodowe. Jak prorokował św. Pius X w Pascendi: „Moderniści starają się zmniejszyć rolę łaski, by szerzyć naturalizm”.
Polska nie potrzebuje nowych algorytmów strategicznych, lecz powrotu do jedynego Algorytmu Zbawienia – społecznego panowania Najświętszego Serca Jezusowego. Bez tego wszelkie plany obronne będą tylko „rojeniem tego, który śpi” (Iz 29,8).
Za artykułem:
Skończyły się geopolityczne wakacje. Bezpieczeństwo Polski w epoce kryzysu NATO (tygodnikpowszechny.pl)
Data artykułu: 03.02.2026








